Skocz do zawartości

Forum Łódzkich Motocyklistów używa ciasteczek. Więcej informacji - Polityka prywatności. Aby usunąć komunikat kliknij na przycisk:    Akceptuję

Zawartość tej strony wymaga nowszej wersji programu Adobe Flash Player.

Pobierz odtwarzacz Adobe Flash


Zdjęcie
- - - - -

Spotkania Ze Zwierzętami


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
21 odpowiedzi w tym temacie

#1 nildur

nildur
  • Użytkownik
  • 54 postów
  • Imię:patryk
  • Motocykl:Zipp Tracker 250
  • Lokalizacjałódź

Napisano 11 sierpień 2013 - 00:14

Właśnie wracam z nocnego latania po mieście i obrzeżach. 

 

Chciałem zobaczyć stawy w Arturówku. Ledwo skręciłem z ul. Warszawskiej w ul. Skrzydlatą. 

 

W krzakach po lewej zobaczyłem dwa świecące punkty. Idąc radami z książek David L. Hough postanowiłem zmniejszyłem moją prędkość do około 30 km/h. Przepuszczałem że to kot lub zając, które już wcześniej w tym miejscu widywałem. Zmniejszyć prędkość, bo nigdy nie możemy być pewni co zrobi zwierzę przy drodze. Najczęściej wyskakuje jak chcemy je minąć.

 

Zbliżając się chciałem się przyjrzeć co to za zwierzę, nagle z prawej strony której oczywiście nie obserwowałem wyskoczyły, wybiegły nie wiadomo skąd (wiadomo tylko nie patrzyłem) dwa OGROMNE dziki. Nauka samemu hamowania awaryjnego nie poszła w las. Tyle tylko, że była rosa i było mokro, tylne koło zblokowałem, na szczęście nie duża prędkość. Pisk opon wystraszył dziki, wskoczyły w las mimochodem tyle co je widziałem.

 

Nie wiem czy dziki są na tyle inteligentne, że potrafią ocenić z jaką prędkością porusza się motocyklista na nieoświetlonej drodze. Nie chcę nawet sobie wyobrażać co by było gdybym nie zauważył tych dwóch świecących punktów. Być może to były młode, nie wiem. Może to jakieś stadko. Nie wiem jak wy, ale ja jak tam jeździłem wcześniej w nocy nie przekraczałem 45 km/h. Teraz nie wiem czy się odważę samemu w nocy tam jechać.

 

Serce z klatki piersiowej prawie mi wyskoczyło, skok adrenaliny duży i przyjemny, podziękowałem Bogu i zawróciłem do miasta, gdzie latarnie oświetlały drogę. 

 

 

Ciekawi mnie czy mieliście podobne spotkania ze zwierzętami. Nagle coś wyskoczyło nie wiadomo skąd, czy daliście radę ominąć, czy hamowaliście, czy coś zabiliście? Czy moto poniósł jakieś szkody?

 

Na parkingach strzeżonych są często psy które mają pomagać parkingowemu. Suka, mimo że ją głaskałem wielokrotnie, prawiłem kompletny jako to fajna jest, wyjeżdżając powoli z parkingu dziabnęła mnie w łydkę, na szczęście byłem w spodniach motocyklowych, nic się stało. Wydawało mi się, że o psach coś wiem, ale to tylko wydawało mi się. O psiej psychice napiszę jutro lub pojutrze. Teraz idę spać. 


Użytkownik nildur edytował ten post 11 sierpień 2013 - 00:24


#2 jaquzie

jaquzie
  • Członek Stowarzyszenia
  • 2568 postów
  • Imię:Jack
  • Motocykl:BMW R1200GS
  • LokalizacjaŁódź - Górna

Napisano 11 sierpień 2013 - 00:38

trzeba bylo lapac te dziki, a potem na grilla kolegow motocyklistow zaprosic (i kolezanki) ;)

W uszach szum, w oczach łzy, a na liczniku 33 :>
http://sites.google.com/site/jaquzie/

avatar2.jpg

 


#3 Zyygy

Zyygy
  • Użytkownik
  • 795 postów
  • Imię:Artur
  • Motocykl:FZS1000
  • LokalizacjaBoat

Napisano 11 sierpień 2013 - 07:07

a może jak byś leciał 120 to byś przeleciał przed nimi, jak 15 to typki by spokojnie przeleciały i też byś nic nie wiedział. gdybanie. Nie znasz dnia ani godziny. Della masz super oświetlonego i lata się tam po 300 :-P więc to wszystko to kwestia trafu czy tam szczęścia.

Użytkownik Zyygy edytował ten post 11 sierpień 2013 - 07:08

:P

#4 MaRRcin

MaRRcin
  • Użytkownik
  • 881 postów
  • Imię:Marcin
  • Motocykl:GIXX
  • LokalizacjaKNZ

Napisano 11 sierpień 2013 - 07:33

w zeszla sobote w lesie jak sie jedzie nad jeziorsko stado saren jakies 10 szt na srodku jezdni nas zaskoczylo. tez predkosci nie bylo bo z daleka widac bylo blysk oczu, ale standardowo jakbym jechal to pewnie koras bym upolowal.

 

Z tym szczesciem to sie zgadzam, ale nie da sie ukryc ze przy pewnej predkosci masz jeszcze jakies szanse na wyhamowanie, lub ominiecie.



#5 rescuer

rescuer
  • Użytkownik
  • 287 postów
  • Imię:Kamil
  • Motocykl:CBR 600F4i sport / CBR600RR
  • Lokalizacja

Napisano 11 sierpień 2013 - 07:33

po dellu latają sarny i zające.. ;)



#6 nildur

nildur
  • Autor tematu
  • Użytkownik
  • 54 postów
  • Imię:patryk
  • Motocykl:Zipp Tracker 250
  • Lokalizacjałódź

Napisano 11 sierpień 2013 - 07:43

Della masz super oświetlonego i lata się tam po 300 :-P 

Mój v-max to jakieś 105 km/h , mnie prędkość na prostej nie interesuje. Wczoraj na parkingu przy ul. Maratońskiej co jest hipermarket netto brałem zakręty na ile mogłem z 40 minut i przyjemność ogromna. Te dziki dały mi tyle adrenaliny co dell i 300 km/h :)



#7 kamaras

kamaras
  • Dawca
  • 682 postów
  • Imię:Marek
  • Motocykl:Kawasaki Ninja 250R
  • LokalizacjaŁódź

Napisano 11 sierpień 2013 - 08:00

a może jak byś leciał 120 to byś przeleciał przed nimi

albo nad nimi... dash2.gif


  • żółwik lubi to

kamaras

ccm250.png


#8 Thebestof78

Thebestof78
  • Dawca
  • 2153 postów
  • Imię:M.
  • Motocykl:FZS 600

Napisano 11 sierpień 2013 - 08:24

ja notorycznie wracam sama po nocach z Łodzi 40 km i zwierzęta to standard, nie jadę szybciej niż 60-70 km, zawsze spotykam jakieś koty, psy, lisy, zające, sarny też się zdarzają

 

więc nie ma tu gdybania bo zawsze coś wybiega

 

zastanawialiśmy się nawet wczoraj z kumplem nad tymi gwizdkami odstraszaczami zwierząt ale właśnie czytam opinię że to jakiś bajer ;/


Użytkownik Thebestof78 edytował ten post 11 sierpień 2013 - 08:27

Kocham motocykle, pytałam tatusia czy mnie na moto czasem nie robił, mówi że nie bo niewygodnie czyli widać jak wie to co najmniej raz próbował ...

#9 Dawid Xrv

Dawid Xrv
  • Użytkownik
  • 527 postów
  • Imię:Dawid
  • Motocykl:Africa Twin
  • Lokalizacjakresy łódzkiego EPJ

Napisano 11 sierpień 2013 - 09:10

To ja coś na wesoło zarzucę :) .

Spotkanie z  upartą owcą, a raczej baranem :decayed:

 

 

 

 


 

 


Użytkownik Dawid Xrv edytował ten post 11 sierpień 2013 - 09:54

  • Turboldz lubi to

#10 Arthur

Arthur
  • Użytkownik
  • 255 postów
  • Imię:A.
  • LokalizacjaŁódź

Napisano 11 sierpień 2013 - 12:09

co za baran :)


"Jazda na motocyklu to najprzyjemniejsza rzecz jaką można robić w ubraniu,,

#11 Dann

Dann
  • Użytkownik
  • 1306 postów
  • Imię:Daniel
  • Motocykl:Sfera/ls 650/gpz 500/blady/cbr1100! xx /vtr sp1!!
  • LokalizacjaKoluszki/Słotwiny

Napisano 11 sierpień 2013 - 13:07

po dellu latają sarny i zające..

Zapomniałeś o małych rudych lisach  B)


 Nie mam siły, by wstać,

nie mam siły, by iść.
Nie mam siły, by grać,
nie mam siły, by żyć.
Eksploduje mój mózg,
atakuje mnie chłód.
Zasypuje rój gruz,
to rujnuje mnie znów,
ale nagle w żagle łapię ciepły wiatr,


#12 bulwa

bulwa
  • Użytkownik
  • 128 postów
  • Imię:Adrian
  • Motocykl:ZZR1200
  • LokalizacjaKonstantynów

Napisano 11 sierpień 2013 - 13:20

jeszcze są nisko latające gołębie i jaskółki  o których zapomnieliście   


  • JaRoD lubi to

#13 Dann

Dann
  • Użytkownik
  • 1306 postów
  • Imię:Daniel
  • Motocykl:Sfera/ls 650/gpz 500/blady/cbr1100! xx /vtr sp1!!
  • LokalizacjaKoluszki/Słotwiny

Napisano 11 sierpień 2013 - 13:50

jeszcze są nisko latające gołębie i jaskółki  o których zapomnieliście   

a ty masz w nich największe doświdczenie  :hihi:  :biggrin:  :P


 Nie mam siły, by wstać,

nie mam siły, by iść.
Nie mam siły, by grać,
nie mam siły, by żyć.
Eksploduje mój mózg,
atakuje mnie chłód.
Zasypuje rój gruz,
to rujnuje mnie znów,
ale nagle w żagle łapię ciepły wiatr,


#14 Koper

Koper
  • Użytkownik
  • 633 postów
  • Imię:Robert
  • Motocykl:Kawasaki ZX7R
  • LokalizacjaŁódź

Napisano 11 sierpień 2013 - 13:52

Ostatnio na dellu spotkaliśmy z Kłosą sarnę (przechodziła zza tira parkującego kawałek za krańcówką jadąc na dell) i też się zacząłem zastanawiać nad gwizdkami, chociaż tak jak pisze Thebest  - z opinii wynika, ze te gwizdki są nieefektywne :(



#15 Pablos

Pablos
  • Użytkownik
  • 140 postów
  • Imię:Paweł
  • Motocykl:Honda NC700Xd , BMW F650GS Dakar
  • LokalizacjaŁDZ

Napisano 11 sierpień 2013 - 14:45

Zwierzeta na drodze...w ubiegla sobote w nocy zaraz za Krosniewicami jadac na Chodecz, mialem bliskie spotkanie 3stopnia z sarenka...hamowalem, ale jak nagle wyskakuje z prawego pobocza, prawie wprost pod kola to sie nie wiele da zrobic, bo po prostu brakuej ulamkow sekund...mi sie fartnelo, bo sarna nie zdazyla wejsc cala przed moto - dostala chyba w glowe...bo odbila sie od lagi i mojej prawej nogi. Pierd....niecie bylo zdrowe, ale moto w pionie. Ja i moto cale. Moto z kilkoma glebszymi rysami, na spodniach i bucie troche sarniej siersci. Tym razem sie udalo :moto: :whistling: . A wrazenia bezcenne.



#16 kamaras

kamaras
  • Dawca
  • 682 postów
  • Imię:Marek
  • Motocykl:Kawasaki Ninja 250R
  • LokalizacjaŁódź

Napisano 11 sierpień 2013 - 18:19

jeszcze są nisko latające gołębie i jaskółki  o których zapomnieliście   

i wróble.... wczoraj mi się stadko poderwało przed autem z pobocza... niestety dwie sztuki śmierć na miejscu... na szczęście przednia szyba cała...


kamaras

ccm250.png


#17 MLODY125

MLODY125
  • Użytkownik
  • 12 postów
  • Imię:Piotr
  • Motocykl:Junak 121
  • LokalizacjaWrząca

Napisano 15 sierpień 2016 - 21:15

  Wracałem z pracy do domu ok 23-ciej , leśny odcinek drogi.Gdy nagle przede mnie wybiegają dwa zające i lecą równo ze mną tuż przy przednim kole, jeden z jednej drugi z drugiej. Nie wiedziałem co robić,ciemno jak w (  ) )  u murzyna, hamować się bałem bo nawierzchnia na tym odcinku nie za ciekawa a dzwałem sobie sprawę z tego,że w kazdej chwili któryś z nich chcąc przebiedz przedemną może dostać się pod koła  :whistling: . Ścisnąłem mocniej kolanami bak i dodałem gazu i w tym momencie oba czmychnęły każdy w swoją stronę. Wszystko to trwało ok 5 sekund . Teraz tak myślę ,że przestraszył je głośniejszy warkot silnika i ten sam efekt osiągnął bym przegazówką. Ostatnie 2 km jechałem już 30/h z milionem myśli na sekundę.

Innym razem przed spotkaniem ze stadkiem dzików ocalił mnie samochód , który wyprzedził mnie kilkadziesiąt metrów cześniej i wypłoszył je z przydrożnych chaszczy.


  • Piuriel lubi to

#18 Rebel

Rebel
  • Użytkownik
  • 175 postów
  • Imię:Ad
  • Motocykl:Kilofaza
  • LokalizacjaLDZ JAN/OLE

Napisano 16 sierpień 2016 - 15:00

Na dolocie do lotniska o 5 rano, na tej prostej od kościoła , sarna mi wyskoczyła, minąłem ją na centymetry -  fartem. Nawet nie wiedziałem co, jak, kiedy, Jakbym przyładował to już tylko niebieskie autostrady. Uważajcie, bo dziczyzna tylko na talerzu jest dobra.


Live slow!!!
 


#19 Wojtek125

Wojtek125
  • Użytkownik
  • 47 postów
  • Imię:Wojciech
  • Motocykl:Hyosung 125 Comet
  • LokalizacjaŁódź

Napisano 16 sierpień 2016 - 15:53

Witam

Ja miałem kilka lat temu , jak jeździłem skuterem 50 ccm, "zderzanie" z czymś mniejszego kalibru. Jechałem bez rękawiczek i trafił mnie w rękę bąk . Miedzy palcami tak niefartownie, że mnie jeszcze użądlił .Ręka mi spuchła i ból jak cholera .Nie chce myśleć co by było gdyby trafił mnie w oko gdy jechałem z podniesiona szyba w kasku.

A w tym roku rano na osiedlu 650 w Zgierzu w jego centrum koło takiego zagajnika widziałem na jezdni stado sarenek .Tak sobie stały i czekały nie wiadomo na co.

Wychodzi na to ze zwierzątka można spotkać wszędzie i to w miejscach najmniej spodziewanych.


Użytkownik Wojtek125 edytował ten post 16 sierpień 2016 - 20:45

Pozdrawiam Wojtek  :riding:

 


#20 Lancet

Lancet
  • Dawca
  • 616 postów
  • Imię:Aleksander
  • Motocykl:Yamaha FZS 600
  • Lokalizacja"Miasto Meneli"-Złotno

Napisano 16 sierpień 2016 - 19:57

U mnie na Złotnie też się sarenki zdarzają - ostatnio trzy przebiegły przez ul. Biegunową ok. 21:00. Jechałem puszką i zdążyłem zahamować, ale zdziwko było pełne - przy ruchliwej, oświetlonej drodze one sobie myk, jak gdyby nigdy nic...

Trza uważać!


"Be yourself, no matter what they say!"
Sting





Podobne tematy Zwiń

  Temat Forum Autor Podsumowanie Ostatni post

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych

Nie jesteś jeszcze użytkownikiem?
Zarejestruj się już dziś i skorzystaj z wielu przywilejów jakie na Ciebie czekają!