Jump to content

Schron Przeciwburzowy :d


Kovalchuck
 Share

Recommended Posts

Ostatnio wracając z spontanicznego tripa z Rawy Mazowieckiej napotkała nas ściana deszczu. I też pomysł czy macie jakieś ,,dziwne" miejsca gdzie wy się chowaliście podczas niespodziewanych opadów atmosferycznych ?? Ja z kumplem na ten przykład czekaliśmy na lokalny autobus :biggrin:

 

11781819_1115003598514404_88643679296498

Link to comment
Share on other sites

Ja też najczęściej na przystankach PKS. Czasem rozłożyste drzewo (ryzykowne w czasie burzy z piorunami- regulator napięcia może nie wytrzymać ;-) ). Jeśli teren jest zabudowany to często można spotkać zadaszenie (sklepy, McDonaldy i inne).

Link to comment
Share on other sites

Ja ostatnio 2 metry a szlabanem na przejściu granicznym pomiędzy Chorwacją a Czarnogórą. Celnik się śmiał że nie mamy wycieraczek na kaskach.  Burza była niesamowita całe pasmo górskie nagle gdzieś znikło :smile:

Link to comment
Share on other sites

Na Słowacji, gdzieś w okolicach zdiar'u, razem z 2oo kryłem się pod motocyklowym pokrowcem :biggrin: lało niesamowicie, na szczęście nie dmuchało, bo byłem na otwartej przestrzeni, więc pewnie by mnie zdmuchnęło razem z pokrowcem i 2oo ;)

A tak spędziłem z 1h razem z Kawką (wtedy jeszcze Z1000sx) romantyczne chwile, prawie jak pod namiotem na wakacjach :smile:

Link to comment
Share on other sites

 

 

A tak spędziłem z 1h razem z Kawką (wtedy jeszcze Z1000sx) romantyczne chwile, prawie jak pod namiotem na wakacjach :smile:

Pomyśl sobie co by się działo z cycatą bawarką pod namiotem :smile:

Link to comment
Share on other sites

Przy wspominkach odzywałby się puchacz. Sie działo huu huu

Link to comment
Share on other sites

  • 3 weeks later...

 

 

I też pomysł czy macie jakieś ,,dziwne" miejsca gdzie wy się chowaliście podczas niespodziewanych opadów atmosferycznych ??

 

 

 

Ja polecam zatrzymać się na stacji paliwowej.

Nie wpadł bym na to,ale kiedyś spróbuję.

Link to comment
Share on other sites

dziwne - nie dziwne. strykowska, kierunek Łódź, nagle j*b, ściana deszczu. nic nie widać, 40 kmh, nie ma się gdzie schować. w końcu jest ! stacja ! zatrzymaliśmy się na 2 minuty.. tylko po to żeby stwierdzić, że w sumie.. bardziej już nie zmokniemy, więc tniemy dalej  :decayed:

Link to comment
Share on other sites

W lipcu ze znajomym wracaliśmy z Gdańska, i kawałek przed Toruniem dopadła nas lekka burza, stanęliśmy na autostradowym przystanku Stacja/McDonald, motorów już w brud, aut też co niemiara, wiec zostało nam koczować na zew pod kawałkiem dachu, po ok 20 min tak walnęła burza, że musieliśmy się wpakować do środka i podpierać ścianę. Niestety kierowcy puszek musieli również okupować McDonald, bo przecież nie mogli doświadczyć choćby kropelki deszczu na swoich okryciach wierzchnich.. Po 2h postoju jakoś ruszyliśmy dalej

Link to comment
Share on other sites

Wożę ze sobą taki pokrowiec na motocykl. Mam go pod siedzieniem. Już kilka razy się przydal. Bo u nas nie ma normalnych burz, tylko jak jest zlewa, to się leje jak z wiadra.

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
  • Create New...