Skocz do zawartości
  • Sky
  • Blueberry
  • Slate
  • Blackcurrant
  • Watermelon
  • Strawberry
  • Orange
  • Banana
  • Apple
  • Emerald
  • Chocolate
  • Charcoal
Suchy-wolk

Za którym razem zdaliście prawko kat.A, A1?

Polecane posty

Guzik   
Guzik

Za drugim razem ale przez własną głupotę ;p Za pierwszym razem na omijaniu przeszkody ustawiałem motocykl z zatrzymaniem zamiast drugi przejazd zrobić bez zatrzymywania ;p

Za drugim razem jak poszedłem na egzamin już poszło bezbłędnie ;p

Zdawałem niedawno bo 14 listopada 2014 na Smutnej. Pomimo nie zdanego egzaminu na egzaminatora nie mogę narzekać nie był jakiś upierdliwy czy nie miły. Trafiłem dwa razy tego samego więc to nie była kwestia dnia chyba że był OK ;p

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Lesiu94   
Lesiu94

Udało się zdać za pierwszym razem :biggrin: Egzamin miałem w 2012 roku, bodajże w październiku. Pamiętam, że było zimno i po zakończeniu egzaminu trochę zesztywniały mi ręce:D Zdawałem na Maratońskiej. Podczas przygotowywania się do jazdy egzaminator poszedł za potrzebą i zostawił mnie samego więc nikt mi na ręce nie patrzył:biggrin: Jeśli  chodzi o jazdę, to na placu bezproblemowo, natomiast po wyjechaniu na miasto na jednym z przejść na pasy weszła jakaś "sympatyczna" pani. Oczywiście zrobiła to w takim momencie, że ani zatrzymać ani pojechać, ale stwierdziłem, że nie będę gwałtownie hamował. Po przejechaniu przejścia już pojawiły się myśli " pewnie po egzaminie" ale sytuacja pozostała bez odzewu ze strony egzaminatora. Pod koniec egzaminu nawet skrócił trochę trasę, więc poszło szybciej niż się tego spodziewałem. Ogólnie, egzaminator był naprawdę w porządku. :biggrin:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Exec   
Exec

Zdałem za pierwszym podejściem.

...

Rękę też złamałem razem z pierwszą wywrotką na moim już bandicie, hehe.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
RadoX   
RadoX

Zdałem za pierwszym. Zdawałem zimą, w grudniu i padał śnieg. Ostatecznie wyjechałem tylko na chwilkę na miasto i zawróciłem na pierwszym rondzie. Myślałem, że nie zdałem, bo zajechał mi drogę i kazał wracać, ale po prostu było niebezpiecznie. tego samego dnia zdawałem na samochód i też zdałem. No. ale to były czasy egzaminów bez komputerów i pełnych "wygibasów" na placu z pokazywaniem rączkami :smile:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
aras sieżyje   
aras sieżyje

No też zdawałem pokazując rączkami na placu :smile: to był egzamin eksternistyczny tylko z jazdy bo miesiac wczesniej zdane bylo B oczywiście obydwa za pierwszym podejściem. Mozna przyjac że miałem pewne ułatwienie bo mieszkając w Kutnie nie było wtedy tak zmyślnych skrzyżowań ani rond. Oczywiście WSK 125 była nie zastąpiona:-D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Kovalchuck   
Kovalchuck

Ja moto również za pierwszym zaraz po skończeniu 18 wiosen :smile:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Bocian   
Bocian

Ja na ''B'' za pierwszym razem,a na ''A'' za drugim razem.Zdawało nas z siedmiu i wszystkich oblał za to samo, ale to bardzo odległe czasy.Myślę ,że w dzisiejszych czasach jest trudniej zdać egzamin.W każdym razie na pewno na kursie więcej uczą niż w czasie kiedy ja zdawałem i to jest duuuży plus.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Frager   
Frager

Zdawałem A i B na wiosnę tego roku, oba za pierwszym :smile: 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Buziak   
Buziak

Ja  prawko na "B" zdałem  teorię za pierwszaym a jazdę za drugim, a prawko na "A"   teoria za  drugim a jazda za pierwszym

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Adamiano   
Adamiano

Też należę do grupy tych, którzy zdali egzamin na prawo jazdy za pierwszym razem. Zarówno A i B, ale to była kilka ładnych lat temu, kiedy załapałem się od razu na A bez podziału na kategorie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
JAREK-XJR   
JAREK-XJR

Moj egzamin to byla farsa, zarowno A jak i B, tego samego dnia. Ale to byl rok 1991, czyli pewnie czesci z uzytkownikow tego forum jeszcze nie bylo na swiecie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wolf   
Wolf

Prawko kat. B za pierwszym razem egzaminator chciał łapówkę a ja nie miałem wiec oblałem. Za drugim razem koledzy jechali za mną z kamerą i nagrywali jazdę po mieście, po powrocie do ośrodka próbował wmówić mi że popełniłem jakieś błędy ale kierownik ośrodka po obejrzeniu nagrania przyznał że jazda byładnie bezbłędna. W ubiegłym roku kat. A za pierwszym razem .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Adamiano   
Adamiano

Jestem zdania, że takie szuje powinno się tępić. Zamiast szkolić odpowiednio i uczciwie egzaminować to jeszcze hajs chcą dodatkowy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wicked1989   
wicked1989

Cześć, na A zdawałem w 2012 w listopadzie. Zdane za pierwszy razem. Egzaminator był bardzo oschły. Jednym z elementów placyku było przepchnięcie motoru na daną odległość w przód. Nie pamiętałem na jaką (stres itp). Pcham ten motor i się pytam "czy mam przepchnąć do tej lini?", Pan odpowiada: jak to? To nie wiesz, jak dla mnie to może być... bla bla bla przecie to egzamin...."

 

Druga rzecz której strasznie się bałem - hamowanie awaryjne na mieście. Z "legend" słyszałem że to może być w każdej chwili, z nienacka usłyszę "hamuj teraz". Stres był. Na szczęście nie było tak źle. Usłyszałem w słuchawce "uwaga! Hamowanie awaryjne za 3...2...1... TERAZ" :biggrin: "Hamowanie awaryjne poraz drugi, uwaga hamujemy za 3..2..1... TERAZ" :biggrin: 

 

 

Ogółem pozytywnie :smile:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Lancet   
Lancet

A ja po egzaminie usłyszałem - "wszystko dobrze, tylko czemu pan tak wolno jechał"? :biggrin:

-"Bo miało być bezpiecznie" (był grudzień)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
PięknyMarian   
PięknyMarian

A ja teorię zdałam za 2 razem ale na szczęście tego samego dnia :biggrin: a  praktyka poszła za 1 razem. Ale w pewnym momencie na mieście zapadła cisza trwająca dość długo..- zaczęłam myśleć, że jakieś problemy z łącznością są, zatrzymałam się na światłach , odwracam się i pytam czy on coś do mnie mówi a ja może nie słyszę...- " nie, nic do pani nie mówię, wszystko jest dobrze.. a chce pani, żebym coś mówił?..kawał mogę powiedzieć - proszę zjeżdżać do bazy" :biggrin: 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Chcesz dodać odpowiedź ? Zaloguj się lub zarejestruj nowe konto.

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to bardzo łatwy proces!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


×