Skocz do zawartości
  • Sky
  • Blueberry
  • Slate
  • Blackcurrant
  • Watermelon
  • Strawberry
  • Orange
  • Banana
  • Apple
  • Emerald
  • Chocolate
  • Charcoal
Zaloguj się, aby obserwować  
kabakson

Co Na Start? Prawo Jazdy Kat A, Czy Może 125?

Polecane posty

Krzysiek rst1000

 

 

Najpierw trening, trening, trening i jak już się sprawdzę w każdych warunkach i dobrze operuje gazem w każdym winklu to zmieniam na mocniejszy silnik. Tak polecam tylko innym ale każdy jak mówię decyduje sam.

 

Ale są łatwiejsze motocykle do prowadzenia i są nieco bardziej brutalne. Szczególnie nowe motory są lepiej skonfigurowane od strony elektronicznej i więcej wybaczają. A druga sprawa to sprawność sprzętu a przede wszystkim zawieszenia i dopasowanie do kierowcy. Tutaj jest trudniej bo trzeba samemu próbować i przestawiać ustawienia. Ja bym zaczynał od skutera  a potem to przeskok na 250.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Buziak

Jak czytam wasze teorie to aż mi nasuwa się pytanie lub stwierdzenie. Dana osoba mająca pieniądze robi prawko na B i idąc waszym tokiem myślenia to nie powinien wsiadac w nowe fajne auto tylko np w starego poloneza, bo sobie zrobi jeszcze krzywdę???

 

Litery czy 600 każdy tak samo może skoczyć czego nikomu nie życzę. Ale nikt nigdy nie wie co może zrobić drugi użytkownik drogi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kosmaty

Szymon ale czy np. jak kiedyś bedziesz miał dziecko i zrobi sobie w wieku 18 lat prawko to kupisz mu na pierwsze auto 200 konne bmw np czy spokojnego pierdolota ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jaszczomb

Jak czytam wasze teorie to aż mi nasuwa się pytanie lub stwierdzenie. Dana osoba mająca pieniądze robi prawko na B i idąc waszym tokiem myślenia to nie powinien wsiadac w nowe fajne auto tylko np w starego poloneza, bo sobie zrobi jeszcze krzywdę???

 

 

Pokazując na przykładzie Renault Clio - tak świeża osoba po zrobieniu kat. B powninien kupić sobie Clio 1.0 a nie Clio V6 gdyż w pierwszym prawdopodobnie przeżyje, a w drugim nie. Zasada taka sama jak przy motocyklach - na pierwsze bierz coś co nauczy cie jeździć.

 

BTW - jak mój ojciec robił sobie kat. C (wtedy zawodową dwójkę) to musiał najpierw udowodnić że określony czas jeździł (a nie tylko posiadał prawko) osobówkami. Włąśnie po to żeby nie wpuszczać niedoświadczonych do ciężarówek.

Edytowano przez jaszczomb (zobacz historię edycji)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Buziak

 

Szymon ale czy np. jak kiedyś bedziesz miał dziecko i zrobi sobie w wieku 18 lat prawko to kupisz mu na pierwsze auto 200 konne bmw np czy spokojnego pierdolota ?

Jak będzie mnie stać to nie widzę nic przeciwko. W pierdolocie też może się zabić może nie przez prędkość a nie uwagę. Ja spoglądam na to przez mój pryzmat. Nie mam zsjebistego motocykla czy auta bo mnie nie stać. Ale gdyby tak było to od malolata bym takie maszyny miła i dalej żył. Wszystko zależy co siedzi w głowie Edytowano przez Buziak (zobacz historię edycji)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jaszczomb

 

 

Ale gdyby tak było to od malolata bym takie maszyny miła i dalej żył

Kozak jesteś lepszy od Rossiego - on w końcu zaczynał od 125.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Spons78

@Buziak, nie każdy jest tak odpowiedzialny i zdolny jak Ty :smile: Na kat. B zaczynałem od Malucha, to była maszyna! Widzę, ze powoli schodzimy z tematu. 125 cm3 obecnie jest dobre dla kogoś kto ma kat B i chce sprobowac (tak jak ja). A potem mozna kupować co kto chce. Ale warto pomysleć o swoich umiejętnościach. A te na poczatku nie sa duże. Podobnie jest na kat. B. Szkolenia i egzaminy są na samochodach segmentu B (i20, Swift, Corsa, Yaris). Pomyślcie co by było gdyby wszyscy uczyli sie na Omegach :smile:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Bocian@13

 

Pomyślcie co by było gdyby wszyscy uczyli się na Omegach

 

To akurat ma plusy - może gdyby nauczyli się ogarniać i parkować duże samochody to nie zajmowaliby potem dwóch miejsc na parkingach   :hihi:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
karwoj25

 

 

Pomyślcie co by było gdyby wszyscy uczyli sie na Omegach :smile:

Przepraszam za OT, ale to akurat bez sensu porównanie. Nauka i egzaminowanie na autach klasy B wynika bezpośrednio z kosztów. Użycie auta klasy D nie ma żadnego sensu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
marr

Jako początkujący motocyklista dorzucę swoje trzy grosze..

Gdy szedłem na kurs kat. A (w zeszłą jesień) nigdy wcześniej nie jeździłem na żadnym motorze czy nawet skuterze. Mimo to udało mi się w te 20h posiąść umiejętności wystarczające do zdania egzaminu.

Początkowo szykowałem się na jakąś 300-tkę, ale na szczęście kolega wybił mi to z głowy i kupiłem Hondę CB500F. Nawinąłem nią już prawie 10000 km i uważam, że to był świetny wybór na początek. Lekki i łatwy w prowadzeniu. Mocy nie za dużo, ale w trasę też da się pojechać. Wiem jednak, że wkrótce będę chciał zmienić na coś mocniejszego.

Wniosek jaki z tego wyciągnąłem jest taki, że kupowanie po kursie kat. A 125-tek czy nawet 250-tek jest bez sensu (ktoś tu nawet skuter proponował). Kurs robi się na stosunkowo ciężkim Gladiusie, więc aby zdać egzamin trzeba umieć opanować taki motocykl.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Piuriel

 

 

Wiem jednak, że wkrótce będę chciał zmienić na coś mocniejszego.

Pokaż opony to powiemy Ci czy już jesteś gotowy na większą moc :biggrin:

A serio to wpadnij na tor 9 paź. Jest szkolenie z OSK Turbo. Zobaczysz czy Ci brakuje mocy w zakrętach faktycznie i podejmiesz decyzję :smile:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
marr

Pokaż opony to powiemy Ci czy już jesteś gotowy na większą moc :biggrin:

 

A serio to wpadnij na tor 9 paź. Jest szkolenie z OSK Turbo. Zobaczysz czy Ci brakuje mocy w zakrętach faktycznie i podejmiesz decyzję :smile:

 

Opon nie zamknąłem i jestem w pełni świadomy swoich ograniczeń w tym względzie. Interesuje mnie jednak dalsza turystyka, a 50 koni na autostradzie to trochę za mało.

 

9 października niestety nie mogę. Planuję jednak na wiosnę zapisać się na jakiś kurs doszkalający.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
matthewspl

Zamykanie opon to nie jest zaden mus! Umiejetnosci po kursie A i zdaniu egzaminu sa niewielkie ale nikt nie mowi ze nie da zrobic sie 10 tys km zaraz po otrzymaniu papierka. Szkoly technik doskonalenia jazdy na motocyklu mowia to wszystko czego zwykly kurs nie uczy. Jazda jezdzie nie rowna, jedni przetaczaja sie po winklach drzac czy sie uda czy nie, inni pokonuja je sprawnie i dobrze technicznie minimalizujac ryzyko slizgt czy innego wypadku a jeszcze inni w ogole nie swiadomi tego co robia i pewni swoich umiejetnosci tylko po kursie A i nie potrafiacy nawet w malym procencie opisac jakie zjawiska zachodza w motocyklu podczas jazdy wypadaja z zakretu lub poglebiaja zle nawyki latami. Kazdy sam musi ocenic na jakim etapie jest w motocyklowej przygodzie albo oddac sie w rece specjalistow lub znajacych sie na rzeczy motocyklistow podczas szkolen lub jazd najlepiej na torze, ktorzy ocenia wszystko i pomoga.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Irek30

Moim zdaniem lepiej przez jakiś czas pobujać się jakimś motocyklem do 125 ccm. Oczywiście nie każdy może, bo trzeba posiadać prawko na kat B przez minimum 3 lata.

Jak posiada się prawko na B, to nie powinno być problemów ze zrobieniem na A. Tylko trzeba powtórzyć sobie teorię. Aktualne testy tutaj można znaleźć http://www.ltesty.pl/testy/

Możesz sobie rozwiązać testowo testy na A. Zobaczymy jak pójdzie :smile: Bez przygotowania podobno większość nie zdaje :smile:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Darek_Lodz

bez przygotowania moim zdaniem nikt nie zda :P

 

ilość pytań "bez sensu" jest na tyle duża, że trzeba się ich nauczyć.

 

początek 125 na B to fajna sprawa.

Edytowano przez Darek_Lodz (zobacz historię edycji)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Marttino

początek 125 na B to fajna sprawa.

 

I jak będzie "fan" to rób szybko A

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
julian85

Tylko jest taka, mala kwestia, ze czasmi zycie komblikuje plany. Ja mailem szybko robic A, po miesiacu, gora dwoch. No i jakos wyszlo tak, najwczesniej zrobie prawko na wiosne, czyli prawie 2 lata po zakupie YBRki.

Odnosnie tzw "funu", to I'm dluzej czlowiek jezdzi, tym wiecej moze z tego czerpac przyjemnosci, nawet takim malym gowinkiem.

Takze jak ktos ma watpliwosci, czy kupowac 125, to niech nie mysli, tylko kupuje

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Darek_Lodz

ja prawko na A chciałem od zawsze, ale ... tu wiek, tu pomniejsze kategorie, brak czasu, pieniądze, korki, itp itd

 

a 125 na B kupiłem w ciągu 3 dni od podjęcia decyzji :biggrin:

więc fakt, to idzie bardzo szybko, gorzej właśnie z prawkiem - a na kursy mogłem jeździć już na moto, więc i korki nie straszne :smile:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Mario.dgla

Zrobiłem kurs, zdałem prawko niedawno, kupiłem Jajko i ćwiczę, na placu ósemki też i slalomy :P Uważam, że warto poczytać literature, np Motocyklista doskonały... Co dalej.. Pożyjemy zobaczymy, albo i nie pożyjemy, bo wszyscy tak straszą ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
matthewspl

Polecam wizyte na torze z instruktorem technik jazdy motocyklem. Osemki pomoga Ci w parkowaniu i manewrowaniu ale na porzadnych zakretach juz nie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Piuriel

Dokładnie tor i instruktor. Im wcześniej tym lepiej, bo nie zdążysz sobie wpoić złych nawyków.
Od marca ztcw rusza OSK Turbo ze szkoleniami.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Marttino

Tor,instruktor ,książki

Kiedyś tego nie było i uważacie że każdy który nie był na torze z instruktorem to gorszy kierownik i ma złe nawyki

Chłopaki którzy latają już po 20 lat to sami doszli do tego co uczą teraz na torze bez książek.praktyka i doświadczenie i własne błędy.

Mario plus dla ciebie ze sam sobie technikę szkolisz a dodatkowo tak jak piszą koledzy na tor możesz jechać. Posłuchać bardzej doswiatczonych.

Do na trasie LWG

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Darek_Lodz

Polecam wizyte na torze z instruktorem technik jazdy motocyklem. Osemki pomoga Ci w parkowaniu i manewrowaniu ale na porzadnych zakretach juz nie.

 

jak dla mnie to tor to również obowiązkowe miejsce.

1 tor z instruktorem w roku jak dla mnie starczy. Gdzieś ta teoria, o której mówią zostaje.

A kolejne tory moglyby być już faktycznie bez isntruktora, po prostu by pojeździć.

 

Oczywiście zalezy jak kto jeździ - jeśli ktoś lubi szybko jeździć, musi być przygotowany do stosowania dość zaawansowanych technik, a tor to najlepsze miejsce do szkolenia.

 

Swoją drogą - Mati ciągle na tor jeździsz, ale na gymhace to ja Cie nie widziałem

a jak dla mnie to i manewry "wolne" jak i "szybkie" są ważne :P

Edytowano przez Darek_Lodz (zobacz historię edycji)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
matthewspl

Nikt tak nie uwaza! Ale jak mozna to trzeba tor wykorzystac.

jak dla mnie to tor to również obowiązkowe miejsce.

1 tor z instruktorem w roku jak dla mnie starczy. Gdzieś ta teoria, o której mówią zostaje.

A kolejne tory moglyby być już faktycznie bez isntruktora, po prostu by pojeździć.

 

Oczywiście zalezy jak kto jeździ - jeśli ktoś lubi szybko jeździć, musi być przygotowany do stosowania dość zaawansowanych technik, a tor to najlepsze miejsce do szkolenia.

 

Swoją drogą - Mati ciągle na tor jeździsz, ale na gymhace to ja Cie nie widziałem

a jak dla mnie to i manewry "wolne" jak i "szybkie" są ważne :P

haha no fakt- za wolno dla mnie! Zartuje... ale kiedys sie pewnie pojawie!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Piuriel

 

 

Chłopaki którzy latają już po 20 lat to sami doszli do tego co uczą teraz na torze bez książek.praktyka i doświadczenie i własne błędy.


Możesz podać konkretnie mi o kim mówisz? Nie chciałbym trafić na instruktora, który nie dokształcał się w żaden sposób. :smile:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Chcesz dodać odpowiedź ? Zaloguj się lub zarejestruj nowe konto.

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to bardzo łatwy proces!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się

Zaloguj się, aby obserwować  

×