Skocz do zawartości

Forum Łódzkich Motocyklistów używa ciasteczek. Więcej informacji - Polityka prywatności. Aby usunąć komunikat kliknij na przycisk:    Akceptuję


Zdjęcie
- - - - -

Dolko Motors Ocen -1


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
2 odpowiedzi w tym temacie

#1 Patyk

Patyk
  • Użytkownik
  • 54 postów
  • Imię:Tomek
  • Motocykl:Zipp VZ-2 125
  • LokalizacjaŁódź - Widzew

Napisano 15 czerwiec 2016 - 18:32

Witam 

 

Jakiś czas temu zakupiłem sobie nowe moto Zipp vz-2.

Wybór padł na firmę Dolko Motors na ul. Rojnej 122

Przyjechałem miła Pani oprowadziła pokazała, przyszedł właściciel poopowiadał doradził.

Wszystko spoko miło sympatycznie

Pierwszy zonk podczas płatności miał kosztować 3790 a przy płaceniu kwota 3970. 

Wyjaśniono mi ze to za przygotowanie do wydania, za przegląd zerowy a po za tym i tak to jest prawie darmo jak za taki sprzęt.

 

3 tyg. temu miałem przygodę. Moto przywitało się z asfaltem. Moto na lawecie trafiło do serwisu (23.05)

Trochę porysowanych plastików i trochę powyginanego osprzętu. Po za tym zbliżał się przegląd. 

Ponieważ trochę mocno zbiłem kolano mieli czas na naprawę. Nie spieszyło mi się. 

Poprosiłem o wykonanie wyceny naprawy i o telefon.

Po tygodniu zadzwoniłem by dowiedzieć się czy jest może znany koszt. 

w odpowiedzi usłyszałem że jeszcze nie ale zadzwonią.

Znów minął tydzień więc dzwonie. Odpowiedz - jeszcze nie ale części zostały zamówione kosztów nie znają bo jeszcze nie przyszły.

Że niby jak ? zamówili i nie wiedzą za ile?

Na drugi dzień pojawiłem się w serwisie. Najpierw jedna pani potem druga potem mechanik potem sam szef. W końcu dowiedziałem się że moto prawie zrobione. Po małych naciskach co i jak dostałem opis przeprowadzonych napraw oraz co jeszcze muszą zrobić. Po Przypomnieniu o przeglądzie zabrali się do pracy. O podanie przybliżonych kosztów pytałem chyba 3 rożne osoby chyba dla świętego spokoju na szybko szef na biegu policzył w przybliżeniu.

Nadal mi się nie spieszyło bo kolano dalej niesprawne.

Zadzwonili w piątek (10.06) zrobiony do odbioru wyjaśniłem ze nadal kolano nie działa i będę musiał znaleźć kierowce.

 

Dzisiaj (15.06) poprosiłem kolegę z naszego forum (Yaro). Podjechał z żoną. Szybkie wydanie tu jest moto tyle i tyle do zapłaty karta czy gotówka Moto wystawione ale coś nie chce odpalić 1 nic 2 3 4 nic, z ssanie bez ssania nic. Wszyscy chodzą (mechanik szef syn biuro) moto nie chce odpalić a jak odpali to się dusi. przez chwilę małe zainteresowanie szefa ( - co niechce odpalić? i poszedł). Po 10 minut prób gada. Yaro na moto no to jedziemy. 300 m za brama Yaro zjeżdża brak świateł brak nr. zapiętego biegu moto nie pali wracamy. Mechanik wymienił bezpiecznik. Yaro na moto jedziemy 300 m  Yaro zjeżdża ta sama usterka wracamy. 

 

Mechanik sprawdza szuka testuje 4x to samo - my czekamy nie ma spiny niech szuka. 

Podchodzimy do mechanika by dowiedzieć się co i jak. Opisujemy dokładnie problem.

I tu popis szefa:

Proszę odejść i nie przeszkadzać bo mamy bardzo dużo roboty.

Proszę sobie iść do cienia i czekać. A jak będziemy przeszkadzać to on wszystko zamknie i nas wyprosi by móc pracować.

I o co nam chodzi przecież robią. Spokojnie próbujemy wytłumaczyć że omawialiśmy awarie z mechanikiem. A gość zaczyna swoje i zaczyna się unosić żeby nie przeszkadzać bo mają dużo roboty.

 

Qwa 3 tyg, mają moto usterka ze spalonym bezpiecznikiem zgłosiłem na samym początku. Dziś 2 próby odebrania i 2 powroty. 2h czekania a przy próbie dowiedzenia się co i jak czy jest szansa czy maja problem i ma zostać (nie mam spinki bo kolano dalej nie działa) dostałem zjebke w sumie Yaro i jego żona też za to ze moje moto jest zepsute a serwis sobie nie radzi z naprawa a próby naprawy na styl jakoś to będzie nie dają rezultatu.

 

Reasumując

Dochodzę do wniosku że jak masz pieniądze i chcesz je wydać u nich to nawet miła pani zrobi kawę lub herbatę. Pokaże omówi podpowie a jak coś nie wie to przyjdzie szef i poczaruje byś nie wyszedł z niczym.

Jeśli przyjedziesz z problemem to miła pani cię wysłucha zapisze przyjdzie szef poczaruje byś uwierzył że tak musi być coś tam spróbują naprawić może się uda a może klient machnie ręką.

 

Oceniając wyjątkowo nastawieni na kasę klienta 

serwis najlepiej odrzucić lub ściemnić

 

Sorry jak byłem zadowolony tak teraz MEGA nie polecam  

 

PS

Sorry za powieść w 3 tomach :P ale musiałem się wypisać do końca

 

PRZEPRASZAM ale zapomniałem ze SAMI wymienili mi gratis mocowanie kufra. 

Ale bez zgody zamontowali inne lusterko. i teraz mam 2 różne.

 

 

 

 


Użytkownik Patyk edytował ten post 15 czerwiec 2016 - 20:48


#2 Piuriel

Piuriel
  • Dawca
  • 1310 postów
  • Imię:Łukasz
  • Motocykl:PC40 CBR 600RR
  • LokalizacjaŁódź-Radogoszcz

Napisano 15 czerwiec 2016 - 19:33

Kiepsko to wygląda. Zastanawiam się Stary jak mogli zacząć kupować graty i naprawiać bez podania Ci kosztów.


...You can be better than that..

#3 Patyk

Patyk
  • Autor tematu
  • Użytkownik
  • 54 postów
  • Imię:Tomek
  • Motocykl:Zipp VZ-2 125
  • LokalizacjaŁódź - Widzew

Napisano 15 czerwiec 2016 - 20:42

Cena zamówionych gratów była mała łącznie za 4 rzeczy wyszło 110 zl robocizna wraz z przeglądem 280 także tragedii nie ma.

Gorzej ze mam przeczucie że zapłaciłem za przegląd a zrobiono tylko wymianę oleju bez żadnych regulacji. 

 

Krótko mówiąc kasa kasa kasioreczka i nic nie robimy co nie musimy. Może się przewali jakoś przez gwarancje. 


Użytkownik Patyk edytował ten post 15 czerwiec 2016 - 20:44

  • Piuriel lubi to





Podobne tematy Zwiń

  Temat Forum Autor Podsumowanie Ostatni post

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych

Nie jesteś jeszcze użytkownikiem?
Zarejestruj się już dziś i skorzystaj z wielu przywilejów jakie na Ciebie czekają!