Jump to content

Solina - Bieszczady


Boras
 Share

Recommended Posts

Cześć.

 

Wybieram sie z żoną w Bieszczady moją shadowką. Okolice Soliny. Jadę tam 1szy raz i oczywiście poszperałem trochę w necie, zakupiłem mapki, przewodnik itd.. ale nie ma to jak relacje ziomali z Forum :smile:. Moje pytanie jest następujące: Czy macie jakieś własne opinie na temat tej okolicy? Coś fajnego? ciekawego czego nie ma w podręcznikach? Może knajpy jakieś super? Tanio / drogo ?  Będę wdzięczny za wszelkie informacje oraz ew. porady dot. tras, jazdy :smile:  

 

Znalazłem cos takiego:

http://www.motocyklemwbieszczady.pl/

 

Wygląda nieźle.  Prosze o opinie, komenty i wszystko co macie do powiedzenia w temacie.

 

Pozdrawiam

Boras

Link to comment
Share on other sites

Byłem na początku lipca. Jechałem przez Piotrków na Kielce, Tarnów, Sanok. Droga i oznakowanie dobre. Czas jazdy 8h z tankowaniami i przerwą na obiad, powrót już 6h. Prędkość przeważnie 130/150. Uważaj na radary. Szczerze nie wiem ile i gdzie są ale mam nadzieje, że nie przyjdzie mi pocztówka z wakacji. Specjalnie się na ten wyjazd nie przygotowywałem. Było spontanicznie więc nic nadzwyczajnego nie odkryłem. Ale ze swojej strony powiem tak. Jeżeli zatrzymujesz się na kilka dni polecam zaopatrzyć się w wygodne buty i poświęcić dzień czy dwa na spacery górskimi szlakami. Widoki niesamowite. Jeżeli postanowisz spacerować szlakami pomiędzy górami to jeżdżą busy które dowożą z powrotem na parking lub po prostu łapiesz stopa o którego tam nie problem. Jeżeli nie, zdobywasz szczyt i wracasz na dół. Na parkingach są mili ludzie którzy wszystko wytłumaczą. Jest sporo rzek nad którymi można uciąć sobie drzemkę przy naturalnych dźwiękach natury. Jeżeli będziesz miał nocleg wysoko w górach to nocą jest piękne niebo. Nad Soliną fajnie. Można się zrelaksować. Zależy od której strony i w jakiej miejscowości się lokujesz może być spokojnie bądź sporo ludzi np. Polańczyk. Na miejscu okoliczni mieszkańcy na pewno Ci doradzą co warto zobaczyć. W weekend wysyp motocyklistów.

 

Zarys trasy którą zrobiłem. Ogólnie zjeździłem tam większość dróg w różnych kombinacjach. Będąc na miejscu po przejechaniu tych pętli jeden raz, sam będziesz wiedział która droga gdzie prowadzi i jak jeździć :smile: Okolice Komańczy remont dróg, napotkałem w 2 miejscach ruch wahadłowy (którego może już nie być) Za to asfalt świetny bo dopiero co położony. Reszta ok.

 

https://maps.google.com/maps/ms?msid=216379977650780386467.0004dede78d350064b470&msa=0&dg=feature

 

A tutaj moim zdaniem dwie najlepsze drogi. 

 

1. Raczej szybki odcinek gdzie jest dobry asfalt i sporo technicznych zakrętów. Można poszaleć. :smile:

 

https://goo.gl/maps/7u6dd

 

2. Piękna droga przez górę, raczej mało widać ale przyjemnie się jedzie.

 

https://goo.gl/maps/j2Vyg

 

 

3. Na tej drodze nie byłem, nie wiem czy tam jest asfalt i można wjechać ale na mapie pokazuje. Jeżeli tak to żałuje ale będzie na następny raz.

 

https://goo.gl/maps/J1omV

 

Więc jeżeli będzie taka możliwość to jedź koniecznie i zdaj relacje :smile:

 

Pamiętaj o tankowaniu. Wysoko w górach spotkasz co prawda kilka stacji raz na kilkadziesiąt KM lecz są otwarte np. do 18. Zawsze jest dobrze mieć przy sobie gotówkę.

 

Tutaj mój krótki filmik. Link działa bez logowania. 

 

https://www.facebook.com/photo.php?v=711727915541798

 

Jak mi się coś przypomni to dopiszę, jak coś pytaj :smile:

 

Życzę udanego wypadu. Pozdrawiam ;)

Edited by esquina (see edit history)
Link to comment
Share on other sites

Wow! Maćku, to jest doprawdy świetny post. Dzięki za wszystkie info. Jadę z żoną wiec za bardzo nie poszaleję po winklach bo blednie i cos tam majaczy pod kaskiem przy ostrej jeździe :smile: Poza tym bedziemy stacjonować w Wołkowyji niedaleko Polańczyka właśnie i stamtąd będę organizował dalsze wycieczki, mam tydzień na to wiec trzeba pogodzić jakoś moj zapał do jazdy i chęć odpoczynku po "drugiej stronie obrączki " :smile: 

 

LwG

Link to comment
Share on other sites

 

 

Może knajpy jakieś super? Tanio / drogo ?

Jadąc Wielką Pętlą Bieszczadzką polecam gościniec http://www.staresiolo.com/.

Za 25-30 pln.napakujesz się jak trzeba.Polecam pierogi z kilkoma nadzieniami na jednym talerzu.

Jadąc dalej w kierunku Ustrzyk Górnych po prawej stronie natkniesz się na bacówkę z pysznymi serami i boczkiem dyndającym w dymie nad paleniskiem.

Udanego wypadu :smile: .

Link to comment
Share on other sites

A jak chcecie posmakować klimatu zbliżonego chociaż trochę do dawnych , "romantycznych " Bieszczadów , to polecam w Wetlinie    " Bazę Ludzi z Mgły" , każdy lokales pokaże gdzie to jest , jako że Wetlina jest rozległa. No i " Siekierezada" w Cisnej jako lokalna ciekawostka. Co prawda w obydwu tych miejscach naprawdę fajnie robi się późnym wieczorem , no i wiadomo że goście nie ryby , zwykłej wody nie piją....  :smile: Ja osobiście preferuję Bazę , w Siekierze czasami bywa tłoczno...  A ta miejscówka w Czarnej istotnie warta polecenia , tam zawsze można spotkać fajnych ludzi , i do tego o podobnych zainteresowaniach. ( motocyklowych oczywiście ) 

Link to comment
Share on other sites

I własnie o to mi chodzi. Uwielbaim knajpy po prostu :smile: Odwiedzę wszytkie o których piszecie i postaram sie zrobić zdjęcia. Dzięki za wszelkie posty z informacjami. Czytałem ze sporo parkingów jest i motocykle po 5zl, ale to chyba za dzień cały? Jeszcze jedno pytanie, może głupie w XXIw... Bywają tam bankomaty? czy w kanjapach można płacić kartą czy raczej gotówa przy d...?

Link to comment
Share on other sites

piotreklodz

A kiedy sie Boras wybierasz? Jak sierpien to moze sie spotkamy :smile:

 

Tez szukam ciekawych tras i miejscowek. Mile widziany nieutwardzane drogi. Czytalem ze jakas ciuchcia fajna tam jezdzi...

Edited by piotreklodz (see edit history)
Link to comment
Share on other sites

A kiedy sie Boras wybierasz? Jak sierpien to moze sie spotkamy :smile:

 

Tez szukam ciekawych tras i miejscowek. Mile widziany nieutwardzane drogi. Czytalem ze jakas ciuchcia fajna tam jezdzi...

Ciuchcia owszem wąskotorówka i ponoć jest to chyba najfajniejsza ciuchcia w PL.

http://kolejka.bieszczady.pl/

 

Co do wyjazdu to chyba sie nie spotkamy bo my jedziemy w lipcu. Pozdrawiam

Link to comment
Share on other sites

jak w końcu zmienię Kawę na GS-a, pierwsze co jadę w Bieszczady ;)

Link to comment
Share on other sites

A co do tej kolejki , to ciekawsza ( przynajmniej dla mnie ) jest trasa na Balnicę. Dojeżdża się prawie pod granicę , jak na koniec świata. 


Aha , to jeszcze napiszę , których knajp unikać , bo drogo i żarcie do luftu.  W  Czarnej olać zajazd Kogut albo Czarny Kogut , czy jakoś tak.  W Smolniku omijać Wilczą Jamę bo tam wszystko jest do chrzanu.   No i warto podjechać do Mucznego , dawniej była tam filia rządowego ośrodka w Arłamowie i tyrystów przeganiał wartownik z kałachem.  A teraz jest to jedno z naszybszych podejść na połoniny ( 1-1,5 h ) .  :smile:

Link to comment
Share on other sites

Ja to bym proponował tym którzy tam jadą i chcą zobaczyć więcej niż tylko dwie pętle i knajpy przy drodze, by nawiązać kontakt z miejscowymi tubylcami motocyklistami. Pokażą Wam Bieszczady od tej drugiej niekomercyjnej strony :smile:

Link to comment
Share on other sites

Ja to bym proponował tym którzy tam jadą i chcą zobaczyć więcej niż tylko dwie pętle i knajpy przy drodze, by nawiązać kontakt z miejscowymi tubylcami motocyklistami. Pokażą Wam Bieszczady od tej drugiej niekomercyjnej strony :smile:

Co racja to racja! :smile: W miarę możliwości postaram się. Tyle że jadę objuczoną shadowką, a nie endurakiem wiec za wiele nie osiągnę :smile:

Link to comment
Share on other sites

hello_nasty

Ze swojej strony pozostaje mi jedynie polecić przejazd przez Tyrawę Wołoską trasą nr28. To chyba najbardziej obłędne zakręty w tamtej okolicy (niczego oczywiście pozostałym nie ujmując).

 

Pod koniec kwietnia zaliczyliśmy wypad w Bieszczady i nocowaliśmy właśnie w Przystani Motocyklowej która szczerze polecam. Ceny nie odstraszają o klimat tego miejsca jest niezapomniany. Jak nie trudno się domyśleć właściciele to zapaleni motocykliści zakochani w Bieszczadach więc w zależności od czasu jaki chcecie tam spędzić doradzą Wam co warto zobaczyć

Link to comment
Share on other sites

"Bizon" gotowy, teraz jeszcze się zapakować i w drogę. Dzięki za wskazówki :smile: LwG 

 

10556430_783506221682306_382586136222105

Link to comment
Share on other sites

  • 2 weeks later...

Hej. Wróciliśmy z Bieszczad. Niebawem więcej w temacie :smile: Plan zrealizowany w 100 % Podrzucę zdjęcia i opisy itd.. ale to za jakiś czas bo ogarniam.

 

LwG

Link to comment
Share on other sites

Cześć.

 

Tak jak obiecałem spróbuje podsumować wypad w Bieszczady...

 

Lecieliśmy trasą: Sulejów, Kielce, Busko-Zdrój, Tarnów, Jasło, Krosno, Sanok. 

 

Na trasie polecam przystanek np śniedanko za Sulejowem po prawej trzeba wypatrywac bo na mapie nie znalazłem jest karczma "Patrol" nie wiem co ta nazwa sugeruje ale jadłem tam jajecznicę chyba najlepszą na świecie i samo miejsce bardzo fajne.

 

Oprócz tego zaraz przed Busko-Zdrojem: http://www.zajazdlesnachata24.pl/pl/kontakt.html

tez barodzo dobry objad i tanio ok 28zł za zestaw.

 

Co do samych tras to czyli tzw. pętli małej i dużej to moge powiedziec tyle, że wszytko zależy od pogody jak to zwykle bywa. My mieliśmy zmienną wiec nie wszędzie i zawsze dalo sie pojechać jednak troche kilometrów nakręciliśmy. Naszą bazą była wieś Górzanka z kąd planowaliśmy wycieczki. Najlepiej to poprostu nie jechac tak jak wszyscy tylko popytać miejscowych gdzie warto. Serpentyny winkle itd są wszędzie w zasadzie i dobrze jest jeżdzic po punktach widokowych.

Poruszaliśmy sie trasami powiedzmy od Wołkowyji chyba wszędzie. W Cisnej zwiedziliśmy bar "Siekierezada", który swoim klimatem robi wrażenie spore ale też bez przesady.. czarownice tam na miotłach nie latają, a za barem drą się w niebogłosy "siekera numer .." :smile: i generalnie wystrój piekielny, czasem tandetny ale ciekawy. Można natomiast zjeśc na szybko jakieś flaczki czy wypic barszczyk i lecieć dalej. Polecam ciasta bo są naprawdę super.  

Nie mógłbym pominąc Bieszczadzkiej Przystani Motocyklowej w miejscowości Czarna:http://www.motocyklemwbieszczady.pl/

Swietny temat, noclegi, motogaraże z możliwością spania na pieterku, możliwości różne "za dogadaniem się" Bardzo fajnie zorganizowana przystań. I wiele można sie o okolicy dowiedzieć.. I jechać z szefem na fajne traski.  Uwaga na pograniczników bo suszą i kontrolują przemyt.

 

 

Wieś Górzanka i Wołkowyja to niezłe miejscówki coć Wołkowyja o tyle lepsza że bliżej do zalewu i ludzi więcej. Rower wodny 25zl za godzinkę a w knajpach piwko i dobre żarcie ale polecam "Dom nad rozlewiskiem" pyszności poprostu....Rydze w śmietanie tam jadłem !!! , "Kuźnia" odpada bo kiepska kuchnia i sobie można co najwyżej schabowego zamówić, zniżka dla motocyklistów to tylko tani chwyt marketingowy.

 

 

Co do Górzanki to temat o tyle wdzięczny, że jest tanio .. za całkiem przyzwoitą kwaterę bez wyżywienia 25zł od osoby. Jednak lepszą opcją jest wynajęcie pokoju w tzw. "Wilczym Jadle" w Górzance.

 

http://wilczejadlo.pl/

 

Strona niezła choć sugeruje klimatyczny wilczy jar, a na miejscu okazuje się, że nie jest to żadna pieczara ani wilcze legowisko tylko zwyczajny/niezwyczajny pensjonacik prowadzony prze baaaaaardzo sympatyczną Kingę i jej Mamę. O zdolnościach kulinarnych można napisać książkę choć warto wszytko wcześniej ustalać czyli jakie się ma oczekiwania co do pobytu, wyżywienia itd.. Dla motocyklistów na wyżywienie z noclegiem jest 20% zniżki, sam nocleg lub samo wyżywienie 10%. Nie nocowaliśmy tam akurat ale forumowy kolega Pablogit owszem wiec pewnie wiecej może powiedzieć. Ja wiem jedno...smacznie, tanio i sympatycznie.

 

Acha fajną atrakcją jest przejazd wąskotorówką http://kolejka.bieszczady.pl/

Parking dla motorów free ale warto sie dogadać coby ktoś tam z obsługi rzucił okiem.

 

Ogólnie parkingi dla motocykli taniocha 5zł za dzień caaaały jednak kto spędza cały dzień na zaporze np?. ale i tak tanio.  

 

 

A teraz uwaga:

Coś czego nie da sie policzyc żadną miarą to znajomość z Kingą z "Wilczego Jadła" i skosztowanie jej miejscowego żuru na zakwasie. Oraz coś co daje nam nasze Forum... Jedziesz sobie z żoną w Bieszczady a okazuje sie że jeszcze ktoś z Forum też leci i tak nawiązują się przyjaźnie, mam nadzieje na zawsze :smile: Gorące pozdrowienia Pablogit i Iza dla Was i dzięki za super pobyt i wycieczki i grilla i browarki i pigwówkę i przesiadywanie wieczorne nad Soliną!!!

 

Zdjęcia później.

 

Pozdrawiam

LwG

Link to comment
Share on other sites

 

 

Coś czego nie da sie policzyc żadną miarą to znajomość z Kingą z "Wilczego Jadła" i skosztowanie jej miejscowego żuru na zakwasie.

 

Założę się, że właśnie obrosła w piórka jak to czyta :P

Ale zgadzam się z Tobą w 100% z wszystkim co napisałeś. No, może tego żuru jeszcze nie próbowałem osobiście ;)

Link to comment
Share on other sites

Mało tego. Kinga obiecała pokazać nam Bieszczady jesienią... Czyli w zasadzie wówczas kiedy powinno sie tam jechać. Ponoć pogda jest bardziej przewidywalna i piękniejsze są widoki. Myślę że wybierzemy sie tam jeszcze raz w któryś weekend września lub października.

 

Jedno co mi się przypomniało jeszcze jako przestroga dla wybierających się w te okolice. Na zakrętach czesto leżą małe kamyczki które da się omijać  ale trzeba uważać na to cholerstwo.

 

 

Pozdrawiam.

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
  • Create New...