
KLOSZ
No kosmicznie wyglądają te światełka. Ale rzeczywiście najlepiej byłoby je odseparowac od oryginalnych obwodów świateł i zrobić osobne zasilanie, tak żebyś mógł po pierwsze sobie włączać w tych dodatkowych lampach co tam sobie aktualnie zażyczysz, a po drugie, żebys nie dokładał obciążenia do oryginalnych kabli w instalacji motka. LEDy ledami, ale one też swoje ciągną to raz, a dwa - jeśli cos Ci kucnie w tych super ledowych światełkach, to wywali Ci całe zasilanie, ktore wisi na jednym bezpieczniku i mozesz w srodku nocy zostac bez swiatel. Moim zdaniem lepiej byłoby zostawic reflektor główny na oryginalnej instalacji, a te szperacze zrobic na osobnych obwodach, ale to tylko moje zdanie
Zrobilbym tak: zasilanie do dodatkowych lampek zrobilbym przez przekaźnik, ktory bylby sterowany zasilaniem glownej lampy, czyli mialbys opcje taka, ze jak wlaczasz centralne swiatlo, to wraz z nim zasiweca Ci sie to co sobie wlaczysz osobnymi wlacznikami w bocznych, a jednoczesnie mialbys te boczne na osobnym bezpieczniku, na osobnych kablach iz osobnymi dwoma wylacznikami, ktorymi moglbys sobie napstrykać co ma sie swiecic, a co nie.
Tak na marginesie: jakąś homologacje te lampy (centralna i boczne) mają? Od razu napiszę, że tylko z ciekawości pytam, bo to nie moj cyrk i nie moje małpy