Świerku Opublikowano 23 Listopada 2017 Zgłoś Opublikowano 23 Listopada 2017 (edytowane) Witajcie, Przedstawiam Wam moje dwa skuty. Ten sam typ motocykla, ale każdy inny charakter Oba cudne i przyjemne i każdy daje coś innego z jazdy. 1. Moja perełka Yamaha T-Max 500 2006 rok, miejski wariat - u mnie od 3 lat 2. Honda SWT-600 2011 rok z ABS - nabytek tegoroczny Edytowane 23 Listopada 2017 przez Świerku zły opis (wyświetl historię edycji) 0 Cytuj
Świerku Opublikowano 29 Listopada 2017 Autor Zgłoś Opublikowano 29 Listopada 2017 Zero komentarzy? Smutno mi hihihi. Czy to oznacza, że sedesy nie są motocyklami?? 0 Cytuj
sopranovw Opublikowano 29 Listopada 2017 Zgłoś Opublikowano 29 Listopada 2017 sprzęty zacne i każdy faktycznie za***isty na Hondzie to spokój i wsio pod ręką ale za to T-max to dla mnie miejski zawadiaka który nie jednemu humor na światłach popsuł Ja osobiście przygodę z Maxi zatrzymałem na Burmanie AN 400 01r. potem biegowce same ale teraz z racji przebytej choroby i jej efektów rozważam powrót do maxi i właśnie -Tmax mi po głowie chodzi 0 Cytuj
Świerku Opublikowano 30 Listopada 2017 Autor Zgłoś Opublikowano 30 Listopada 2017 12 godzin temu, sopranovw napisał: sprzęty zacne i każdy faktycznie za***isty na Hondzie to spokój i wsio pod ręką ale za to T-max to dla mnie miejski zawadiaka który nie jednemu humor na światłach popsuł Ja osobiście przygodę z Maxi zatrzymałem na Burmanie AN 400 01r. potem biegowce same ale teraz z racji przebytej choroby i jej efektów rozważam powrót do maxi i właśnie -Tmax mi po głowie chodzi WItaj, A ja z racji, że zawsze skutami , to oba są do sprzedania i będę szukał Honde CBF 1000, ale cały czas się zastanawiam, bo na maxi jest maxi wygoda. T-Maxa mam naprawdę w stanie super, masę części jest oryginalnych z Yamahy. Gdybyś chciał pogadać, dzwoń. Mam go 3 lata i znam lepiej niż własną żoneczkę. 791536753 tel. 0 Cytuj
sopranovw Opublikowano 30 Listopada 2017 Zgłoś Opublikowano 30 Listopada 2017 Na razie Hornet jeszcze stoi i dopiero na wiosnę zaczne na poważnie myśleć o zmianie bo na razie oficjalnie rekonwalescencja ale już z rurką w szyi 1000km nawinąłem w tm sezonie ale ciiii 0 Cytuj
kamin Opublikowano 3 Grudnia 2017 Zgłoś Opublikowano 3 Grudnia 2017 A to moje wozidełko, wprawdzie tylko 250ka, ale frajda z małych wypadów jest i najważniejsze że podczas deszdzięki dużej szybie nie moknę jak na Fazerze 0 Cytuj
Świerku Opublikowano 5 Grudnia 2017 Autor Zgłoś Opublikowano 5 Grudnia 2017 Dnia 3.12.2017 o 17:36, kamin napisał: A to moje wozidełko, wprawdzie tylko 250ka, ale frajda z małych wypadów jest i najważniejsze że podczas deszdzięki dużej szybie nie moknę jak na Fazerze Bardzo fajny skut. Podoba mi się oparcie na kufrze. Mój nie ma i młody trochę narzeka, że go plecy bolą Oglądałem ostatnio Yamahe XC 300 żeby kupić jako wozidło do pracy i po mieście, a kupić np. Intrudera VS 1400 jako motocykl drugi i duży. Zobaczymy czy sprzedam moje dwa maxi Wtedy pomyślę. 0 Cytuj
kamin Opublikowano 6 Grudnia 2017 Zgłoś Opublikowano 6 Grudnia 2017 21 godzin temu, Świerku napisał: cytat: - Podoba mi się oparcie na kufrze. Mój nie ma i młody trochę narzeka, że go plecy bolą No właśnie z tego względu nie zdejmuję kufra - jest trochę za duży i psuje wizualnie wygląd (z takim już kupiłem skutera) ale ''młody'' ma dopiero 7 lat i jest większa pewność że go nie zgubię gdzieś po drodze 0 Cytuj
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.