Krzysztofor Opublikowano 13 Maja 2012 Zgłoś Opublikowano 13 Maja 2012 Siema, mam takie zapytanko. Kupiłem kapcia na tył i teraz jak odkręcę koło to czy nie wyleje mi się olej z kardana? Przyznam się bez bicia, że nigdy takiej rzeczy nie robiłem. Czekam na opinie i pomoc. Dziękować. Edit. Już wiem, nie wyleje się Myślałem że inacze to jest zbudowane. 0 Cytuj LwG!!!
Mr.B Opublikowano 21 Października 2014 Zgłoś Opublikowano 21 Października 2014 (edytowane) Kardana polecam jako napęd. W wersji BMW moment jest przekazywany na ramę przez belkę, co daje mniejszą reakcję na zmianę obciążenia. Tylko taka konstrukcja jest nieco cięższa niż np. w Gutku, czy Yamaha. W BMW lubi się wysypać dyfer... W motocyklu typu enduro (tak jak w GS) to moim zdaniem must have i nie bardzo rozumiem dlaczego pretendenci tacy jak KTM, czy Triumph tego nie chcą zaakceptować... W moto sportowym (seria K) daje o sobie znać masa i czasami zbyt mocna reakcja na obciążenia. No i na kole ciężko polatać... Za to komfort i trwałość napędu bezapelacyjne. Edytowane 21 Października 2014 przez Mr.B (wyświetl historię edycji) 0 Cytuj
Mariusz Opublikowano 22 Października 2014 Zgłoś Opublikowano 22 Października 2014 W motocyklu enduro kardan nigdy nie zaistnieje. Dlaczego? 1. Masa 2. Mniej odporny mechanicznie na uderzenia 3. Trudniej wymienic niz tradycyjny lancuch. Te trzy aspekty sprawiaja ze w rajdach (enduro) kardan to nieporoumienie. I z tego samego powodu przy dalszej turystyce off jest niebezpieczny. Mialem okazje spotkac turystow z popsuta zembatka i mogli dokonac naprawy dosc latwo i jak i wlasciciela BMW ktoremu posypal sie kardan i ten drugi szukal transportu dla siebie i motocykla samolotem/laweta do domu. Roznica? 0 Cytuj
jcb Opublikowano 22 Października 2014 Zgłoś Opublikowano 22 Października 2014 (edytowane) Moim zdaniem warto by było dodać roczniki i przebiegi tych BMW z wysypanym dyfrem. O ile wiem starszych roczników (lata 90-te i starsze) ten problem nie dotyczy :-) To , że się sypią nie jest typową cechą kardana tylko jakości wykonania (zmniejszania kosztów produkcji) Znajomy mechanik motocyklowy opowiadał , że kiedyś wytrzymałość kardana w BMW liczyło się w setkach tys. km a teraz niestety w dziesiątkach tys. km. Edytowane 22 Października 2014 przez jcb (wyświetl historię edycji) 0 Cytuj
Mur67 Opublikowano 22 Października 2014 Zgłoś Opublikowano 22 Października 2014 (edytowane) Kardana polecam jako napęd. W wersji BMW moment jest przekazywany na ramę przez belkę, co daje mniejszą reakcję na zmianę obciążenia. Tylko taka konstrukcja jest nieco cięższa niż np. w Gutku, czy Yamaha. W BMW lubi się wysypać dyfer... W motocyklu typu enduro (tak jak w GS) to moim zdaniem must have i nie bardzo rozumiem dlaczego pretendenci tacy jak KTM, czy Triumph tego nie chcą zaakceptować... W moto sportowym (seria K) daje o sobie znać masa i czasami zbyt mocna reakcja na obciążenia. No i na kole ciężko polatać... Za to komfort i trwałość napędu bezapelacyjne. Coś mi uciekło? wszystkie Triumphy z silnikiem 1215cm a więc Explorery i Trophy jako układ przeniesienia napędu mają wał. Jakieś dwa lata już Edytowane 22 Października 2014 przez Mur67 (wyświetl historię edycji) 0 Cytuj
Mr.B Opublikowano 23 Października 2014 Zgłoś Opublikowano 23 Października 2014 Coś mi uciekło? wszystkie Triumphy z silnikiem 1215cm a więc Explorery i Trophy jako układ przeniesienia napędu mają wał. Jakieś dwa lata już Nie. To raczej mi uciekło. Dobrze. Chłopcy dojrzewają Moim zdaniem jeśli kardan leci, to raczej wina użytkownika, a nie materiału. Chociaż przy momentach obrotowych jakie osiągają silniki serii K, czy w GSach - to napęd nie ma łatwego życia. Co do łańcucha w terenie. Argument masy i łatwości wymiany przyjmuję. Dlatego Dakar na łańcuchach. I serwis w ciężarówce za Tobą. Ale w daleką trasę tylko kardan. Prawdopodobieństwo zepsucia jest jednak mniejsze. A długowieczność bezapelacyjna. Bo napęd łańcuchem musisz zmienić w całości przy ilu....? 20.000km? Dlatego np. Borman pojechał dookoła świata i przez Afrykę na GS. 0 Cytuj
Mur67 Opublikowano 23 Października 2014 Zgłoś Opublikowano 23 Października 2014 (edytowane) Nie. To raczej mi uciekło. Dobrze. Chłopcy dojrzewają Moim zdaniem jeśli kardan leci, to raczej wina użytkownika, a nie materiału. Chociaż przy momentach obrotowych jakie osiągają silniki serii K, czy w GSach - to napęd nie ma łatwego życia. Co do łańcucha w terenie. Argument masy i łatwości wymiany przyjmuję. Dlatego Dakar na łańcuchach. I serwis w ciężarówce za Tobą. Ale w daleką trasę tylko kardan. Prawdopodobieństwo zepsucia jest jednak mniejsze. A długowieczność bezapelacyjna. Bo napęd łańcuchem musisz zmienić w całości przy ilu....? 20.000km? Dlatego np. Borman pojechał dookoła świata i przez Afrykę na GS. i jakież pole do żartu.... bylismy kiedyś w parę moto na kilkudniwym wyjeździe.... w tym jeden GS. Po pierwszym noclegu smarując nasze łańcuchy coś nam strzeliło do łbów i kapneliśmy kilka kropelek oleju na obudowę kardana i beton bezpośrednio pod nim.... Chłop szlochał i oglądał potencjalny wyciek przez cały wyjazd a napęd? jak każdy - ma swoje wady i zalety. Dwie zębatki i łańcuch dużo miejsca w bagażu na podróż 20.000 w nieznane nie zajmują. A czy jest bezawaryjny? pamiętam jak serwisowałem swojego Triumpha w Liberty jeszcze na Maratońskiej spotkałem kiedyś pod serwisem gościa w...go na maksa właściciela kilkumiesięcznego k1300. Była to kolejna jego wizyta w serwisie - Maszyny na trasie nie oszczedzał, obudowa wału w trakcie jazdy rozgrzewała się tak że nie można jej była ręką dotknąć - serwis twierdził że ten typ tak ma.... Edytowane 23 Października 2014 przez Mur67 (wyświetl historię edycji) 1 Cytuj
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.