Ta odpowiedź cieszy się zainteresowaniem. Magellan Opublikowano 29 Grudnia 2016 Ta odpowiedź cieszy się zainteresowaniem. Zgłoś Opublikowano 29 Grudnia 2016 Podobnie jak w ubiegłym roku, również i teraz, w 2016 roku, w drugi dzień Świąt Bożego Narodzenia usiadłem na motocykl. Rok temu był to poczciwy Janek. Pogoda jak na grudniowe święta nietypowa, bo świeciło słońce i było nawet względnie ciepło. Na tyle, że nie byłem jedynym gościem na dwóch kółkach na ulicach Łodzi. Miło było spotkać innych, podnieść lewą w górę. W tym roku było inaczej. Przede wszystkim miejsce Janka zajął bardziej pasujący swoimi gabarytami do mnie Orzełek, czyli Hyosung GV 125. Pogoda taka sobie. Dosyć ciepło jak na tę porę roku. Nieco deszczowo i ogólnie nie do końca przyjemnie. Ale … po pierwsze musiałem w końcu odprowadzić moto z osiedlowego parkingu do zimowej stajni, a po drugie prognozy pogody zapowiadały szybkie obniżenie temperatury. Mimo tych warunków droga do stajni była jednak przyjemna. Na Rokicińskiej spotkałem nawet innego motonitę. Lewa w górę i on pojechał w stronę miasta, a ja przeciwnie, wyjeżdżałem z niego. Choć wtedy kiedy jechałem deszcz nie padał, ale w powietrzu unosił się pył składający się z kropelek wody i piachu podnoszony kołami przejeżdżających samochodów. Do stajni dojechałem brudny jak prosię. No może nie tyle ja, co bardziej mój Orzełek. Oznaczało to, że musimy się jeszcze w tym roku ruszyć, żeby dotankować bak do pełna i umyć moto. Pogoda dzisiaj, to jest w czwartek 29 grudnia była chyba odpowiednia. Zimno co prawda, ale bezchmurne niebo i słońce zachęcały do realizacji planu. Dojazd puszką do stajni i odpalenie Orzełka. Normalnie trzeba go było prosić by zagdakał swoją mała v-ką. Dzisiaj jedna jakby wyczuł, że to ostatni raz w tym sezonie, w tym roku. Ledwo dotknąłem przycisku rozrusznika jak ochoczo zaczął pyrkać na całkowicie wyciągniętym ssaniu. Po chwili ssanie do połowy a ja poszedłem po kask, kominiarkę i rękawiczki. Za chwilę ruszyliśmy w stronę miasta. Po drodze, w Andrespolu myjka. Na pierwszej kilka samochodów czeka w kolejce więc jadę do następnej. Myjnia samochodowa „Przy torach”. Kolejka mniejsza, bo przede mną tylko jedno auto. No dobra, pomyślałem sobie, poczekam. Do myjki przejechałem jakieś 8 kilometrów. Miny kierowców w puszkach, z zimowymi czapkami na głowach, opatulonych szalikami i w kurtkach … zabawne. Niektórzy patrzyli na mnie z niedowierzaniem w to co widzą. Inni byli wyraźnie zaskoczeni i uśmiechali się do mnie. Niedowierzanie jeszcze innych przybierało postać wyraźniej dezaprobaty dla mnie. Jakbym zrobił im swoją obecnością na drodze jakaś krzywdę. Ale to było jednostkowe. Ogólnie spotkałem się po drodze raczej z przychylnymi reakcjami. Na myjce spotkała mnie kolejna niespodzianka. Miła niespodzianka. Najpierw pan myjący samochody, patrzący na mnie z lekkim zdziwieniem skąd się urwałem, zapytał jak ma myć, bo nie bardzo ma pojęcie, a poza tym to on by go nie mył bi i tak za***iście wygląda. Pokazałem w których miejscach trzeba delikatnie z wodą. Rachu ciaaachu i pan poprosił mnie, żebym wyprowadził moto ze stanowiska, bo za mną stał kolejny samochód. Dostałem fajną szmatę frote do wytarcia motocykla i po chwili mogłem jechać dalej. Jeszcze tylko zapłacić. I tutaj pan spojrzał na lśniącego orzełka, uśmiechnął się do mnie szeroko i na pytanie ile mam zapłacić powiedział: „Nic. Na zdrowie. Wszystkiego dobrego w Nowym Roku”! WSZYSTKIEGO DOBREGO!!! I nie chodzi mi o te prę złotych. To nie ma znaczenia. Ale uśmiech na jego twarzy i życzliwość okazana „wariatowi” na motocyklu była po prostu bardzo miła. W taki nastroju minęły mi 2 godziny i w końcu jadąc już do stajni wstąpiłem na stację, żeby dolać benzyny pod korek. Ostanie tankowanie w tym roku. Jeszcze tylko 6 kilometrów i jesteśmy znowu w stajni. Jeszcze posmarowanie łańcucha i … i czekamy na wiosnę. Mam oczywiście pewne plany na zimę. Z tych rzeczy pilnych muszę po Sylwestrze dopieścić całe moto, a zwłaszcza chromy. Chcę powalczyć trochę wydechem. Choć jest już nieźle, ale może będzie lepiej? Chciałbym sprawdzić dysze w gaźniku. Wymienić filtr powietrza i może świece. Sprawdzić klocki z przodu i szczęki z tyłu. Może sprawdzić łożyska w kołach. I nie wiem czy coś jeszcze. A już wiem!!! Po prostu chcę znowu jeździć na motocyklu!!! 7 Cytuj
julian85 Opublikowano 29 Grudnia 2016 Zgłoś Opublikowano 29 Grudnia 2016 Wszystko fajnie, tylko czy nie szkoda Ci zostawiać "orzełka" samego? Będzie mu smutno. Ja swoją Yamaszkę trzymam w gotowości na podwórku. Jak tylko pogoda będzie w miarę wkładam akumulator i jeszcze przed marcem myślę, że trochę ją przewietrzę. 0 Cytuj
Magellan Opublikowano 30 Grudnia 2016 Autor Zgłoś Opublikowano 30 Grudnia 2016 Julek, mieszkam w bloku. Nie mam garażu więc zimowanie na osiedlowym parkingu pod pokrowcem ... to nie jest chyba dobry pomysł. W stajni u Michała w garażu ma dobrze. Poza tym Michał jest też motocyklowy i mam nadzieję, że podpowie mi co nieco przy zimowych robotach, bo ma duże doświadczenie i wie co mówi i robi. Jakoś do wiosny damy radę 1 Cytuj
Kejcior Opublikowano 30 Grudnia 2016 Zgłoś Opublikowano 30 Grudnia 2016 Sławku! Ty wariatku A tak na poważnie to fajnie poczytać, że ktoś jeszcze wyjeżdża na koniec grudnia (nawet odstawić moto) oraz, że są jeszcze życzliwi ludzie na tym świecie (Pan z myjni) Powodzenia przy dopieszczaniu osiołka, oraz jak najszybszego powrotu do jazdy 2 Cytuj Serdecznie zapraszam : Sklep Metro Wrocławska 1 91-052 Łódź 42 654 29 68
kamin Opublikowano 30 Grudnia 2016 Zgłoś Opublikowano 30 Grudnia 2016 Znaczy się - jesteś pozytywnie zakręcony - i tak trzymaj mam to samo rówieśniku wiekiem 0 Cytuj
zimnyx Opublikowano 30 Grudnia 2016 Zgłoś Opublikowano 30 Grudnia 2016 Ja jestem kurna zakrecony ale ty bardziej hahaha 0 Cytuj
Heidevar Opublikowano 31 Grudnia 2016 Zgłoś Opublikowano 31 Grudnia 2016 Skończyłem właśnie pakowanie, ruszam na Sylwestrowy Rajd Nocny ze znajomymi wariatami. Znaleźliśmy cichy kąt u leśniczego z jednego z nadleśnictw, z dala od petard. Zakończymy rok ogniskiem i powitaniem wschodu Słońca z perspektywy motocyklowego siodła. Szerokości wszystkim w 2017 roku! Aby w Łodzi i okolicach było mniej, a najlepiej wcale, wypadków! Bezpiecznej zabawy dziś w nocy, trzymajcie się ciepło 0 Cytuj
AndrzejM Opublikowano 1 Stycznia 2017 Zgłoś Opublikowano 1 Stycznia 2017 Ja sezon zakończyłem wczoraj przed 16 Pogoda była niezła a na trasie spotkałem 2 motorki. Pozdrawiam 0 Cytuj Nie spieszy mi się, ale lubię jeździć
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.