karpiu Opublikowano 1 Sierpnia 2016 Zgłoś Opublikowano 1 Sierpnia 2016 Powiedzmy że brud zszedł w 80%. Na pewno całe świństwo z felg zeszło, łańcuch czysciutki, zero smaru i pozostałości po smarowaniu. Wg mnie jednak środek nie jest wart swojej ceny. 0 Cytuj
Piuriel Opublikowano 1 Sierpnia 2016 Zgłoś Opublikowano 1 Sierpnia 2016 Powiedzmy że brud zszedł w 80%. Na pewno całe świństwo z felg zeszło, łańcuch czysciutki, zero smaru i pozostałości po smarowaniu. Wg mnie jednak środek nie jest wart swojej ceny.Jak porow asz sklad to to to samo co plyn d mycia felg.Tylko, ze napisane , ze dla moto to i cena w kosmos. 1 Cytuj ...You can be better than that.. ╭∩╮〔︶︵︶〕╭∩╮
Wojtas Opublikowano 9 Sierpnia 2016 Zgłoś Opublikowano 9 Sierpnia 2016 3 Cytuj "Jadąc motocyklem ile się da, w ciągu 5 minut przeżywasz więcej niż inni przez całe życie"
karpiu Opublikowano 12 Sierpnia 2016 Zgłoś Opublikowano 12 Sierpnia 2016 Jak się powinien zachowywać motocykl na ssaniu? Nie jeździłem 3-4 dni. Luz, ssanie, starter, brrrruuuum. I sobie chodzi. Trzyma 2,5-3k rpm i jest ok. Po minucie zaczyna się dławić, nierówno pracować i w końcu gaśnie. To ma tak być? O ile pamiętam w maluchu ssanie inaczej działało i nie było takich objawów 0 Cytuj
jaszczomb Opublikowano 12 Sierpnia 2016 Zgłoś Opublikowano 12 Sierpnia 2016 Trochę długo go trzymasz - a zachowanie wskazuje na zalewanie świec. U mnie jak zimą zaczął zalewać to pomogła wymiana świec, druga opcja to regulacja mieszanki. 0 Cytuj
karpiu Opublikowano 12 Sierpnia 2016 Zgłoś Opublikowano 12 Sierpnia 2016 (edytowane) Co znaczy długo trzymam? Nie wykluczam że ja coś źle robię. Świece są nowe. Ze za długo na ssaniu? Edytowane 12 Sierpnia 2016 przez karpiu (wyświetl historię edycji) 0 Cytuj
jaszczomb Opublikowano 12 Sierpnia 2016 Zgłoś Opublikowano 12 Sierpnia 2016 (edytowane) tak, za długo na ssaniu - silnik pracuje na zbyt bogatej mieszance i w końcu go zalewa. PS. Filtr powietrza masz w dobrym stanie? Edytowane 12 Sierpnia 2016 przez jaszczomb (wyświetl historię edycji) 0 Cytuj
karpiu Opublikowano 12 Sierpnia 2016 Zgłoś Opublikowano 12 Sierpnia 2016 (edytowane) Przyznaję się bez bicia że nie wiem. Z tego co mi świta to chyba był wymieniany na początku sezonu razem z olejem. Czyli muszę iść na szkolke odpalania moto bo mogę ja to źle robić i narzekam bez powodu Edytowane 12 Sierpnia 2016 przez karpiu (wyświetl historię edycji) 0 Cytuj
jaszczomb Opublikowano 12 Sierpnia 2016 Zgłoś Opublikowano 12 Sierpnia 2016 Możliwe, że masz gaźnik do regulacji skoro już po minucie zalewa. Ale generalnie zasada jest taka, że na ssaniu to się tylko odpala i jak tylko słyszysz że silnik pracuje równo, to zamykasz ssanie. Dla przykładu mój dzisiaj rano (5 stopni termometr pokazywał) na ssaniu chodził jakieś 20-25 sek. 0 Cytuj
karpiu Opublikowano 12 Sierpnia 2016 Zgłoś Opublikowano 12 Sierpnia 2016 I tak mi się właśnie wydawało. Jednak po tych 30 sek jak wyłączam ssanie to jest pr, pr, pr i gaśnie :-) Chyba, że kilka razy szarpnę manetą to wtedy chodzi jak malina. Ale chyba nie powinno się na zimnym pałować 0 Cytuj
jaszczomb Opublikowano 12 Sierpnia 2016 Zgłoś Opublikowano 12 Sierpnia 2016 jeżeli masz nowe filtry i świece, to zostaje ci raczej tylko czyszczenie i regulacja gaźnika 0 Cytuj
karpiu Opublikowano 12 Sierpnia 2016 Zgłoś Opublikowano 12 Sierpnia 2016 Mój szpeniu wraca 22 sierpnia z urlopu. Wytrzymam. Dzięki :-) 0 Cytuj
krzychoslav Opublikowano 13 Sierpnia 2016 Zgłoś Opublikowano 13 Sierpnia 2016 tak, za długo na ssaniu - silnik pracuje na zbyt bogatej mieszance i w końcu go zalewa. widzę że masz pojęcie, to może i ja robię coś źle ssanie wrzucam, tak na 45sekund (aż się skończę ubierać tak dokladnie ujmując). tylko że nie trzymam go "na full" tylko tak w połowie, powiedzmy 2,3-2,5 k rpm. co myślisz? 0 Cytuj "proste drogi są dla szybkich motocykli, kręte dla szybkich motocyklistów" SV1000S
jaszczomb Opublikowano 13 Sierpnia 2016 Zgłoś Opublikowano 13 Sierpnia 2016 nie ma jakiejś sztywnej zasady ile się trzyma na ssaniu - poza tym że najkrócej jak to tylko możliwe gdyż bogata mieszanka szkodzi silnikowi. Nie ma też co wpadać w obłęd - 30 sek w tą czy w tą raczej nie rozwali ci silnika więc jak nie zalewa ci tak jak karpiowi to raczej się nie stresuj. PS. Nie jestem mechanikiem jakby co więc na pewno znajdą się tutaj mądrzejsi ode mnie 1 Cytuj
jaquzie Opublikowano 13 Sierpnia 2016 Zgłoś Opublikowano 13 Sierpnia 2016 Mi się włącza ssanie (piwne) jak jem słoną golonkę. I kurde nie mogę tego ssania wyłączyć. Co robię nie tak? 2 Cytuj W uszach szum, w oczach łzy, a na liczniku 33 😆
wielebny67 Opublikowano 13 Sierpnia 2016 Zgłoś Opublikowano 13 Sierpnia 2016 Mi się włącza ssanie (piwne) jak jem słoną golonkę. I kurde nie mogę tego ssania wyłączyć. Co robię nie tak? Za bardzo solisz golonke :-D 0 Cytuj
jaquzie Opublikowano 13 Sierpnia 2016 Zgłoś Opublikowano 13 Sierpnia 2016 Wolę ją solić niż pieprzyć 0 Cytuj W uszach szum, w oczach łzy, a na liczniku 33 😆
karpiu Opublikowano 13 Sierpnia 2016 Zgłoś Opublikowano 13 Sierpnia 2016 Pamiętaj jednak że dobrze wypiepszone mięsko potrafi się odwdzięczyć Wróci np i będzie chciało być piepszone raz jeszcze 0 Cytuj
jaquzie Opublikowano 13 Sierpnia 2016 Zgłoś Opublikowano 13 Sierpnia 2016 starczy tego pieprzenia 0 Cytuj W uszach szum, w oczach łzy, a na liczniku 33 😆
krzychoslav Opublikowano 13 Sierpnia 2016 Zgłoś Opublikowano 13 Sierpnia 2016 wypiepszone mięsko potrafi się odwdzięczyć znaczy co, zapiecze drugi raz? 0 Cytuj "proste drogi są dla szybkich motocykli, kręte dla szybkich motocyklistów" SV1000S
Nervous Opublikowano 13 Sierpnia 2016 Zgłoś Opublikowano 13 Sierpnia 2016 Wszak wiadomo, że dobre pieprzenie przynosi same zalety, oczyszcza organizm i działa jak antybiotyk, zatem nie należy sobie odmawiać porządnego pieprzenia 1 Cytuj
Lancet Opublikowano 14 Sierpnia 2016 Zgłoś Opublikowano 14 Sierpnia 2016 Czyli jak mówili starożytni: "Penis bonus Pax in domus" 0 Cytuj "Be yourself, no matter what they say!" Sting
karpiu Opublikowano 14 Sierpnia 2016 Zgłoś Opublikowano 14 Sierpnia 2016 A ja tam wolę po polsku jak człowiek: Kto wybrzydza, ten nie rucha 4 Cytuj
karpiu Opublikowano 15 Sierpnia 2016 Zgłoś Opublikowano 15 Sierpnia 2016 Ale nas dzisiaj Jeep Grand Cherokee zaskoczył. Nie wiem co miał pod maską ale ja na Bandicie i kumpel na Kawie 636 mieliśmy problem. Jakieś HEMI może. Brzmiało potwornie 0 Cytuj
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.