gary Opublikowano 24 Maja 2016 Zgłoś Opublikowano 24 Maja 2016 Dosyć nieoczekiwanie TDMka poszła do nowego właściciela (pozostając w Łodzi), a ja nabyłem Suzuki V-Strom DL 1000 z roku 2003. Na razie tylko fotka na szybko, zrobiona po przyjeździe z Bełchatowa, gdzie została kupiona. Trochę czasu zajmie mi aby doprowadzić ją do wzorowego stanu, jaki reprezentowała TDMka ale: 1) Moto jest dużo wygodniejsze. Pozycja za sterami zupełnie inna. Jest dużo ciszej przy prędkościach przelotowych; 2) Ubrana w 3 kufry 3) Gmole + Handbary + Grzane manetki 4) Trzeba pilnować się prędkościomierza, bo wrażenia z jazdy nie oddają aktualnej prędkości, no i 1000cm oraz 101Nm zbiera się zupełnie inaczej 5) Moto na wtrysku (pierwsze w mojej karierze) Moto leżało lekko na prawej stronie, są drobne ogniska rdzy w kilku miejscach (np. osłona chłodnicy oleju, mocowania stelaży od kufrów); Coś poci się na przewody elektryczne pod bakiem (dzisiaj będę diagnozował). No ale jestem dobrej myśli, bo to nie sprzęd od handlarza ale od kogoś z polecenia. No i pierwsze Suzuki po 3 Yamaszkach ;-) A w takim stanie Tedzia została sprzedana "o świcie" ;-) 1 Cytuj
arko0426 Opublikowano 24 Maja 2016 Zgłoś Opublikowano 24 Maja 2016 Ładny i wygodny sprzęcior sam zastanawiam się żeby zmienić za rok swojego na v stroma 650 ewentualnie 1000. 0 Cytuj
Lancet Opublikowano 24 Maja 2016 Zgłoś Opublikowano 24 Maja 2016 Trochę mało widać na fotce, ale co V-Strom, to V-Strom! Na pewno będziesz zadowolony - szerokości! 0 Cytuj "Be yourself, no matter what they say!" Sting
szerszung Opublikowano 25 Maja 2016 Zgłoś Opublikowano 25 Maja 2016 Fajny ale ty Ty poukładałeś te kostki na schodach? Wjeżdżasz po nich i zabierasz? Pozdrawiam 0 Cytuj
gary Opublikowano 25 Maja 2016 Autor Zgłoś Opublikowano 25 Maja 2016 Fajny ale ty Ty poukładałeś te kostki na schodach? Wjeżdżasz po nich i zabierasz? To fotka pod blokiem rodziców i faktycznie w sezonie rowerowym, rowerzyści wprowadzają po tych schodach rowery. Mnie zdarzy się kilka razy podjechać po tym motongiem ;-) 0 Cytuj
karol 2121 Opublikowano 28 Maja 2016 Zgłoś Opublikowano 28 Maja 2016 Gratki niech dobrze służy, może kiedyś będziesz miał czas to gdzieś polatamy 0 Cytuj
boodgee Opublikowano 30 Maja 2016 Zgłoś Opublikowano 30 Maja 2016 Zajebioza 0 Cytuj "Try not to become a man of success but rather to become a man of value."-- Albert Einstein
ktoś ŁDZ Opublikowano 14 Czerwca 2016 Zgłoś Opublikowano 14 Czerwca 2016 Prezentuje się pięknie, widziałem na żywo jak byłem na parkingu. Jedynie nie "macałem" co by nie rozeszło się o molestowanie Super, jeszcze raz gratulacje i bezawaryjnego użytkowania Łukasz. 0 Cytuj
ffojtus Opublikowano 15 Czerwca 2016 Zgłoś Opublikowano 15 Czerwca 2016 za***isty, sam też nad takim myślałem Niech służy ! 0 Cytuj
żółwik Opublikowano 17 Czerwca 2016 Zgłoś Opublikowano 17 Czerwca 2016 Fajny, ładnie się prezentuje 0 Cytuj
Lipson Opublikowano 17 Czerwca 2016 Zgłoś Opublikowano 17 Czerwca 2016 Ładny niech służy bezawaryjnie Sent from a not-so-smartphone. 0 Cytuj
gary Opublikowano 18 Czerwca 2016 Autor Zgłoś Opublikowano 18 Czerwca 2016 Fajny, ładnie się prezentuje Ładnie to się prezentuję Twoja maszyna, jak ją czasem bez pokrowca zostawisz na naszym parkingu ;-) Ładny niech służy bezawaryjnie Dzięki. Po bliższych oględzinach wychodzi to i owo (wizualnie). Daleko mu to poprzedniej TDMki, bardzo daleko ale! Ale po prawie 2000km od zakupu stwierdzam, że była to dobra zamiana. Komfort jazdy jednak dużo wyższy... przy 0.5km/h jedzie sama w pionie, nawet z trzema kuframi. Wciąż tylko łapię się na zbyt szybkiej jeździe, bo sugeruję się odczuciami z jazdy, a na liczniku 20km więcej niż się wydaje organoleptycznie. No i ta V-Ka... bak trzeba ściskać kolanami, nie tyko przy hamowaniu ale już przy pełnym zamknięciu gazu. Kocham dźwięk i kulturę pracy rzędowej czwórki ale cholera, tymi co jej mają nie da się tak wygodnie zjechać z asfaltu jak V-stromem ;-) 0 Cytuj
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.