Witek209 Opublikowano 11 Czerwca 2012 Zgłoś Opublikowano 11 Czerwca 2012 A ja polecam YAMAHE TZR 125 RR Belgarda. Miałem i nie znalazłem mocniejszej 125. To był pocisk. Gaźnik mikuni tm-38, wydech yamaha-tuning, zawór yamaha-tuning. Yamahą leciałęm (rzeczywiste) 185-190 (nie pamietam dokłądnie) i przy każdej prędkości syponowałem większą mocą niż gs 500. Niestety spalanie robiło swoje. Przy spokojnej miałem 5l, po mieście (dynamiczne ruszanie i wyprzedzanie) to już koło 8,5l a na trasie z częstochowy (cały czas opór, 6 bieg i czerwone pole) spalała 13-15L. Od belgardy dostajemy juz (rewelacyjne heble) i równie dobre zawieszenie up-side-down. Na dodatek spokojnie mieści się oponka 160 na tyle. Jest to największe i najmocniejsze sportowe 125 jakie było produkowane. Minusem jest to ze ciężko kupić części (gorzej niż do 4DL która i tak jest w PL żadko spotykana). Byłem jednym z 9999 bardzo szczęśliwych posiadaczy RR Belgardy. Zostało ich wyprodukowane tylko 10000, ale nr 1 stoi w muzeum Yamahy w Japoni. Co je wyróżniało? Np. lżejsze niż w zwykłych 4DL (o 4 FL nawet nie wspominam) felgi BREMBO, w pełni regulowane zawieszenie z przodu, inny układ wydechowy i inny moduł wydechowy i gaźnik oraz korbowód magnezowy. Wiem bo rozbierałem silnik gdyż mi tłok spuchł i musiałem wymienić. Moto godne polecnia ale nie jako pierwsze. Na seryjnych zębatkach, podczas otwierania zaworu wydechowego na 2 można było się zdziwić pięknym wheelie. Jedyny minus jak dla mnie to spalanie, ale cóż, coś za coś. Ja wspominam Yamahe tylko dobrze. Wszystkie ewentualne naprawy musiałem robić przez własną głupotę i brawurę. 0 Cytuj
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.