Skocz do zawartości

wydarzenie_FLM_Tuchola.png

Zapraszamy na Zlot Forum Łódzkich Motocyklistów  - więcej informacji tutaj.

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

 

 

Na PW wysyłam Ci numer telefonu - daj znać, to podjadę po zaświadczenie. Dzięki!!!!

 

 

wystarczy zrobić skan lub zdjęcie i wydrukować też przyjmują bez problemu 

Opublikowano

wystarczy zrobić skan lub zdjęcie i wydrukować też przyjmują bez problemu 

 

 

Boroś - w takim razie jeżeli ta forma będzie dla Ciebie wygodniejsza, to daj znać, to na PW wyślę Ci mój adres @.

Burek 400 K3:
icon3.png

Opublikowano

Nie ma problemu jak oddam i dostanę potwierdzenie będę się kontaktował. :smile: Głównie chodziło mi czy jest potrzeba brania zaświadczenia, ale już mi to naświetliliście :smile: Dzięki za info

 boroś

 ccm250.png LwG!

Opublikowano

Mnie denerwuje fakt ze piszą ze mało mamy krwi w Polsce to bujda i nieprawda po prostu z krwi robią drogie leki i inne rzeczy na których można zarobić kasiore i to opylają i tak jest w 80% oddawanej krwi a jak stanie się poważny wypadek i jest potrzeba natychmiast  to jest problem to jest właśnie Polska.

Opublikowano (edytowane)
mało mamy krwi w Polsce to bujda i nieprawda po prostu z krwi robią drogie leki

Między innymi z takiego powodu wolę oddać na potrzebującego, czy potrzebującą.

Jak zacząłem przygodę z motocyklem postanowiłem oddawać regularnie  :P tutaj szukam potrzebujących. 

Dzisiaj oddawałem na konkretną osobę i przy okazji dowiedziałem się o zmianach.

Oddając na kogoś wystarczy ten fakt zgłosić przy rejestracji i zawiadomić szpital że się oddało, od miesiąca nie wydają zaświadczeń.  

Edytowane przez boroś (wyświetl historię edycji)

 boroś

 ccm250.png LwG!

Opublikowano

Wszystko się zgadza kolego i chwali się takie postepowanie jak twoje i innych oddających krew ... mnie wk***ia tylko ten fakt wciskania nam ciemnoty tylko po to aby zarobić jak najwięcej na naszej krwi i rozumiem tez to ze i leki są bardzo potrzebne ale nikt nas nie informuje i nie powie jaka jest prawda na ten temat..... ale na pewno popieram oddawanie krwi :smile:

Opublikowano (edytowane)

Dlatego ja robię to co uważam za słuszne i staram się nie roztrząsać jak postępuje CKiK, bo i tak mam wiele powodów podnoszących ciśnienie. W krwiodawstwie staram się być wyluzowany żeby wyniki mieć dobre :smile:

Staram się żyć zgodnie ze swoim sumieniem i zasadami, nikt za mnie lepiej tego nie zrobi :laugh2: i mimo wszystko zachęcam do oddawania krwi. Zawsze uważałem tych ludzi za bohaterów, a teraz w końcu udało mi się być jednym z nich :rolleyes: nie było to łatwe. Wizja odlotu przy oddawaniu skutecznie mnie blokowała :biggrin:

Na nie które rzeczy po prostu nie mamy wpływu, więc po co tracić zdrowie :smile: MANIUTEK chyba że masz niskie ciśnienie ;) to takie wqr***nia są nawet wskazane. Nie ma co się przejmować innymi :P oni za Ciebie życia nie przeżyją :biggrin:

 

Edytowane przez boroś (wyświetl historię edycji)

 boroś

 ccm250.png LwG!

Opublikowano

Boroś - raz jeszcze dziękuję Ci za wczorajsze oddanie krwi dla trzynastoletniego Błażeja, dziś przekazałem jego rodzinie tą informację i Twoje dane...

Dużo zdrowia i powodzenia dla Ciebie!!!

Burek 400 K3:
icon3.png

Opublikowano

Nie ma problemu, super że pomogłem komuś znajomemu. Następne za jakieś dwa miesiące  :biggrin: pierwszy raz poczułem się lepiej po oddaniu, może dlatego, że w jakimś konkretnym celu się to zrobiło i psychicznie człowiek czuje się mocniejszy  ;)

 boroś

 ccm250.png LwG!

Opublikowano (edytowane)
Mnie denerwuje fakt ze piszą ze mało mamy krwi w Polsce to bujda i nieprawda po prostu z krwi robią drogie leki i inne rzeczy na których można zarobić kasiore i to opylają i tak jest w 80% oddawanej krwi a jak stanie się poważny wypadek i jest potrzeba natychmiast to jest problem to jest właśnie Polska.

 

Stary nie wiem skąd ty takie bzdury bierzesz. U mnie na rynku co wieczór stacja krwiodawstwa wystawia stragan z szyldem "Świeża krew, w dobrej cenie - dostępne wszystkie grupy"  i zlatują się wampiry z całej okolicy.

Już tu były dyskusje na ten temat i wypowiadały się osoby blisko związane z temate.

 

1. Brak krwi jest faktem, szczególnie w okresie wakacyjnym

2.  We wniosku masz okienko i możesz się nie zgodzić na to by twoja krew mogła być sprzedana (po prostu wywalą ją do "kosza")

3. To że oddajesz  na konkretną osobą ma nieduży wpływ na to co dzieje się z tą krwią bo wiele krwi, która w ten sposób jest oddawana po prostu nie nadaje dla tej osoby. Głównie chodzi o uzupełnianie zapasów. (które ponoć wyprzedają).  Poszukajcie sobie ile osób musi oddać krew by zabezpieczyć operację osoby po wypadku.

4. Skoro moja krew się nikomu nie przydaje bo nikt jej nie potrzebował to dobrze, zamiast wyje... ją do kosza (pieca) to lepiej jak zrobią z niej użytek. Ja i tak już ją oddałem. Rozliczenie, przekazywanie itd z racji że jest to materiał genetyczny podlega nadzorowi i sprzedaż w takiej sytuacji na boku wcale nie jest taka prosta  a oficjalne rozliczenia jak bardzo chcecie możecie sobie obejrzeć bo jest to jednostka publiczna.

5. Do wytworzenia wielu produktów przemysłu farmaceutycznego jest potrzebna krew bądź jej elementy (Tutaj mógłby się wypowiedzieć jakiś farmaceuta) i tak naprawdę to oni najwięcej przy tym zarabiają.

Przy czym warto by sprawdzić jaką ciężką kasę koncerny farmaceutyczne wydają na prowadzenie badań  by ich leki miały chociażby prawo działać  a nie być tylko zwykłym placebo.

 

Nie życzę wam byście kiedyś musieli mieć przesuwaną chociażby zwykła operację  z powodu braku krwi nie mówiąc już o sytuacjach w których po wypadku potrzebna jest ogromna jej ilość (z jednej strony się wlewa a z drugiej wylewa tylko po to by lekarze mieli czas złożyć delikwenta do kupy). 

 

Zatem drodzy koledzy nie pieprzcie głupot na poziomie moherowej armii ojca dyrektorem, zniechęcając  w ten sposób osoby wahające się czy oddać krew do tego jakże szlachetnego czynu.

 

PS

A jak już oddajecie krew to ja gorąco namawiam do zarejestrowania się do banku dawców szpiku. W ramach tej samej procedury która i tak przechodzicie, można pomóc komuś, gdzie szanse znalezienie dawcy są niewielkie. Jedynie jakieś 5 osób na 100 zostaje faktycznie dawca. 

Edytowane przez ridrick (wyświetl historię edycji)

Motocyklistą nie staniesz się z chwilą kupna motocykla !!!

 

Jest to pasja, którą trzeba poczuć całym sercem, rodzi się pewien rodzaj więzi 'człowiek-maszyna', dająca sens życiu i uczucie wolności jakiej nikt nie jest w stanie dać nam na tym świecie.

 

Pasja ta staje się najmocniejszym narkotykiem, który rządzi naszym życiem. Nawet gdy ją porzucimy zostawia za sobą pustkę, jakiej nie da się wypełnić niczym innym !!!

Opublikowano

 

 

A jak już oddajecie krew to ja gorąco namawiam do zarejestrowania się do banku dawców szpiku. W ramach tej samej procedury która i tak przechodzicie, można pomóc komuś, gdzie szanse znalezienie dawcy są niewielkie. Jedynie jakieś 5 osób na 100 zostaje faktycznie dawca. 

Można pomóc, oczywiście ale nie porównujmy oddawania krwi z oddawaniem szpiku. Wystarczy wpisać w google "powikłania po oddaniu szpiku" i wyskakują rzeczy, których nie czyta się lekko. Lekarze oczywiście informują, że to bezpieczne bo czemu mieliby inaczej? Im chodzi o uratowanie pacjenta i jest to zrozumiałe.

 

A co do oddawania krwi, zapewne byłoby lepiej gdyby w Polsce płacono tak jak w cywilizowanych krajach na zachodzie. Zacytuję artykuł o niemieckiej firmie Haema.

 

Haema skupuje krew i osocze, które sprzedaje do Austrii. Z osocza produkuje się immunoglobuliny, leki wzmacniające układ odpornościowy. Za pół litra krwi Haema płaci 20 euro, za trzy czwarte litra osocza - 15. Krew można oddać cztery razy w roku, osocze aż 36. Jeśli osocze odda się ponownie w ciągu miesiąca, Haema płaci dodatkowo 5 euro. Za każdego przyprowadzonego dawcę dokłada 15 euro.

 

Tutaj nie dość, że można komuś pomóc to jeszcze można dorobić. Przyjemne z pożytecznym...

Jak się jeżdżąc nie przewrócisz to się jeździć nie nauczysz...

Opublikowano (edytowane)

Byłem ostatnim czasem na Franciszkańskiej oddać krew. Mówicie, że sytuacja jest zła, to była sobota to może dlatego, ale ogólnie przy każdym stoliku siedziały po 2 osoby i ruch był spory. 

 

Nie oddałem krwi z dwóch powodów. 

 

Doktorowa powiedziała, że jej przykro, bo wyniki mam bardzo dobre. Jednym z powodów była aspiryna, którą wziąłem w środę z powodu bólu głowy. Musi minąć pełnych 5 dni i jest to żelazna zasada której się trzymają, nie ma wyjątków. 

 

Drugi to złamany staw skokowy na moto, 30 kwietnia tego roku, mimo że mija 7 miesięcy to doktor powiedziała, że jeszcze najlepiej miesiąc poczekać, tym bardziej że jeszcze odczuwam minimalny ból w nodze. Powód jest taki, że przy dużym urazie takim jak złamanie dochodzi do nadprodukcji białych krwinek (nie wiem czy dobrze zapamiętałem) i przez to wyniki badań mojej krwi mogą być zakłamane. Szkoda czasu i pieniędzy tak mi powiedziała. Bo będą musieli wysyłać zawiadomienie, potem mnie wzywać, a krew pójdzie do kosza itd. 

Edytowane przez nildur (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

Krew do kosza by nie poszła odfiltrowali by to co się da ale z resztą nie kłamali 

Opublikowano

 

 

  Wystarczy wpisać w google "powikłania po oddaniu szpiku" i wyskakują rzeczy, których nie czyta się lekko.

 

No to teraz jeszcze te informacje trzeba ograniczyć do konkretów a nie majaczeń hipochondryków dodać do tego nowe metody pozyskiwania właściwych komórek i okaże się, że diabeł nie taki straszny :smile:.

 

Oczywiście nie namawiam bo sam długo się wahałem ale jakby ktoś miał ochotę zawsze można dopytać w samej stacji krwiodawstwa.

Motocyklistą nie staniesz się z chwilą kupna motocykla !!!

 

Jest to pasja, którą trzeba poczuć całym sercem, rodzi się pewien rodzaj więzi 'człowiek-maszyna', dająca sens życiu i uczucie wolności jakiej nikt nie jest w stanie dać nam na tym świecie.

 

Pasja ta staje się najmocniejszym narkotykiem, który rządzi naszym życiem. Nawet gdy ją porzucimy zostawia za sobą pustkę, jakiej nie da się wypełnić niczym innym !!!

Opublikowano

 

 

pozyskiwania właściwych komórek i okaże się, że diabeł nie taki straszny

Przydał by się człowiek który doświadczył samego przeszczepu. Bezcenna była by Jego opinia jak to wygląda w rzeczywistości.

Myślę że opinia dawcy wraz z informacją z CKiK rozwiała by większość wątpliwości. Zdaje sobie sprawę że nie jest to zwykłe oddanie krwi B) to też decyzja wymaga większych przemyśleń. 

Samo bycie zarejestrowanym to dopiero początek, jednak wymagający nie lada odwagi :rock:

 boroś

 ccm250.png LwG!

Opublikowano

Jasna sprawa, że nie jest to łatwa decyzja, a oddanie szpiku to nie bułka z masłem, ale sądzę, że jeżeli staniesz przed wyborem, czy oddać szpik i uratować komuś życie, to pewnie nie będziesz się długo zastanawiał...

Burek 400 K3:
icon3.png

Opublikowano

 

 

Przydał by się człowiek który doświadczył samego przeszczepu. Bezcenna była by Jego opinia jak to wygląda w rzeczywistości.

 

http://fundacjauj.pl/rejestr-dawcow/informacje-dla-dawcow/metody-pobrania-kk/   - fajny i rzeczowy opis

 

Przy czym nie chciałbym skłamać ale o ile dobrze pamiętam moją rozmowę z panią

"Na dzień dzisiejszy już nie pobiera się komórek z kości biodrowej"  to się chyba nazywa "Separacja komórek macierzystych z krwi obwodowej"  czyli podłączają delikwenta na dłuższa chwilę i na podobnej zasadzie jak dializy pobierają odpowiednie komórki.

 

Mnie to wygląda dużo mniej strasznie ;).  Przy czym całości brzmienia tekstu nie jestem pewien

Motocyklistą nie staniesz się z chwilą kupna motocykla !!!

 

Jest to pasja, którą trzeba poczuć całym sercem, rodzi się pewien rodzaj więzi 'człowiek-maszyna', dająca sens życiu i uczucie wolności jakiej nikt nie jest w stanie dać nam na tym świecie.

 

Pasja ta staje się najmocniejszym narkotykiem, który rządzi naszym życiem. Nawet gdy ją porzucimy zostawia za sobą pustkę, jakiej nie da się wypełnić niczym innym !!!

  • 2 miesiące temu...
Opublikowano

Słyszałem, że w roku 2014 nie będzie imiennego oddawania krwi.
Obalam ten mit; zmieniła się jedynie procedura. Przed oddaniem podajesz osobę na którą chcesz oddać i na tym koniec (nie ma zaświadczeń). Nadal można imiennie pomagać potrzebującym.
Jakoś lepiej się oddaję ;)
Pozdrawiam

 boroś

 ccm250.png LwG!

Opublikowano

 

 

Obalam ten mit; zmieniła się jedynie procedura. Przed oddaniem podajesz osobę na którą chcesz oddać i na tym koniec (nie ma zaświadczeń).

Czyli otworzyli furtkę do sprzedaży krwi do Niemcowni... teraz to dopiero będzie dramatyczna sytuacja. Brak zaświadczenia = brak winnego i winy bo jak udowodnić?

Jak się jeżdżąc nie przewrócisz to się jeździć nie nauczysz...

Opublikowano

A poprzednio jak oddawali to nie mogli sprzedawać?!
Naślij na nich kontrole!!! Złodzieje i handlarze!!!
Nikt Cię nie zmusza do oddawania, to jest dobra wola każdego oddającego.
Potrzebujący i tak tą krew dostanie, dokładnie nie wiem jaka jest różnica oddania na kogoś czy na nikogo konkretnego. Psychicznie lepiej się oddaje, przynajmniej mnie.
Zmieniło się tylko, że nie dostajesz świstka do ręki, wszystko jest systemie i można to sprawdzić.
Wypisując głupoty, że tylko sprzedają, życzę Ci obyś nigdy jej nie potrzebował, bo słono zapłacisz jak od Niemca trzeba będzie odkupić.

 boroś

 ccm250.png LwG!

Opublikowano

Krwiodawstwo sprzedaję po 400 zł za 1 dawke ok. 450 ml.

Ceny z 2010r.

CGLasNM.jpg

Opublikowano

Widocznie nie jest to dużo skoro na okręg łódzki jest tylko jedna :biggrin:

Powiem Ci w sekrecie te dawcy to też nie robią tego tak do końca za free ;) Dostają 8 czekolad, batonik, kawe, napój energetyczny, ostatnio nawet karnet do restauracji grand na kawe z ciastkiem. Po oddaniu mają dzień wolny od pracy i jeszcze jak by to było mało to odliczają sobie darowizne od podatku około 57 PLN za dawke.

Po oddaniu większej ilości mogą się przed Ciebie wepchnąć do lekarza poza kolejką i jeszcze kilka innych przywilejów mniej lub bardziej ważnych.

Najgorsze to jest to że po oddaniu 21 litrów są uprawnieni do darmowych przejazdów mpk.

Do tego dolicz koszty utrzymania placówki, jednorazówek, konserwacji maszyn, paliwo, pensje pracowników itp.

To wszystko za marne 400 za dawke. :biggrin:

 boroś

 ccm250.png LwG!

Opublikowano

Wszystko co piszesz Towarzyszu Boroś to prawda,

lecz przedstawie Tobie i innym taką sytuację właśnie z 2010r.

 

Historia prawdziwa

Przyjaciela ojciec, honorowy dawca krwi, ponad 25 litrów oddanych, wszystkie przywileje wynikające z tego posiada.

Żona uległa wypadkowi, potrzebna była krew - dokładnie 3 dawki -  do 2 transfuzji, ( w wypadku straciła dużo krwi - nie pamiętam dokładnie dlaczego 2 krotnie była przetaczana krew)

-ale nieważne.

 

Siedział w raz z synem, czekając na informację o stanie zdrowia małżonki,

przychodzi lekarz i mówi

- "Pana żona..... bla bla bla.... i potrzebna jest krew, niestety szpital nie ma określonej grupy krwi potrzebnej do transfuzji, więc może Pan udać się na Franciszkańską i taką nabyć "

Nabyć ??

 

Więc jadę razem z synem, wchodzi idzie do dyrektora placówki i okazuje legitymację honorowego dawcy

Na co dyrektor:

- że wdzięczny jest mu za to że oddał tyle krwi, to dobrze o nim świadczy, lecz nie ma opcji żeby krew dostarczyć do szpitala za darmo.

Koszt dawki to 400 zł.

 

Żadne prośby nie pomogły, legitymację można było sobie wsadzić w tyłek.

Taka prawda,

Rzucił legitymację na stół, wyjął kasę i zapłacił.

 

Sytuacja finansowa była ciężka i koszt krwi 1200 zł ich dobił.

 

Fakt faktem, że krwi on oddać nie mógł, syn też po chorobie więc wykluczyli się nawzajem, nie było czasu, żeby kogoś prosić, aby oddał krew dla potrzebującej matki żony

 

Taka sytuacja...

Wiem, że jest to odstępstwo od normy i całość funkcjonowania placówki jest jak najbardziej słuszna, jednakże w opisywanym przeze mnie przypadku, jakże wyjątkowym i szczególnym, zachowanie Dyrektora placówki iście materialne.

 

Finał.

Wszystkie upusty na przejazdy, czekolady, ciastka, kawy, bilety można sobie wsadzić...

wtedy gdy najbardziej potrzebujesz skorzystać z przysłowiowych przywilejów liczy się kasa.

 

W myśl wypowiedzi jednego z polityków SLD

"Masz kasę, to się leczysz

nie masz , to się nie leczysz"

CGLasNM.jpg

Opublikowano

Zgodze się z Tobą Obywatelu pistolero85, lecz to nie wina instytucji tylko skur**li zarządzających nią. Taka jest szara rzeczywistość:sad2:

Dlatego poddałem taki pomysł żeby stworzyć coś na zasadzie bazy danych potrzebujących, aby chętni dawcy mogli oddawać na konkretną osobę. Pozbawiasz w ten sposób ich takich zachowań. I tak oddaje to czemu nie pomóc komuś ze znajomych.

Być może i mnie kiedyś podobnie potraktują tego nie wiesz, oddaje bo tak chce bez względu na profity.

Podobno w/w dyrektor z natury był skur**lem potrafił nasłać straż miejską na samochód chonorowego dawcy. Druga sprawa ja bym tego nie odpuścił i zrobił dym za takie potraktowanie. Może nawet skończył bym jako oskarżony ;) Rozumię że nerwy i sytuacja itd.

Mimo takich sytuacji uważam że warto jest pomagać, wobec własnych zasad być ok.

 boroś

 ccm250.png LwG!

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

×
  • Dodaj nową pozycję...