Jump to content

Edit History

gary

gary

38 minut temu, NIKT napisał:

Wytrzymał niecałe 3 lata w tylnym zacisku

W kilku serwisówkach jakie widziałem (auto, moto, rower). Płyn hamulcowy zaleca się wymieniać co max 2 lata bo wchłania wodę i traci swoje właściwości.

38 minut temu, NIKT napisał:

Uznałem, że po pierwszej jeździe 8km z trzymającym hamulcem zagotowałem płyn, a ten stracił swoje właściwoś

Podstawowym składnikiem większości płynów hamulcowych jest glikol, który ma własności higroskopijne, tzn. łatwo wchłania wodę. Temperatura wrzenia płynu hamulcowego zawierającego tak "pobraną" wodę jest znacznie niższa od temperatury wrzenia czystego płynu więc może i zagotowałeś.

38 minut temu, NIKT napisał:

Korozja na jednym łożu i przy hamowaniu zacisk stanął i nie odpuścił.

Co rozumiesz pod pojęciem "łoża"? Czy w zaciskach hamulcowych to przypadkiem częściej nie dochodzi do blokady tłoczka (brud, wżery) itd? 

gary

gary

33 minuty temu, NIKT napisał:

Wytrzymał niecałe 3 lata w tylnym zacisku

W kilku serwisówkach jakie widziałem (auto, moto, rower). Płyn hamulcowy zaleca się wymieniać co max 2 lata bo wchłania wodę i traci swoje właściwości.

35 minut temu, NIKT napisał:

Uznałem, że po pierwszej jeździe 8km z trzymającym hamulcem zagotowałem płyn, a ten stracił swoje właściwoś

Podstawowym składnikiem większości płynów hamulcowych jest glikol, który ma własności higroskopijne, tzn. łatwo wchłania wodę. Temperatura wrzenia płynu hamulcowego zawierającego tak "pobraną" wodę jest znacznie niższa od temperatury wrzenia czystego płynu więc może i zagotowałeś.

36 minut temu, NIKT napisał:

Korozja na jednym łożu i przy hamowaniu zacisk stanął i nie odpuścił.

Co rozumiesz pod pojęciem "łoża"? Czy w zaciskach hamulcowych to przypadkiem najczęściej dochodzi do blokady tłoczka (brud, wżery) itd? 

×
  • Create New...