Skocz do zawartości
  • Sky
  • Blueberry
  • Slate
  • Blackcurrant
  • Watermelon
  • Strawberry
  • Orange
  • Banana
  • Apple
  • Emerald
  • Chocolate
  • Charcoal
Marsel

Rumunia 13-21/08/2016

Polecane posty

Marsel

Jakiś czas temu zrodził się pomysł by polecieć kawałek dalej niż tylko do naszych południowych sąsiadów  na weekend bądź kilka dni dłużej. Padło na Rumunię cieszącą się ostatnimi czasy wielką popularnością.

Wyjazd w założeniu bardzo lajtowy, bez napinki, na spokojnie bez spoglądania na zegarek. Z tego względu bez wcześniejszych rezerwacji noclegów - szukamy na miejscu. Oczywiście nie na siłę i z tego względu zabieramy w formie planu B namioty. Znajdzie się kwaterki ok, nie znajdzie też ok są namioty. Brak rezerwacji noclegów podyktowany został także liczebnością grupy - 15 motocykli, a także chęcią zapewnienia sobie swobody o decydowaniu, co, gdzie i kiedy w danym momencie i jak długo zostajemy tu czy tam.

 

Plan w ogólnym zarysie przedstawia się następująco:

 

13.08 tj. Sobota – Polska do Sapanta (wesoły cmentarz)  w Rumuni ok. 700 km do nawinięcia.Meldujemy się w Rumunii- Sapanta– nocleg

 

14.08 – Niedziela – Sapanta – Suczawa- Bicaz ok. 360 km

Rano zwiedzanie wesołego cmentarza w Sapancie. Po nastrzelaniu fotek ruszamy dalej do Suczawy. Z Suczawy do Bicaz.

W zależności o której dotrzemy do Bicaz to szukamy noclegu, albo rozbijamy namioty. Jeśli czas pozwala wędrujemy nad Czerwone Jezioro (Lacul Roşu), przejeżdżamy przez wąwóz, cieszymy oczy.

 

 

15.08 – Poniedziałek - 320 km,  Bicaz -  Salina Turda (Kopalnia soli) 240 km + Geamania 80km

Po nacieszeniu wzroku kopalnią lecimy 80km do miejscowości Geamania. Jest to zatopiona wieś. I tutaj zostanie podjęta decyzja w zależności od pory dnia, nastrojów politycznych i siły wiatru czy rozbijamy obóz i nocujemy czy pokonujemy jeszcze ile się da (max 120km) jak najbliżej Hunedoary i tam nocleg.

 

16.08 – Wtorek - 200km

Tego dnia zwiedzanie zamku w Hunedoarze. Później lecimy 200 km do Bigar CascadeFalls (wodospady) i prawdopodobnie koniec lotów tego dnia. Nocleg

 

17.08 – Środa – 220 km Bigar Cascade Falls – Novaci (podnóże Transalpiny)

Szukamy noclegu. W zależności od pory dnia można jeszcze zwiedzić okolice, jakaś mała rundka w poszukiwaniu pięknych widoków.

 

18.08 – Czwartek –Novaci – Sebes- Sybin 250 km .

Lecimy Transalpine ok. 160 km do Sybin. Z Sybin do Sebes jakieś 60km i noclegownia

W trakcie zbaczamy z trasy Transalpiny na DN7A aby zobaczyć jez. Lacul Vidra ok. 60km od startu, później dalej do Sebes. Szukamy noclegu i relax.

 

19.08 – 20.08 Piątek , Sobota– Transfagarasan, Bran, Braszów, wioski, zameczki, kolejność dowolna według uznania

 

21.08. pełnym ogniem powrót

 

 

Jakaś relacja i fotki po powrocie ;)

Edytowano przez Marsel (zobacz historię edycji)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Robcio

dodam parę  swoich spostrzeżeń z wyjazdu do Rumuni.Ok trzeba te relacje podsumować tu najfajniejsze są drogi drogi i jeszcze raz drogi reszta zwyczajna jak każde państwo w Europie z ładną przyrodą. Nie ma tu zadnych niebezpieczeństw typu stada dzikich psów czy dziur w jezdni jak lej po bobie, mało tego baza noclegowe zdecydowanie bardziej rozwinięta niż w Polsce nigdzie nie potrzebne są rezerwacje wszedzie w 30 minut znajdziesz nocleg w cenie 30-50 zł od osoby.Jedzenie tu już gorzej ale tylko dla wybrednych dużo miejscowych specjałów mówię tylko o malutkich miejscowościach w turystycznych miejscach smaczniej niż u nas , nie udało nam się źle trafić smacznie i świeżo .oczywiście polecam wykupić pakiet internetowy w Polsce 500mb czasem jest ciemno i szkoda czasu na szukanie booking zalatwia sprawę w 5 min.Stacji paliw jest ogrom cena 5 zł 50km zapasu bezpiecznie pozwoli znaleźć stację. Młodzi ludzie w dużej większości znają angielski żadnych problemow z dogadaniem się zawsze się ktoś znajdzie i przetłumaczy w przypadku problemów. Proponuje na granicy wymienić Leje mysle ze miń 100 na każdy dzień pobytu z tankowaniem wystarczy.Internet dostepny za free na każdej stacji i przeważnie na każdej kwaterze .Tu nie ma dziczy jak to niektórzy opisuja taka polska z lat 2000 .Czy bym tu przyjechał drógi raz z pewnością ale autem z przyczepką jak dla mnie za daleko w Polsce widoki i super pokręcone drogi są również z tą tylko różnicą ze trzeba je znaleźć a tu widać je na mapie.    Dogrywka i przemyślenia        Koniec 5500 km mam dość Rumunia jest warta zobaczenia to jest Europa z bardzo bardzo pokręconymi drogami normalnie raj.Tylko mam kilka uwag nie jedzcie na transalpine czy transfogarską w łykend zwyczajnie jest niebezpiecznie mnóstwo samochodów szwendających się ludków zero przyjemności z jazdy wiem bo byłem w tygodniu i w niedziele ,a przy braku pogody to już traci jakikolwiek sens polecam za to jazdę z dwu kierunków niby to samo ale jednak zdecydowanie nie.Kupcie dokładną mapę i wybierajcie trasy najbardziej pokręcone na mapie każda droga nawet biała jest super,lepiej mniej zamków zobaczyć hehe A ubezpieczcie sobie bagaż ja w czasie jazdy zgubiłem kufer .Bukareszt omijajcie dotyczy ta najbardziej jego obwodnic Walutę można kupić na granicy co polecam , w banku i bankomacie po lepszym kursie niż w Polsce.Internet działa super wszędzie ,wystarczy pakiet romingu zamówić w Polsce Miejsc noclegowych mnóstwo szkoda czasu na rozstawianie namiotu no chyba że ktoś jedzie po taniości lub zwyczajnie lubi .Bardzo duże różnice temperatur rano południe wieczór dolina góry polecam dobry zestaw przeciwdeszczowy NIE oxforda ma za krótkie rękawy i nogawki.Palinka miejscowy bimber są w tym naprawdę dobrzy hehe

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Chcesz dodać odpowiedź ? Zaloguj się lub zarejestruj nowe konto.

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to bardzo łatwy proces!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


×