Jump to content

Tdm-Ką Do Grecji


ziotal24
 Share

Recommended Posts

Wstęp

 

A więc nie jestem wytrawnym motocyklistą i prawdopodobnie to co będę opisywał dla niektórych wyda się nudne ale ponieważ to była moja pierwsza taka podróż postanowiłem się podzielić wrażeniami

Miłego czytania ;)

 

Prolog

 

Jako każdy większy chłopiec zawsze marzyłem po podróżowaniu motocyklem - praca w której muszę pokonywać tysiące kilometrów samochodem oraz zapowiedź chyba w 2011r zmiany przepisów zdawania prawka popycha mnie do szybkiej decyzji - robię kat. A i tak w 2012r stałem się posiadaczem kat A:)

Pozostaje jeszcze zakup motocykla - oczywiście chroniczny brak kasy - więc nowego GS-a nie będzie - w poszukiwaniach kieruję się w stronę turystyki - może GSX-F może jednak Bandit - za poradą kumpla wybór pada na Yamahę TDM 850 4TX

Po wielotygodniowych poszukiwaniach znajduję interesującą mnie sztukę i staję się posiadaczem Yamahy TDM 850 4TX ze Szwajcarii wyposażoną w Wingracki i centralny kufer . Na liczniku 73000 km więc chyba jeszcze polata :smile:

 

Kilka miesięcy później z żoną podejmujemy decyzję - na wakacje tylko Tedzią no i się zaczęło

Plan dojechać do Grecji unikając autostrad spania w hotelach ... generalnie hajda i do przodu :smile:)

 

Przygotowania

W czasie przygotowań przeczytałem milion stron z poradami filmików na YouTube podpytywałem "starszych" kolegów. Nie mam wielkiego doświadczenia motocyklowego a i motocykl jest jeszcze dla mnie zagadką ( co się może popsuć ) więc staram się przewidzieć różne scenariusze

Dla testu robimy trzy dniowy przelot ze Zgierza na Słowację aby sprawdzić jak się będzie nam jeździło itd. Okazuje się że 800km i jest ok więc działamy dalej. Dzięki mojemu przyjacielowi który mi pomagał starałem się przygotować moto własnymi siłami. Sprawdziłem co się dało Dokupiłem dwa kufry Kappa 44l każdy. Problem się pojawił z kufrem centralnym. ponieważ nie był on zbytnio pojemny trzeba było go czymś zastąpić. Z braku kasy i polskim sprytem montuję na płycie od kufra deskę akacjową 80 cm długości i postanawiam przytroczyć do niego plecak 80l /Namiot/Karimaty/ Plecak mały - jak się potem okazało rozwiązanie sprawdziło się świetnie.  Z forów internetowych wyczytałem kilka tricków które mogą się przydać. Jednym z nich były chusteczki nawilżane dla dzieci - rewelacyjny pomysł który naprawdę jest pomocny szczególnie w gorących krajach i w sytuacjach kiedy jedziesz dwa dni bez kąpieli i nawet nie ma gdzie umyć rąk - ratują przed brudem i chorobami układu pokarmowego :smile:))

Przyjaciel demontuje również ze swojego Transalpa Dleflektor który świetnie się sprawdził pożyczam od niego trochę kluczy świece dokupuje dojazdówkę w sprayu - Sprzęt skompletowany

 

Dzień wyjazdu  

Nadchodzi dzień wyjazdu   pakujemy wszystko na motocykl kufry plecaki sprawdzamy czy wszytko jest dokumenty zielone karty do moto - wszystkie dokumenty pakujemy w foliowe torebki aby w razie deszczu nic nie zamokło

Oczywiście jak to ja zaliczam pierwszą niegroźną parkingówkę - zapamiętać - przed postawieniem motocykla sprawdzić czy stopka jest wysunięta :smile:))) 

A więc pełni nadziei stratujemy

 

thumb_flm_1377256853__39.jpg

 

Dzień pierwszy

 

Pierwszego dnia ponieważ wyjechaliśmy stosunkowo późno dolatujemy na Słowację

W jakimś miasteczku spotykamy mieszkańców spijających wódeczkę pod osiedlowymi domkami nisko-piętrowymi oczywiście nie ma problemu aby na przeciwko w pobliskim małym sadzie rozbić namiot co czym prędzej czynimy - przecież jutro jeszcze tyle drogi

 

thumb_flm_1377256831__35.jpg

 

Dzień drugi 

Drugi dzień pędzimy ze Słowacji do Węgier

Na Węgrzech spotykamy polskiego kierowcę tira który również jeździ motocyklem za jego radą rezygnujemy z jazdy przez Serbię i kierujemy się na Rumunię

Ponieważ kolega u którego mieliśmy spać w Budapeszcie jest nieosiągalny kierujemy się na przejście graniczne Węgry/Rumunia

Ponieważ jedziemy już drugi dzień bez kąpieli decydujemy żeby znaleźć stacje benzynowa z prysznicem aby się wykąpać - niestety jak na złość nic takiego nie spotykamy

Po drodze napotykamy Hotel ze stadniną koni postanawiamy więc zapytać czy może jakoś udostępnią nam trochę ciepłej wody do kąpieli

I tu zaskoczenie - dostajemy kluczyk od pokoju hotelowego z informacją że bezpłatnie możemy korzystać do woli z dobrodziejstwa łazienki 

 

thumb_flm_1377256792__19.jpg

 

Wykąpani i z nowymi siłami pędzimy dalej. Zatrzymujemy się dopiero za granicą Rumuni gdzie na stacji benzynowej rozbijamy namiot

 

Dzień trzeci

 

Trzeci dzień to przelot przez Rumunię i część Bułgarii

Widoki nie zachęcają do zatrzymywania się. Wszędzie bieda brak elektryczności chude konie ciągające wozy - choć widzimy też niezłe samochody a i motocykl czasem jakiś przeleci

Do tego w Rumunii mieliśmy bliskie spotkanie z policją która zatrzymała nas za przekroczenie prędkości. Było to o tyle śmieszne że nagrali nas na wideo rejestrator z przodu w pewnym miasteczku i nawet nie próbowali nas zatrzymywać ponieważ przekroczyliśmy prędkość dość nieznacznie. Niestety dla nas zatrzymaliśmy się kilkanaście kilometrów dalej żeby odpocząć a radiowóz akurat wracał na komisariat :/ więc się zatrzymali i wlepili nam mandat na ok 130 Lej. Na szczęście nie zabrali nam żadnego dokumentu a mandat kazali opłacić na najbliższym komisariacie - posłużył do odpalenia grilla :smile:)))

 

W Bułgarii dzięki uprzejmości okolicznych mieszkańców odnajdujemy coś w rodzaju ośrodka wypoczynkowego. Za 30Euro udaje nam się wynająć pokuj z łazienką i ... klimatyzacją - która po trzech dniach jazdy w temperaturach bliskich 35C-40C jest zbawcza

 

thumb_flm_1377257475__20130808_094139.jp

 

Dzień Czwarty

 

Czwarty dzień to już upragniona Grecja

Wieczorem dojeżdżamy do miasta Kavala i stąd rozpoczynamy podróż przez Grecję

Na pobliskim Campingu spotykamy polską parę która na GS-ach robiła już 10000km przez Rosję i Gruzję

W Kavali spędzamy dwa dni trochę zwiedzamy miasto trochę się byczymy na plaży

 

thumb_flm_1377257548__20130809_195419.jp

 

Następnie kierujemy się do Thessalonik

 

 

 

Dzień Szósty

 

Thessaloniki - więc zwiedzanie miasta i obowiązkowy obiad grecki :smile: w końcu coś innego niż konserwa i jogurt z bułką

 

thumb_flm_1377256907__20130810_174700.jp

 

thumb_flm_1377256729__9.jpg

 

thumb_flm_1377256590__8.jpg

 

Podczas pakowania się w dalszą podróż gdzie mieliśmy się kierować na Ateny spotykamy greka na Hayabusie za którego radą zmieniamy trasę z Aten i obieramy kierunek Chalkidiki i wybieramy środkowy półwysep - najmniej niemieckich turystów i najładniejsze widoki

 

Dzień siódmy  

 

Siódmego dnia pędząc na Ateny zahaczamy o Meteory i Delfy 

Zdjęcia mówią same za siebie :smile:

 

thumb_flm_1377257762__20130814_134034.jp

 

thumb_flm_1377257302__20130814_130726.jp

 

thumb_flm_1377257837__20130814_132423.jp

 

thumb_flm_1377256569__5.jpg

 

 

Po drodze znajdujemy kolejny camping i odpoczywamy kolejne dwa dni

Spotykamy się tam z bardzo miłym przyjęciem i uprzejmością przebywających tam greków

Wypożyczają nam grilla i pomagają jak mogą więc czujemy się tam świetnie aż szkoda wyjeżdżać ale cóż przygoda czeka więc pakujemy się i lecimy dalej

 

Dzień dziewiąty  

 

Dziewiątego dnia dolatujemy do Aten

Chyba nie muszę opisywać zdjęć :smile:))

 

thumb_flm_1377255468__4.jpg

 

thumb_flm_1377255445__3.jpg

 

thumb_flm_1377257966__20130816_122841.jp

 

thumb_flm_1377258085__20130816_132558.jp

 

Pozostajemy tam tylko jeden dzień i dalej pakujemy manaty i pędzimy lecimy na Patrę  

 

Dzień dziesiąty

 

Dziesiąty dzień docieramy do Patry i odpoczywamy następne dwa dni

Mamy szczęście w nieszczęściu - okazuje się że podczas naszego pobytu drugiego wieczoru odbywa się Greckie wesele :smile: Mamy okazję pooglądać jak się bawią Grecy przy muzyce - nieszczęście polega na tym że następnego dnia mamy wyjeżdżać a impreza trwa mniej więcej do 5 rano Krzyczący i śpiewający grecy nie dają pospać. Ale cóż zrobić toć my jako Polacy wiemy jak się bawić więc śpimy dwie godziny i pakujemy się w dalszą podróż

 

Dzień jedenasty

 

Dnia jedenastego przekraczamy największy most wiszący na świecie w Patrze i zaczyna się nasza podróż powrotna

 

thumb_flm_1377255116__1.jpg

 

Tym razem decydujemy się na podróż przez Macedonię/Serbię/Węgry/ Słowację do polski

 

Docieramy do Macedonii miasto Kumanovo gdzie znajdujemy mały przydrożny Hotelik w którym dostajemy mały pokoik który jest obrazem nędzy i rozpaczy ale jest prysznic i kawałek łóżka odpoczywamy więc i przygotowujemy się na następny ciężki dzień

W planach przejazd przez całą Serbię docelowo Węgry miasto Szeged

 

Dzień dwunasty

 

Dwunasty dzień mija nam na jeździe przez Serbię

W połowie drogi na jednej ze stacji benzynowych spotykamy Dominika z warszawy na Suzuki V-Strom który również wraca do Polski niewiele myśląc wracamy więc razem na dwa motocykle do samej Słowacji gdzie się rozdzielamy ponieważ my jeszcze mamy plan przejechać przez Białkę Tatrzańską

 

Dzień trzynasty

 

 Trzynasty dzień lecimy razem z Dominikiem przez Węgry gdzie również śpimy pod chmurką na jednej ze stacji benzynowych :smile:

 

thumb_flm_1377258173__20130820_052420.jp

 

Dzień czternasty

 

Pożegnaliśmy się już z Dominikiem który poleciał dalej my natomiast podróżujemy dalej przez Polskę

Niestety okazuje się że w Białce Tatrzańskiej nie ma dla nas miejsca do spania Decydujemy się zatem dotrzeć ok 150km dalej do Pszczyny do naszego kumpla który decyduje się nas przenocować. Oczywiście Polska przywitała nas padającym deszczem. Jedziemy więc przez dwie godziny w rzęsistym deszczu ale jakoś docieramy szczęśliwie do Darka u którego okupujemy łazienkę z wieeeeelką wanną :smile: . Następnego dnia docieramy do domu

 

 

Tak udało nam się przejechać 5500km przejechać przez siedem krajów starą wysłużoną TDM-ką która sprawowała się świetnie. Może trochę dużo spalała no ale była przeciążona może spaliła za dużo oleju bo ponad 4L ale cóż już taki jej urok ale bez problemu dowiozła nas przez te kilometry więc spisała sie na medal

 

W przyszłym roku pewnie też się gdzieś wybierzemy a teraz ..... trzeba wykąpać motora

Mam nadzieję że może komuś mój tekst pomoże podjąć decyzję o wyjeździe. Może ktoś pomyśli jak oni dali radę to dla czego nie My no i dobrze trzeba spełniać swoje marzenia

Gdy kupowałem motocykl - mówili że za duży i pewnie nie dam rady na nim jeździć -DAŁEM RADĘ. Mówili że na pewno nie dojedziemy do Grecji że się rozsypie że ja nie wytrzymam fizycznie żebym odpuścił - Daliśmy radę i niech sobie mówią. Im więcej mówią że nie dam rady tym dalej pojadę

 

Łukasz i Iwona Ziółkowscy  

 

PS: Odwiedziliśmy też wieeele innych miejsc jak Olimp na którym zaliczyłem drugą parkingówkę - ale nie sposób opisać chyba wszystkiego - to raczej temat na długi wieczór przy piwku. Więc chciał opisać wyjazd w miarę zwięźle żeby nie był za długi i nudny. Jeśli pojawią się jakieś pytania walcie śmiało postaram się pomóc i zaręczam kto się zdecyduje nie będzie żałował wyjazdu !!!!!

 

Aha i jeszcze niebawem pojawi się też filmik z wyjazdu ponieważ zamontowałem kamerę na moto ( samochodową ) i trochę ponagrywaliśmy z telefonu pewnie coś z tego zmontujemy to na pewno podrzucę link ;) 

Edited by ziotal24 (see edit history)
Link to comment
Share on other sites

Im więcej mówią że nie dam rady tym dalej pojadę

That's the spirit!  :cheers:

 

Fajna wyprawa, pozazdrościć samej drogi na 2oo, jak i pięknych widoków (tylko zdjęcia maluuutkie)  :smile:

 

Mógłbyś jeszcze napisać ile kosztował Was cały wyjazd?

W przyszłym roku zamierzam w końcu trochę porozbijać się po Europie, jak już pozbędę się kuli u nogi w postaci magisterki :whip:  

Edited by Mikey (see edit history)
Link to comment
Share on other sites

Łukasz, gratuluję udanego tripa. :smile: Jak gadaliśmy w czerwcu, to nie byłeś przekonany odnośnie wyjazdu - fajnie, że wszystko się udało. :smile:

Link to comment
Share on other sites

Siemka

Sorki za kiepskie zdjęcia - niestety robione telefonem

Oczywiście poprawię też zdjęcia i dodam może trochę więcej żeby było coś widać :smile:

Jak będę miał chwilkę to odpowiem na wszystkie pytania :smile:)))

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
  • Create New...