• Sky
  • Blueberry
  • Slate
  • Blackcurrant
  • Watermelon
  • Strawberry
  • Orange
  • Banana
  • Apple
  • Emerald
  • Chocolate
  • Charcoal
nikitiki

Zmiana Pojemności Silnika W Dowodzie.

34 postów w tym temacie

Witam!

Mam na oku Hondę o pojemności 125ccm, w bardzo dobrym stanie i bardzo dobrej cenie, niestety jest jedno ale...

Motocykl ma w dowodzie wpisaną inną pojemność niż jest w rzeczywistości, tj. 50ccm...Cena i bardzo dobry stan strasznie mnie kuszą, aby maszynę zakupić, jednak koniecznie muszę mieć możliwość normalnego zarejestrowania pojazdu, bez żadnych kombinacji alpejskich, a w obecnej sytuacji nie mogę.

 

W związku z tym, mam pytanie, jak to ogarnąć? Co potrzebuję mieć i gdzie muszę z tym iść, aby w dowodzie została zmieniona pojemność z 50ccm na 125ccm? Poczytałam trochę i z tego co widzę, nie jest to wcale taka prosta sprawa :sad2:
Nie mam pojęcia, dlaczego motocykl ma wpisaną w dowodzie niewłaściwą pojemność, silnik na pewno nie był wymieniany, nigdy nie był to żaden motorower, zdaje mi się, że facet pokombinował po prostu w kierunku niższego ubezpieczenia i tyle...

Jak to załatwić, być może ktoś wie? Nie chcę się władować na minę, ale nie chcę też, żeby naprawdę fajna okazja przeszła mi koło nosa.

Z góry dziękuję za wszelkie odpowiedzi!

Edytowano przez nikitiki (zobacz historię edycji)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bierzesz dok od Moto i lecisz do diagnosty, powinnaś dostać tam odpowiedni kwit za opłatą i z tym kwitem do urzędu i już. Przynajmniej kiedyś tak było.

Edytowano przez Lord Vader (zobacz historię edycji)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dziękuję bardzo za odpowiedź :smile: A miałeś może już z podobną sytuacją styczność? Bo naczytałam się trochę i dużo osób mówi, że są z tym jakieś ogromne problemy, co jest w ogóle głupotą wg. mnie, skoro człowiek próbuje być po prostu uczciwy :smile:
Nie wiem też, jak miałabym wyjaśnić, skąd się wzięła ta zła pojemność?
I najważniejsze - co z opinią rzeczoznawcy? Będzie potrzebna? Bo to już jest wysoki koszt...

Edytowano przez nikitiki (zobacz historię edycji)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Zła pojemność wzięła się zapewne stąd, iż jeszcze niedawno można było 50ccm jeździć bez prawka ;) więc metoda rejestrowania 125ccm na 50ccm była dość popularna (niekoniecznie zgodna do końca z prawem).

 

Metoda Lorda winna zadziałać :smile:

1 osoba lubi to

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

I o tą zgodność z prawem mi chodzi :smile: Może to niemodne, ale wolę być uczciwa ;) Ale nadal, jak wyżej - czy opinia rzeczoznawcy nie będzie potrzebna?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Zadzwoń do wydziału komunikacji, tam najlepiej rozwieją Twoje wątpliwości i odpowiedzą na pytania, w końcu u nich będziesz ew. Przerejestrowywała ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wg mnie opinia będzie zupełnie zbędna ale ja na Twoim miejscu nawet tego bym nie ruszał i zostawił tak jak jest 50cm3 :smile:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Jeśli opinia rzeczoznawcy będzie zbędna to super :smile: Hehe, wiadomo, że zostawić tak, jak jest, byłoby łatwiej i szybciej, ale ja jednak wolę ten dowód ogarnąć, żeby wszystko było tak, jak powinno ;) Cieszę się, że jest możliwość poprawienia tego "błędu", po przeczytaniu kilku tematów na różnych forach, nabrałam wątpliwości. No ale, jutro śmigam do urzędu, tam faktycznie powinnam dowiedzieć się wszystkiego.
Odezwę się jeszcze, co mi w WK powiedzieli. Gdyby jeszcze jakieś uwagi przyszły Wam do głowy, piszcie proszę :smile:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Tylko 1. Może i najprościej byłoby zostawić jak jest.. Do 1 kuku na drodze, bo potem mogłyby zacząć się schody (ie. Problemy z ubezpieczeniem etc.), więc masz dobre podejście moim zdaniem chcąc to wyprostować ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ale kto by niby stwierdził że ten silnik to nie jest 50 tylko 125 ccm ?

I w jaki sposób by to było stwierdzone.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Moim skromnym zdaniem... skoro jest toto zarejestrowane na 50cc to po co to zmieniać? Jeździj tak jak jest a na koniec będziesz miała łatwiej sprzedać. Niestety tak jest, że 50cc niektórym mało a prawka robić się nie chce... dlatego jest jak jest i ludzie kombinują, jak to Polacy. Skoro pojazd został tak zarejestrowany to na jakiej podstawie mieliby Ci go nie przerejestrować? Przecież pani z okienka w urzędzie ma o tym takie pojęcie jak o wpływie zorzy polarnej na miesiączkowanie pingwinów :biggrin:

 

Oszczędź sobie problemu i zostaw tak jak jest. W razie czego pojazd tak był wcześniej zarejestrowany i nic o tym nie wiesz. Taki kupiłaś :smile:

 

Szkoda zachodu i walki z urzędnikami... już nie wspomnę o dodatkowych kosztach za diagnozę rzeczoznawcy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

 

skoro jest toto zarejestrowane na 50cc to po co to zmieniać?

 dziewczyna ma B i może jeździć do 125, ale ma Domownika bez prawka i nie chce żeby się do sprzętu dotykał :smile:

Edytowano przez Arpe (zobacz historię edycji)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

dziewczyna ma B i może jeździć do 125, ale ma Domownika bez prawka i nie chce żeby się do sprzętu dotykał

Ciekawe. Nie lepiej kupić dobrą kłódkę i przypiąć łańcuchem? Chroni lepiej niż brak kategorii :biggrin:

 

A co do samego zagadnienia rejestracji polecam wątek:

http://motocykle-lodz.pl/topic/8644-przerobienie-motocykla-na-pojazd-kategorii-a2/?hl=rejestracja

 

Dyskutowały w nim osoby, które już robiły takie zmiany, można ich podpytać, np @Dinozaur :smile:

 

Zapraszam jeszcze do tego wątku:

http://motocykle-lodz.pl/topic/6804-rejestracja-moto-na-a2-w-łódzkim-wk/

 

 

Co prawda oba wątki są o kategorii A2 ale w procedurze nie ma różnic ze względu na pojemność. Robi się to dokładnie tak samo.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Moim skromnym zdaniem... skoro jest toto zarejestrowane na 50cc to po co to zmieniać? Jeździj tak jak jest a na koniec będziesz miała łatwiej sprzedać. Niestety tak jest, że 50cc niektórym mało a prawka robić się nie chce... dlatego jest jak jest i ludzie kombinują, jak to Polacy. Skoro pojazd został tak zarejestrowany to na jakiej podstawie mieliby Ci go nie przerejestrować? Przecież pani z okienka w urzędzie ma o tym takie pojęcie jak o wpływie zorzy polarnej na miesiączkowanie pingwinów :biggrin:

 

Oszczędź sobie problemu i zostaw tak jak jest. W razie czego pojazd tak był wcześniej zarejestrowany i nic o tym nie wiesz. Taki kupiłaś :smile:

 

Szkoda zachodu i walki z urzędnikami... już nie wspomnę o dodatkowych kosztach za diagnozę rzeczoznawcy.

Niestety, jest też tak, że nieznajomość prawa szkodzi i nikt nie weźmie pod uwagę tłumaczenia, że "A, bo ja nie wiedziałam."

Co do opinii rzeczoznawcy, to zgoda, cena za zrobienie śmiesznego zdjęcia i wystawienia kwitka jest, delikatnie mówiąc...wygórowana. Mam nadzieję, że obejdzie się jednak bez tej opinii, a jeśli już, to że uda mi się znaleźć rzeczoznawcę, który nie policzy mnie za to 500zł w górę. Z resztą, za chwilę lecę do urzędu, więc w ciągu kilku godzin będę miała sytuację jasną.

Choć teoria o pingwinach jest interesująca :biggrin:

 

 

 dziewczyna ma B i może jeździć do 125, ale ma Domownika bez prawka i nie chce żeby się do sprzętu dotykał  :smile:

Haha, powiedzmy :smile: Jest kilka powodów, dla których jest konieczne, żeby moto był zarejestrowany na właściwą pojemność ;) Niemniej, też uważam, że zostawić tak jak jest, byłoby dużo prościej, przynajmniej dopóki nie przydarzyłaby się jakaś sytuacja losowa. Wiem, że dużo osób tak jeździ, ale jeśli można to naprostować, chcę to zrobić.

 

 

Ale kto by niby stwierdził że ten silnik to nie jest 50 tylko 125 ccm ?

I w jaki sposób by to było stwierdzone. 

Różnicę między 50ccm a 125ccm widać zarówno w wyglądzie, jak i w...prędkości poruszania się :smile: Poza tym, mój znajomy miał np. sytuację, w której Pan Policjant "na oko" stwierdził, że odległość między podwoziem samochodu, a ziemią jest za mała, bez żądnego mierzenia, bez niczego. Wszystko jest możliwe, jeśli ktoś będzie chciał się przypierdzielić, na pewno znajdzie powód, nie chciałabym podawać go na tacy.

Poza tym, jest jeszcze kwestia ubezpieczenia ;)

 

 

A co do samego zagadnienia rejestracji polecam wątek:

http://motocykle-lod...?hl=rejestracja

 

Dyskutowały w nim osoby, które już robiły takie zmiany, można ich podpytać, np Dinozaur  :smile:

 

Zapraszam jeszcze do tego wątku:

http://motocykle-lod...2-w-łódzkim-wk/

Ok, dzięki ogromne, za chwilę poczytam :smile:

 

No nic, jeszcze dzisiaj wszystko powinno być jasne: czy się da, jak się da i czy się opłaci ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

czepialski jestem, ale oprócz w/w wątków zaprosiłbym też do powitani. dziękuję :biggrin:

 

a co do tematu.. zgadzam się z Aidkiem.. zostawiłym jak jest, w razie co to nie wiedziałaś :P

Edytowano przez krzychoslav (zobacz historię edycji)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

zostawiłym jak jest, w razie co to nie wiedziałaś

Niestety, jest też tak, że nieznajomość prawa szkodzi i nikt nie weźmie pod uwagę tłumaczenia, że "A, bo ja nie wiedziałam."

Ale motocykl rejestrował poprzedni właściciel, więc w razie problemów odpowiedzialność karna spada to na niego. Ty jedynie przerejestrowałaś go na siebie zgodnie z tym co było w dowodzie rejestracyjnym od poprzedniego właściciela. Nie widzę tutaj możliwych konsekwencji prawnych wobec Twojej osoby. Ktoś zechce mnie poprawić?

1 osoba lubi to

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

A więc: byłam w urzędzie, gdzie strasznie "przyjemna" Pani Kierownik powiedziała mi, że się na tym nie zna :smile: Później doradziła, żeby to obecny właściciel pojazdu to poprawił, a ja żebym do tego czasu nie kupowała. I może jest w tym racja. Pani jednak wyglądała na w ogóle niezorientowaną w takich sprawach, bo co chwila powtarzała, że się nie zna i, że może była założona blokada... :blush:

 

Natomiast pani w okienku zechciała wyjaśnić sprawę nieco lepiej: w ogóle, dopóki nie mam dokumentów pojazdu (czyli, de facto, nie zakupię go), to ona mi niewiele może powiedzieć. Jako, że ja jestem z innego miasta, a moto zarejestrowany jest w Poznaniu, to w tamtejszym urzędzie należałoby wyjaśnić, skąd w dowodzie wziął się błąd...Nadal niestety nie wiem, w jaki sposób ów sprawę należy WYJAŚNIĆ. Co, mam znaleźć osobę, która wpisała błędną wartość, żeby mi jakieś orzeczenie napisała? No ludzie... :unsure:

 

Na moje pytanie, czy nie wystarczy jechać na stację diagnostyczną, gdzie diagnosta miałby określić, że jest to 125 i z kwitkiem od niego do WK, pani w okienku odpowiedziała, że NIE, że najpierw należy wyjaśnić, czemu w obecnym dowodzie znajduje się błąd. I jakoby nawet opinia rzeczoznawcy nie ma tu znaczenia.

Generalnie - szukaj wiatru w polu. Wiadomo, że jest to mało możliwe, aby dojść, kto, kiedy i dlaczego wpisał taką wartość i kto w ogóle się na to zgodził.

Cóż, wygląda na to, że gra jest niewarta świeczki. A szkoda, bo przez ten błąd cena była baaardzo zaniżona i nawet biorąc pod uwagę urzędową papierologię, wyszłoby tanio...Ale z tego, co widzę, mogłabym przez kilka lat się z urzędami kłócić i i tak mogłoby to niczym nie poskutkować...:sad2: A szkoda.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

W razie kuku policja i ubezpieczyciel zweryfikują Wasze poglądy, wierzcie mi ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ale motocykl rejestrował poprzedni właściciel, więc w razie problemów odpowiedzialność karna spada to na niego. Ty jedynie przerejestrowałaś go na siebie zgodnie z tym co było w dowodzie rejestracyjnym od poprzedniego właściciela. Nie widzę tutaj możliwych konsekwencji prawnych wobec Twojej osoby. Ktoś zechce mnie poprawić?

nie do końca.

Prócz rejestracji wykupuje tzw ubezpieczenie a jest ono dedykowane do danego pojazdu o danej pojemności. I w razie poważnego kuku jeśli sprawa wyjdzie - bezlitosne prawo mówi - poruszała sie pojazdem ktory nie posiadał ważnego ubezpieczenia.

I taki jest przykry fakt.

 

Z drugiej strony pomyśl czy warto i pogadaj w pierwszej kolejności na stacji diagnostycznej - jak poprzeglądasz różne fora okazuje się, że niektóre stacje diagnostyczne mogą sobie zażyczyć ..... świadectwa homologacji dla pojazdu z takim silnikiem - a te są tylko w posiadaniu producenta jeśli faktycznie mają takie kombinacje - więc kolejny kłopot i kolejne koszty.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Nie znam się papierowej robocie ale czy nie wystarczyłoby oświadczenie, że został zamontowany inny większy silnik pewnie trzeba byłoby zrobić przegląd zerowy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Fajnie by było, żeby wystarczyło powiedzieć, że silnik został zmieniony. Ale wtedy potrzebuję...dowodu na zaszłą zmianę :biggrin: Także to żadne rozwiązanie...ech.
Wygląda na to, że trzeba będzie poszukać czegoś innego.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Nie ma nr silnika w dowodzie . Silnik jest taką samą częścią jak koło czy kierownica( wg prawa ) na portalach aukcyjnych pełno jest nowych i używanych silników które są większej pojemności

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Nie chodziło mi o numer silnika w dowodzie ;) Tylko o dowód na zmianę silnika, czyli np. fakturę. Tak przynajmniej słyszałam. Tu już się zaczynają kombinacje alpejskie i można wymyślić to, albo tamto...

A jakby chcieć załatwić uczciwie, to (piszę, coby inne osoby wiedziały, jakby trafiły na temat z podobnym problemem) należy w miejscowości, w której pojazd jest obecnie zarejestrowany iść do urzędu i tam próbować dochodzić, w jaki sposób znalazł się w dowodzie rejestracyjnym błąd. Jeśli okaże się, że nie było żadnej wymiany silnika, ani żadnych blokad etc., wtedy opinia rzeczoznawcy, diagnosta i zmiana dowodu na nowy. Ot, cała zabawa. A to, że Ty jesteś z innej miejscowości, moto jest w innej, a zarejestrowany w jeszcze innej, nikogo już nie obchodzi. Całą robotę urzędy zwaliły na szaraków, niestety i jak chce się coś załatwić, to trzeba jeździć po Polsce i załatwiać.

Edytowano przez nikitiki (zobacz historię edycji)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ja od zawsze mówiłem: z urzędnikiem w Polsce nie wygrasz. Lepiej odpuścić sprawę bo szkoda nerwów, czasu, nóg i kosztów. Ale jak tam kto uważa :smile:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ja od zawsze mówiłem: z urzędnikiem w Polsce nie wygrasz. Lepiej odpuścić sprawę bo szkoda nerwów, czasu, nóg i kosztów. Ale jak tam kto uważa :smile:

Racja. Nie sądziłam, że tyle problemów z tym będzie. Trudno, chciałam być uczciwa, to w to miejsce będzie nieuczciwy kto inny - no chyba, że znajdzie się ktoś, komu starczy na to nerwów i pieniędzy. Szukam innego moto :smile: 

Serdecznie wszystkim dziękuję za odpowiedzi! :biggrin:

1 osoba lubi to

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Chcesz dodać odpowiedź ? Zaloguj się lub zarejestruj nowe konto.

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to bardzo łatwy proces!


Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!


Zaloguj się