JAKUBKO Opublikowano 5 Marca 2014 Zgłoś Opublikowano 5 Marca 2014 szkoda ze sprzedalem swoja dyche w sam raz na pierwsze moto moze na raty by poszedl ale za to mozna za***rdalac bez umiejetnosci 0 Cytuj www. Serwisuj sie u KUBY .pl
LUBIANY Opublikowano 5 Marca 2014 Zgłoś Opublikowano 5 Marca 2014 NO DOKŁADNIE ,ALE NIE DALEKO 0 Cytuj
JAKUBKO Opublikowano 5 Marca 2014 Zgłoś Opublikowano 5 Marca 2014 tuż za morze bałtyckie się okazało 0 Cytuj www. Serwisuj sie u KUBY .pl
banzaj Opublikowano 14 Kwietnia 2014 Zgłoś Opublikowano 14 Kwietnia 2014 Szkoda że sam pytający już nie bardzo zainteresowany . 0 Cytuj
Papa Zulu Opublikowano 17 Kwietnia 2014 Zgłoś Opublikowano 17 Kwietnia 2014 W tym dziale to nie ER, ale raczej EN !!! Przy tej masie i wzroście to średnio wygodny, ale ja jakoś sobie radzę (183cm i prawie 100kg) i nie narzekam, a moto całkiem, całkiem 0 Cytuj
BlackJack Opublikowano 18 Kwietnia 2014 Zgłoś Opublikowano 18 Kwietnia 2014 Chyba Mu się nie dziwicie? Pewnie się juz wyrejestrował po takiej nagonce Najlepsze jednak sa pytania w stylu :15 koła?w tym wieku? ...... 1 Cytuj Sklep i serwis motocyklowy - Łódź Limanowskiego 213
pafcio Opublikowano 18 Kwietnia 2014 Zgłoś Opublikowano 18 Kwietnia 2014 No co ,nie pił nie palił na dziewczyny nie chodził zbierał od komuni 2 Cytuj
BlackJack Opublikowano 18 Kwietnia 2014 Zgłoś Opublikowano 18 Kwietnia 2014 To takie troszeczkę nasze typowe - Polskie i to jest właśnie to czym różnimy się od zachodu 0 Cytuj Sklep i serwis motocyklowy - Łódź Limanowskiego 213
Baal Opublikowano 10 Czerwca 2014 Zgłoś Opublikowano 10 Czerwca 2014 Wiem że akurat Ciebie moja opinia nie dotyczy - będziesz miał / masz już prawko A2 I moje zdanie dla innych może być mało popularne - ale wyartykułuję je, aby część z nas pomyślała o pierwszym motongu z innej strony... otóż w moim przypadku było inaczej, zawsze chciałem mieć motonga ale jakoś tak schodziło, szkoła, żona dzieci... w końcu (40 latek na barkach) stwierdziłem: ..."dzieci odchowane, czas na realizację marzeń..." i tak zaczołem się rozglądać – i tu naszły mnie refleksje – znam kilku ludzi – hydraulików i ich droga z motongami wyglądała następująco: pierwszy jakaś 650; później 750- tak do litra; dalej po drodze jakaś 1100 a na koniec jakaś 1300 i wyżej. Zwróćcie uwagę że za każdym razem musimy zrobić jakiś konkretny serwis zerowy, następnie ubieramy naszego motonga (znowu jakaś kasa) na koniec – po przejechaniu jakiegoś sezonu (góra dwóch) stwierdzamy że za mało mamy pomiędzy nogami i sprzedajemy go – jak mamy szczęście za takie same pieniądze jak kupiliśmy – pomijając kasę którą w niego utopiliśmy i tak w kółko… W sumie większa część moich znajomych zmieniała motonga 3-4 razy z czystej potrzeby zwiększenia mocy czy też kalibru. Moje założenia były następujące: Waga: 130kg; wzrost: 185cm; stan emocjonalny: STABILNY (mam dla kogo żyć) Ja od razu rozglądałem się za jakimś potworem, jestem zwolennikiem hydrauliki więc to też niejako ograniczyło mój wybór, jakieś 3 miesiące chodziłem po salonach i co ważne PRZYMIERZAŁEM się do motongów i kupiłem w końcu czewonego (a jakże) VTX 1300C. Mam między nogami potwora, strasznie ciężkiego i szybkiego, ale wiem że to jest to moto które czekało na mnie od dawna gdzieś tam… Ja wiem że zaraz się odezwą święcie oburzeni że to, że tamto, ale ja chciałem mieć JEDNO moto a nie zmieniać i tracić kasę co 1-2 sezony na armaturę i inne takie tam… Co wybierzesz na swoje pierwsze moto moim zdaniem nie ma znaczenia, ważne żeby ci się podobał i chciał na nim jeździć… i KONIECZNIE dosiądź go przed zakupem 1 Cytuj
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.