
MartaCrystal
Pracowalam w wypozyczalni aut, co ludzie robią z wypozyczanymi samochodami, to sie w głowie (i nie tylko) nie miesci. Niewazne, ze Polak, czy zagraniczny (obslugiwalam wynajem na caly swiat), niewazne jaka marka i stan auta, a wypozyczalismy od klasy econo az do naprawde luksusowych marek.
Kaucja nie jest niczym nadzwyczajnym, a kazda wypozyczalnia z jaka pracowalismy (bylismy brokerem) miala wlasny grafik odbiorow.
Zwyczajem byl wlasnie tzw "excess" na karcie kredytowej wypozyczajacego. Np. za tydzien wypozyczenia VW Passata 2-3 letniego (czesto wypozyczana kategoria w stylu "jade na wakacje z rodziną") excess (nie AC!) potrafil wynosic ok 1200-1500 euro.
Rozumiem tu bol i żal "normalnych ludzi", ktorzy szanuja wlasnosc i po prostu chca pozyczyc to autko... ale są tez cwaniaczki, cale morze cwaniaczków... i stad ta kaucja.