Rogal Opublikowano 25 Września 2014 Zgłoś Opublikowano 25 Września 2014 a z chinolem to bedziesz sie meczyl ( tu nieodpali, tu cos sie zrabie itp) Przykład 1. Kumpel lata temu kupił coś w stylu chooper`a, ładnego chinolka z silnikiem typu V, kopi jakiegoś japońskiego silnika Suzuki.Zapewniali go że 95% części pasuje od tej suzi. Pewnego pięknego dnia przy wykręcaniu świecy, złamała mu się.Pamiętam że tygodniami szukał takiej samej świecy... w końcu zamontował niby taką samą ale silnik gasł, nie podpalał, dławił się. Do tej pory nie ma tej świecy, ale nie ubolewa bo od czasu wypadku nawet na motocykl nie patrzy. Przykład 2. Pracując dla sieci pewnych marketów, szukaliśmy alternatywnych produktów i pojechaliśmy do Chińskiej Republiki Ludowej żeby pozwiedzać kilka fabryk. Trafiliśmy do takiej co produkowała kłady, skutery, kosiarki itp.. Na środku hali, zobaczyłem całą górę silników, góra miała wysokość z dobre 10 metrów i składała się z tysięcy silników. Pytam gościa, co to za silniki? A typ odpowiada, że tam obok tej góry, jest koniec lini montażowej silników i tam na końcu sprawdzają jakość. Mają 3-5 sekund żeby odpalić silnik. Jeśli silnik zaskoczy za pierwszym razem, to go montują, jeśli nie, to ląduje na tą górę a później je przetapiają. Nie mają czasu szukać przyczyny usterki, szybciej jest to znów przetopić Konkluzja jest taka: Mimo dobrej ceny chinola, warto przemyśleć co co tak naprawdę będziemy cenić w nowym sprzęcie. 1 Cytuj ...
Pitrx Opublikowano 26 Września 2014 Autor Zgłoś Opublikowano 26 Września 2014 osobiscie nie polecam rometa. kiedys dziewczyna miala retro 125 i masakra, wiecej u mechaniora stal niz jazdy z niego bylo. na Twoim miejscu wybralbym starego japonca, honde cb czy jakas jamahe, nie wiem jakie sa do tej pojemnosci. sam mialem kiedys cb 250 i super ja wspominam - tylko lancuch naciagasz i smarujesz od czasu do czasu, i nic wiecej nie trzeba robic. a z chinolem to bedziesz sie meczyl ( tu nieodpali, tu cos sie zrabie itp) A myślisz, że takie kwiatki nie zdarzyły by się w przypadku japońców. Też mam kilku znajomych którzy posiadają lub posiadali hondy, jamahy i inne tego typu modele i też często się coś sypało i stały u mechanika. Dużo zależy od stylu jazdy. Jeżeli piłujesz go niemiłosiernie - to nawet ma maybach siądzie. Soft 125 czy Ogar Caffe 125 w swoim przedziale cenowym to dobra opcja. Jak się jeździ z głową to posłuży przez kilka sezonów bez grubszych wizyt u mechanika. 0 Cytuj
Kufel Opublikowano 26 Września 2014 Zgłoś Opublikowano 26 Września 2014 Ja jeżdżę Hondą CBR125R na wtrysku i nie wiem czy romety przebiją moje spalanie . Przy spokojnej jeździe 2L to max! 0 Cytuj
Remax Opublikowano 19 Października 2014 Zgłoś Opublikowano 19 Października 2014 (edytowane) Przykład 2. Pracując dla sieci pewnych marketów, szukaliśmy alternatywnych produktów i pojechaliśmy do Chińskiej Republiki Ludowej żeby pozwiedzać kilka fabryk. Też byłem w chinach i pierwsze słyszę, by chińczycy opowiadali zwiedzającym tak szczerze co i jak. A myślisz, że takie kwiatki nie zdarzyły by się w przypadku japońców. Też mam kilku znajomych którzy posiadają lub posiadali hondy, jamahy i inne tego typu modele i też często się coś sypało i stały u mechanika. Dużo zależy od stylu jazdy. Jeżeli piłujesz go niemiłosiernie - to nawet ma maybach siądzie. Soft 125 czy Ogar Caffe 125 w swoim przedziale cenowym to dobra opcja. Jak się jeździ z głową to posłuży przez kilka sezonów bez grubszych wizyt u mechanika. Dokładnie, ostatnio byłem w Hondzie na Włókniarzy, stoją japończyki igiełki z przebiegiem 2kkm, roczniki wczesne 2000. np: Honda Varradero 125, klient nie ma kilku kafli za naprawę. Ja jeżdżę Hondą CBR125R na wtrysku i nie wiem czy romety przebiją moje spalanie . Przy spokojnej jeździe 2L to max! Na takie sprzęta to idealne gabaryty to: do 1,75m i 70kg wagi, przeciętny eropejczyk nie uzyska takiej ekonomii. Edytowane 19 Października 2014 przez Remax (wyświetl historię edycji) 0 Cytuj
Lusia Opublikowano 19 Października 2014 Zgłoś Opublikowano 19 Października 2014 Przy spokojnej jeździe 2L to max! nie wiem jak Ty to robisz, że Ci pali 2L, bo moja na pewno więcej... 0 Cytuj
Kufel Opublikowano 19 Października 2014 Zgłoś Opublikowano 19 Października 2014 nie wiem jak Ty to robisz, że Ci pali 2L, bo moja na pewno więcej... Mówimy tutaj o spokojnej jeździe przy pałowaniu wciąga mi max 3 litry ale już max maxów 0 Cytuj
kamil rx Opublikowano 21 Października 2014 Zgłoś Opublikowano 21 Października 2014 Ja osobiscie kupiłbym tylko firmowe motocykle omijałbym szerokim łukiem romety i inne tego typu pojazdy (niektórzy mowią że sie nie psują) ale ja tym bałbym się za miasto wyjechać bo nie wiadomo co sie popsuje. szczerze odradzam 0 Cytuj
Aidekk Opublikowano 21 Października 2014 Zgłoś Opublikowano 21 Października 2014 Ja osobiscie kupiłbym tylko firmowe motocykle omijałbym szerokim łukiem romety i inne tego typu pojazdy (niektórzy mowią że sie nie psują) ale ja tym bałbym się za miasto wyjechać bo nie wiadomo co sie popsuje. szczerze odradzam Jest masa ludzi, którzy codziennie na chinolach jeździ czy wybiera się nimi w trasy ale Ty wiesz lepiej Chinole jeśli chodzi o silnik i układ napędowy nie są złe. Są bardzo niezawodne. Niestety niższa cena skądś musi się wywodzić... * gorsze materiały (przez to rdzewieją, łańcuch wyciąga się w oczach, wymagają częstszej eksploatacji - np w moim Zippie Nitro wymiana oleju co 2000 km) * opony i zawieszenie pozostawiają sporo do życzenia Jak kupujesz chinola to powinieneś brać na to wzgląd. Jednak pisanie, że bałbym się wyjechać za miasto to typowa gadka "brandera"... 0 Cytuj Jak się jeżdżąc nie przewrócisz to się jeździć nie nauczysz...
kamil rx Opublikowano 21 Października 2014 Zgłoś Opublikowano 21 Października 2014 Może komuś sie udaje jeździć bezawaryjnie ale ja miałem okazje użytkować nie jeden taki pojazd i Każdy jakim bym nie jeździł popsuł sie w przeciągu tygodnia i poszedł na sprzedaż 0 Cytuj
MaRRcin Opublikowano 21 Października 2014 Zgłoś Opublikowano 21 Października 2014 (edytowane) Ja tam się nie znam, bo nie jeździłem na tego typu sprzętach, ale poczytajcie stronę "Mnicha" http://william350.w.interia.pl/ararat.html Tam macie opisy wyjazdów i sprzętu na jakim chłopak jeździł po dużej części świata i widać, że te motocykle wcale take złe nie są. @kamilrx, możesz napisać co takiego się stało, że musiałeś sprzedać swoje chinole? Edytowane 21 Października 2014 przez MaRRcin (wyświetl historię edycji) 0 Cytuj
kamil rx Opublikowano 21 Października 2014 Zgłoś Opublikowano 21 Października 2014 (edytowane) Tak. 1 sytuacja zipp simpli uszkodzony moduł zapłonowy nie udało mi sie przejechać ze stoków na bałuty. i pchanie go spowrotem 2 sytuacje też zipp simpi po wymianie modułu pojeździłem trochę po mieście gdzieś z 2 dni następnego dnia stanąłem na światłach i nie mogłem go uruchomić. (wszelkie metody kręcenie z rozrzusznika przez 20 min podmiana modułów. paliwo oczywiście było) postał tydzień w szopie i z ciekawości spróbowalem go kopnac. pięc razy i odpalił ... łacznie zrobiłem nim 200km (w tym kilka awarii i 15km pchania go .). co prawda to 50 a nie 125 ale też chińczyk 3 sytuacja romet k125 jazda po mieście . odkręciłem manetke wjeżdzając na wiadukt na brzezińskiej -spuchł tłok nie wspominając o reszcie awarii (głównie elektryka). i to nie tylko moje spostrzeżenia (także znajomych którzy takimi się poruszają) które w tych pojazdach były praktycznie na porządku dziennym Nie zlicze innych sytuacji bo co chciałem wyjechać na miasto to zawsze coś Edytowane 21 Października 2014 przez kamil rx (wyświetl historię edycji) 0 Cytuj
Mark_Ka Opublikowano 21 Października 2014 Zgłoś Opublikowano 21 Października 2014 Tak. 1 sytuacja zipp simpli uszkodzony moduł zapłonowy nie udało mi sie przejechać ze stoków na bałuty. i pchanie go spowrotem 2 sytuacje też zipp simpi po wymianie modułu pojeździłem trochę po mieście gdzieś z 2 dni następnego dnia stanąłem na światłach i nie mogłem go uruchomić. (wszelkie metody kręcenie z rozrzusznika przez 20 min podmiana modułów. paliwo oczywiście było) postał tydzień w szopie i z ciekawości spróbowalem go kopnac. pięc razy i odpalił ... łacznie zrobiłem nim 200km (w tym kilka awarii i 15km pchania go .). co prawda to 50 a nie 125 ale też chińczyk 3 sytuacja romet k125 jazda po mieście . odkręciłem manetke wjeżdzając na wiadukt na brzezińskiej -spuchł tłok nie wspominając o reszcie awarii (głównie elektryka). i to nie tylko moje spostrzeżenia (także znajomych którzy takimi się poruszają) które w tych pojazdach były praktycznie na porządku dziennym Nie zlicze innych sytuacji bo co chciałem wyjechać na miasto to zawsze coś Co do użytkowania Rometa moge się tylko podzielić swoimi spostrzeżeniami ... Chinole jeśli chodzi o silnik i układ napędowy nie są złe. Są bardzo niezawodne. Niestety niższa cena skądś musi się wywodzić... * gorsze materiały (przez to rdzewieją - fakt po 1500 km już się gdzieś pojawia nalot rdzawy, łańcuch wyciąga się w oczach - z tym się zgodzę - co naciągnę to już sie znów wyciągnie , wymagają częstszej eksploatacji - np w moim Zippie Nitro wymiana oleju co 2000 km) * opony i zawieszenie pozostawiają sporo do życzenia - prawda - na winklu przy większej predkości czuć że opony nie zostały stworzone do jazdy innej niż spokojna Ogólnie jestem zadowolony - wszystko jest w porządku jak na razie 0 Cytuj ekowkuchni.pl - Już niedługo zjesz zdrowo i smacznie
Aidekk Opublikowano 21 Października 2014 Zgłoś Opublikowano 21 Października 2014 Co do chińczyków dwie uwagi: * łańcuch wymieniasz na DIDa za 100 zł i jeździsz 3 sezony * gumy mi się po 12 tys zużyły... i to przy ostrym traktowaniu chińczyka, zakładasz cokolwiek lepszego (nawet Duro) i niebo a ziemnia d tych chińskich 0 Cytuj Jak się jeżdżąc nie przewrócisz to się jeździć nie nauczysz...
Mark_Ka Opublikowano 21 Października 2014 Zgłoś Opublikowano 21 Października 2014 Co do chińczyków dwie uwagi: * łańcuch wymieniasz na DIDa za 100 zł i jeździsz 3 sezony - chyba skorzystam i na wiosne sobie wymienie. * gumy mi się po 12 tys zużyły... i to przy ostrym traktowaniu chińczyka, zakładasz cokolwiek lepszego (nawet Duro) i niebo a ziemnia d tych chińskich - A ile dałeś za dwie oponki? Rozmiary takie same jak oryginały? 0 Cytuj ekowkuchni.pl - Już niedługo zjesz zdrowo i smacznie
Aidekk Opublikowano 21 Października 2014 Zgłoś Opublikowano 21 Października 2014 W 125 będziesz miał jeszcze mniejsze i tańsze niż do mnie. U mnie było 110 przód, 140 tył a komplet Duro się cenił w granicach 300 zł. Węższa będzie jeszcze tańsza. Zwróć też uwagę na indeksy prędkości. Jeśli jeździsz do 100 km/h to nie potrzeba Ci indeksu H, R czy T. Być może wyrwiesz nawet coś tańszego. 0 Cytuj Jak się jeżdżąc nie przewrócisz to się jeździć nie nauczysz...
LUBIANY Opublikowano 21 Października 2014 Zgłoś Opublikowano 21 Października 2014 Pamiętaj tylko musi być różowy 0 Cytuj
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.