Jump to content
  • Sky
  • Blueberry
  • Slate
  • Blackcurrant
  • Watermelon
  • Strawberry
  • Orange
  • Banana
  • Apple
  • Emerald
  • Chocolate
  • Charcoal
ktoś ŁDZ

Zipp Vz-2 Vel. Zupka Chińska / Mechaniczna Pomarańcza

Recommended Posts

NIKT

Będzie mi służyła bardzo dzielnie, a w ramach wdzięczności będę o nią dbał

Boso, ale w ostrogach

Share this post


Link to post
Share on other sites
gary

@NIKT, czyżbyś pozybył się DLa? DLaczego? 😉

Share this post


Link to post
Share on other sites
ktoś ŁDZ
[mention=2805]NIKT[/mention], czyżbyś pozybył się DLa? DLaczego?
Odpowiem za niego.

Nie DL-a a Keewaya Cruisera 250v i odkupił ode mnie Zippa.

Share this post


Link to post
Share on other sites
gary

Po tym wątku sądziłem, że kolega jeździ(ł) DLem.

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
ktoś ŁDZ

Dobrze sądzisz, jeździ DL-em.

Share this post


Link to post
Share on other sites
gary

No dobra... nie wszystko rozumiem. 

Robert, a Ty co planujesz na następne moto? 

Share this post


Link to post
Share on other sites
NIKT

@gary jak Ktoś pisze pozbyłem się mojego pierwszego motocykla po 7 latach bezawaryjnej jazdy.

Tyyyyyle wspomnień default_sad.png

 

I ta rozterka życiowa - sprzedać coś w czym jedyne rzeczy do zrobienia to olej w latach i płyn hamulcowy...

 

Ale nowy właściciel (mega pozytywny czlowiek) odjechał do "Kanzasu".

Nawet pozwolił mi się z Keewayem pożegnać default_biggrin.png

 

Na chwilę obecną DL ma u mnie dożywocie bo jedyny godny następca (dla mnie) to KTM 1290 ADV S default_smile.png

 

A miejskim terrorystą został właśnie Zipp :D Jak miał iść do obcego, a ja wiem doskonale w jak za***istym jest stanie to wolałem żeby został w rodzinie i w gratisie pali dokładnie połowę tego co Suzi :D

 

Boso, ale w ostrogach

 

 

 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
gary

@NIKT, dziękuję. Krótko i na temat - teraz qumam
Czyli miałeś dwa sprzęty. O DLu złego słowa nie powiem - sam takiego miałem tylko nie lubiliśmy się z tym egzemplarzem i sprzedałem. Piękne motocykle, te nowe roczniki również (Cena/Jakość). 

Share this post


Link to post
Share on other sites
NIKT

Miałem dwa :)
I w sumie nadal mam xD

Suzi teraz służy głównie na trasy.
Jednak wypad gdzieś w 2 osoby na tydzień i spakowanie całego majdanu to dla niej nie problem i przy wadze przekraczającej 520kg nawet nie odczuwa, że coś wiezie.
Zwłaszcza że gadając ze znajomymi to pali mi więcej o ok 0,5L niż 650ccm...

A na miasto powiem szczerze że 125-250 potrafi niejednemu nosa utrzeć w korku :)
I to jeżdżenie za pół darmo ..... 2.5-3L ....

Boso, ale w ostrogach

  • Lubię to 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
ktoś ŁDZ

Oj potrafi.

Łukasz na chwilę obecną nie planuję już 2ch kółek. Zipp stał tylko ciągle ostatnio i szkoda go było. A wiadomo jak coś stoi i nie jeździ to mu to nie służy.

Teraz jak już kiedyś wrócę na 2 koła, to z pewnością coś z kat A.

  • Lubię to 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
NIKT

Dzisiaj "nadejszła wiekopomna chwila".

Wymieniłem płyn hamulcowy przypominający kolorem "siki Weroniki" xD

 

Wytrzymał niecałe 3 lata w tylnym zacisku, ponieważ majstry co skręcały moto nie dały smaru do łoża pływającego, ale po kolei .....

 

Korozja na jednym łożu i przy hamowaniu zacisk stanął i nie odpuścił.. Zablokował się na tyle że nie uniemożliwiał kontynuowania jazdy - był lekko zaciśnięty.

 

Wyczyściłem bieżnie, przesmarowałem i działał - jakotako ....

 

Po 2-3 hamowaniu łapał na stałe i odpuszczał po postoju 5min..

 

Jeździłem tydzień bez używania tylnego hamulca (czasu brak na ponowne rozbieranie i ogarnięcie tematu bo tak harmonogram dnia zapełniony), aż pod robotą stał na słońcu ponad 3h temperatura +30 z kawałkiem, siadam a hamulec trzyma ...

 

Uznałem, że po pierwszej jeździe 8km z trzymającym hamulcem zagotowałem płyn, a ten stracił swoje właściwości dodatkowo przez to się zapowietrzając (przy spuszczaniu płynu poszły 3 bombelki)..

 

daf532751a6591c3e3307ee824fd1b61.jpg&key=c791e30adcbb83f4e70ca38916ee9c82734cb4940a9abfa70a399411ed067d53325636f9bbc33ce9627f683647a0aba4.jpg&key=47bb9880b7936edd57772f86e470d1de13082541b979eeb4338629813a7806f6

 

Boso, ale w ostrogach

 

 

 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
gary
38 minut temu, NIKT napisał:

Wytrzymał niecałe 3 lata w tylnym zacisku

W kilku serwisówkach jakie widziałem (auto, moto, rower). Płyn hamulcowy zaleca się wymieniać co max 2 lata bo wchłania wodę i traci swoje właściwości.

38 minut temu, NIKT napisał:

Uznałem, że po pierwszej jeździe 8km z trzymającym hamulcem zagotowałem płyn, a ten stracił swoje właściwoś

Podstawowym składnikiem większości płynów hamulcowych jest glikol, który ma własności higroskopijne, tzn. łatwo wchłania wodę. Temperatura wrzenia płynu hamulcowego zawierającego tak "pobraną" wodę jest znacznie niższa od temperatury wrzenia czystego płynu więc może i zagotowałeś.

38 minut temu, NIKT napisał:

Korozja na jednym łożu i przy hamowaniu zacisk stanął i nie odpuścił.

Co rozumiesz pod pojęciem "łoża"? Czy w zaciskach hamulcowych to przypadkiem częściej nie dochodzi do blokady tłoczka (brud, wżery) itd? 

Edited by gary (see edit history)

Share this post


Link to post
Share on other sites
NIKT

Zagotowałem na 99%.

A słowo "zaleca się" to słowo klucz default_biggrin.png

 

Ponieważ płyn mający rok lub dwa stojący na półce w sklepie czy w garażu itd. już wilgoć pochłania.

 

Najlepsze, że większość płynów nie jest poddawanych testom jakościowym na etapie produkcyjnym bo nie ma takiego wymogu. Jak przeprowadzano badania płynów hamulcowych różnych producentów to większość nie spełniała norm, miały bardzo niska temp. wrzenia i wiele innych trudnych słów wyczytałem. Więc kupując nowiutki płyn może on by takiej samej lub gorszej jakości niż ten który mamy w pojazdach.

 

 

Co rozumiesz pod pojęciem "łoża"? Czy w zaciskach hamulcowych to przypadkiem częściej nie dochodzi do blokady tłoczka (brud, wżery) itd? 

Jak motorek jeździł dzień w dzień to nie miało szansy nieposmarowane łoże na zebranie się korozji.Stal 2-3 mc więc szansa się ku temu stworzyła default_smile.png

 

Pod pojęciem "łoże" rozumiem "łoże pływające".

Częściej bym powiedział, że dochodzi do skorodowania (brud i rdza) właśnie tego łoża

 

Jeden klocek jest bezposrednio do tarczy dociskany tłoczkami.

Drugi całym zaciskiem pod wpływem nacisku tłoczków na pierwszy klocek i właśnie to umożliwia dociskanie klocka będącego po drugiej stronie. To właśnie jest owo "łoże pływające" (te takie bolce usmarowane) umożliwiające ruch całego zacisku.

 

Czy jakoś tak.

 

Boso, ale w ostrogach

 

 

 

 

 

 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
Piter
2 godziny temu, NIKT napisał:

Ponieważ płyn mający rok lub dwa stojący na półce w sklepie czy w garażu itd. już wilgoć pochłania.

dopóki jest w fabrycznie zamkniętej butelce, to nie ma skąd wchłaniać wilgoci, więc nie musisz się tym stresować ;-)

co do blokowania, to sprawdź czy blokuje się zacisk w prowadnicy, czy klocek (rozszerza się pod wpływem temperatury i też się może blokować),

  • Lubię to 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
NIKT

Już wszystko ogarnięte i działa jak należy xD

 

Łoża na nowo przesmarowane (drugie pierw odrdzewione mechanicznie i uruchomione).

 

Napisałem wczesniej wyniki badań tych hermetycznie zamkniętych butelek na półce w sklepie (gdzie większość nie ma nawet plomby że sreberka a wyłącznie korek plastikowy i podbitke) wskazujące na to że większość z nich nie spełnia podstawowych wymogów i nie trzyma parametrow w momencie kupna.

Nie zmienia to faktu, że są niebo lepsze niż kilkuletni

 

 

 

 

Boso, ale w ostrogach

 

 

 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
gary
8 godzin temu, NIKT napisał:

Łoża na nowo przesmarowane

ileż to pieniędzy i czasu trzeba "łożyć" na tę naszą dwukołową pasję 😉

Share this post


Link to post
Share on other sites
NIKT

W sumie to naprawa za darmo czyli że nie wyłożyłem ani złotówki :P
Papier miałem, płyn miałem, smar miałem, butelkę też :D

Chińczyki przyzwyczaiły mnie, że się nie psują (jak się wie jaki silnik kupić) a jak się coś zepsuje to naprawa "groszowa" :D

Share this post


Link to post
Share on other sites
NIKT

Po 2ch tygodniach od zabiegów uruchamiania tylnego hamulca, pod praca zobaczyłem plamkę jasnego oleju, badanie organoleptyczne wskazało na płyn hamulcowy.

Rozszczelniła się pompa..


4d29692eb11616f01e7327ab33a14f4d.jpg4a1881c827a81deb334f2347c0aecd0c.jpg0e433ef783f54b40fbd01c7385cb8309.jpg

Boso, ale w ostrogach

Share this post


Link to post
Share on other sites
NIKT

Tyyyyle się działo na swiecie, a w Zippie przy 12 522km tylko wymiana oleju na Motul 7100 z 5100.

Wysłane z mojego Redmi 6 przy użyciu Tapatalka

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×