
gary
Cześć Kolego,
z początkiem kwietnia wyciągnę już swojego DL 1000 i zapraszam na jazdę próbą (o ile jeszcze nie kupisz czegoś). Piszesz o 1000ccm jako o dużym wyzwaniu ale to nie ze strony silnika - jeśli już to może masa sprzętu da się we znaki na luźnym podłożu. Ciężar tego motocykla czujesz dopóki prędkość jest mniejsza niż 1km/h, potem to jak rower. Nisko położony środek ciężkości, nie wali się pod nogi jak kłoda ;-)
Co do pierwszej oferty toż to przecież "Emiliański" WMMotors, opinie różne i dobre i złe - jak to u handlarza. Szukaliśmy u niego małego Viadra dla kolegi. Sprzęt był w takim statnie, że nie było się do czego przyczepić. Nie stykały blaszki w przełączniku kierunków ale Emiliański Miszcz Mechaniki Pojazdowej ogarnął temat i moto przyjechało busem do Łodzi prawie sprawne (spalone żarówki od pozycyjnych), dostarczone przez sprzedawcę. Żadnym problemów z dokumentami i późniejszą rejestracją. Póki co, moto przejeździło sezon bez usterek.
Co do fotek z ogłoszenia - za cienki jestem, żeby geometrię ramy na oko oceniać. Moto wymyte, a śrubki od zbiorniczka płynu od sprzęgła - zardzewiałe. W moim modelu (K2) trzeba było sprawdzać kosz sprzęgłowy bo często w tych przebiegach wymagał regeneracji, nie wiem jak w tym roczniku.