
ciesu
Jakoś specjalnie nigdy nie zastanawiałem się nad tym, jak odbierają mnie inni motocykliści. Mam Burgmana 400, bo w 100% sprawdza się w tym, po co go kupiłem. Czyli pali umiarkowanie (4l/100 km), rusza szybciej niż puszki, nie muszę stać w korkach, kask z kamerą wchodzi do kufra, a pod siedzenie pół koszyka zakupów z marketu, jaki znajduje się po drodze z firmy do domu.
W większości przypadków jestem na ulicach pozdrawiany przez innych motocyklistów, więc chyba poznają, że to motocykl, a nie "50" :-)