Skocz do zawartości

Forum Łódzkich Motocyklistów używa ciasteczek. Więcej informacji - Polityka prywatności. Aby usunąć komunikat kliknij na przycisk:    Akceptuję


Zdjęcie
- - - - -

Jak Zaczynaliśmy


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
24 odpowiedzi w tym temacie

#1 Piuriel

Piuriel
  • Dawca
  • 1537 postów
  • Imię:Łukasz
  • Motocykl:PC40 CBR 600RR
  • Lokalizacja:Łódź-Radogoszcz
  • Karta FŁM:0172

Napisano 21 marzec 2016 - 20:52

Siemka,
Nie zlokalizowałem takiego tematu zbiorczego, każdy jedynie jakieś tam słówko szepnął o sobie w powitalni..

Może warto taki temacik założyć, żeby każdy szukający/początkujący lub po dłuższej przerwie miał punkt odniesienia do tego jak koledzy zaczynali i jak oraz na czym obecnie jeżdżą?

Jak się nie przyjmie lub jest w złym miejscu to mod do kosza pogoni i tyle :)

Piuriel

Od małego ciągnęło mnie do motoryzacji takiej czy innej. Co roku jeździliśmy do dziadków nad morze (Kołobrzeg) i tam przez letnie tygodnie siedziałem jako szkrab z dziadkiem na jego WSK 125ccm. To było jakieś 25 lat temu. Dziadek był listonoszem i po okolicznych wioskach rozwoził listy w orzeszku na swojej WSK. Jak tam byłem to czasem mnie brał ze sobą. Jarałem się jak pochodnia, ale byłem za mały, żeby samemu wsiąść nawet :D 
I tak tylko podawałem dziadkowi klucze i dolewałem mixolu do kanistra w już przygotowanej dawce przez każde wakacje.
Dziadek przeszedł na emeryturę, WSK trafiła do szopy na chyba 2 lata -totalnie nie ruszana. Któregoś roku z tatą postanowiliśmy ją odkopać (stała pod stertą gratów, desek i innego złomu jak to na wioskach się trzyma takie rzeczy).
Sprzęt tata wykopał. Wyglądała fatalnie, pajęczyny, gruz, syf...
Na szczęście bez paliwa. Rozebrał ją tata a ja bacznie się mu przyglądałem dniami jak sprzęcior był reanimowany.
Udało się, zagadała (oczywiście z po pychu :D ) kupa dymu, bo doj**ałem za dużo mixolu.. -spoko Łukasz, dobrze jej to zrobi, przepali się :D

Jeździłem z tatą, ja przed nim sterując gazem :D potem samemu kierując. Któregoś roku zacząłem sam wchodzić do szopy i po prostu ją sobie odpalałem, bo mogłem i miałem na tyle siły i wzrostu.
-No to dawaj nauczymy młodego jeździć!
Próby ruszania z plecakiem w postaci taty, płacz, bo się nie udawało (miałem ok 10 lat) i w końcu sam jeździłem po podwórku mijając kurczaki slalomem. Ruszanie ze zrywa na polanym z wiaderka trawniku też były uskuteczniane :D
Z roku na rok WSK dawała wiele frajdy. Kolejnego roku wracając do Łodzi zabraliśmy głowice i daliśmy do planowania, bo mocy mało było, również zębatka poszła mniejsza o ząb na przód. Po obróbce rok czekania do następnych wakacji... -_-
WSK stawała na koło na pierwszym biegu (przecież nie na 3) i kolejne dwa miesiące wakacji upalania po lasach i łąkach.

W międzyczasie przeprowadziłem się do Nowosolnej (Łódź - Widzew).
Miałem jakieś 14-15 lat. Sąsiad o rok starszy kupił sobie crossa. Baba Jaga Yamaha yzf125 :D Dzik 40Km. Jak ja na to wsiadłem to nie było świata dla mnie poza crossem. Szło jak pojebane (w stosunku do WSK, bo tylko to miałem pod d*pą). Jeździłem z nim na tor w Strykowie i jak on sobie robił przerwę to ja objeżdżałem tor w jego stroju i przepoconym kasku.
Radocha ogromna, pierwsze hopki, gleby..

Zapadła decyzja, że trzeba mi kupić moto. Miałem wziąć babe jagę od kumpla.
Połamałem rękę w łokciu jednak... Na rowerze. 2001 rok w maju. Kilka operacji rehabilitacja, bo się na rowerze wysypałem na hopce :/

Ręka już ok, 2 lata ponad trwała rehabilitacja, ale jest sprawna. (za odszkodowania kupiłem nowy rower :D )
Temat crossa wrócił oczywiscie i tak było kawasaki 125ccm, ktm 250ccm (dzik straszny), yamaha 125ccm (najlepiej mi się nią prowadziło), WR400 (masakra). Skończyłem temat crossów jakieś 10 lat temu, może mniej. ( rodzina obowiązki)

Co roku jednak jak się zaczynał sezon to patrzyłem jak motocykle zapełniają powoli ulice i mówiłem, że w swoim czasie też dołączę..
No i jestem tutaj na forum, szukam moto (lada dzień) i będę znowu jeździł. Tym razem na codzień nie od swięta po torze czy po lasach po szkole.


To tyle nie licząc krótkich epizodów na Bandit brata lub kolegi FZ.


:)


...You can be better than that..

#2 Bocian

Bocian
  • Użytkownik
  • 55 postów
  • Imię:Bogdan
  • Motocykl:kawasaki zzr 600
  • Lokalizacja:Łódż Górna

Napisano 27 marzec 2016 - 20:40

 Ja zaczynałem od Motorynki w wieku 7 lat. Dostałem ją zimą na gwiazdkę od dziadka.Na dworze leżał śnieg,a ja odpalałem ja w domu.Widząc to mój wujo stwierdził,że mnie nauczy jeździć.Wyniósł motorynkę na dwór i zimą na śniegu uczyłem się jeździć.Później w wieku 11 lat  lat przyszedł czas na OGARA 205.Jeżdżąc moim '' pierdzikółkiem'',jeździłem do mojego chrzestnego ,który posiadał sprzęt WSK 125.Stał w garażu nie używany od dłuższego czasu.Wujo widząc moje zainteresowanie zapytał się czy chciałbym ten ''sprzęt''.Odpowiedź była oczywista TAAAAAK....I oto tym sposobem byłem szczęśliwym posiadaczem tzw.WIEJSKIEGO SPRZĘTU KASKADERSKIEGO :biggrin: .Gdy w rok 1994 zrobiłem prawko kat.''A'' i ''B'' moto poszło w odstawkę,a przyszedł czas na AUTO.I oto tym sposobem moja jazda na moto się skończyła.Po dłuuuuugiej przerwie w 2014 roku przyszedł czas znowu na moto.Jest to KAWASAKI ZZR 600.Niektórzy stwierdzą ,że na pierwsze moto za mocne ,ale tak się stało i tak jest.To po krótce moja historia....


  • Ewelina i Piuriel lubią to

#3 Piuriel

Piuriel
  • Autor tematu
  • Dawca
  • 1537 postów
  • Imię:Łukasz
  • Motocykl:PC40 CBR 600RR
  • Lokalizacja:Łódź-Radogoszcz
  • Karta FŁM:0172

Napisano 28 marzec 2016 - 20:02

I jakie były pierwsze wrażania na kawie po takiej przerwie?


...You can be better than that..

#4 Bocian

Bocian
  • Użytkownik
  • 55 postów
  • Imię:Bogdan
  • Motocykl:kawasaki zzr 600
  • Lokalizacja:Łódż Górna

Napisano 29 marzec 2016 - 09:12

Moto :biggrin:  PRZECINAK :P .To nie to samo co WSK czy JAWA 350 na ,której jeździłem bardzo sporadycznie.Jeszcze dużo nauki przede mną.Chociaż ''fantazja nieraz ponosi... :riding:



#5 kosmaty

kosmaty
  • Członek Stowarzyszenia
  • 1831 postów
  • Imię:Tomek
  • Motocykl:R1 rn19
  • Lokalizacja:LDZ/CZMP
  • Karta FŁM:0158

Napisano 29 marzec 2016 - 10:25

Bocian a ty przypadkiem nie masz zielonej kawy i nie jeździłeś po Mroźnej w sobote albo niedziele



#6 hubert

hubert
  • Użytkownik
  • 49 postów
  • Imię:Hubert
  • Motocykl:VFR 800
  • Lokalizacja:Łódź

Napisano 29 marzec 2016 - 10:55

Hehe, Bogdan, jakbym swoją historię czytał. Tylko zamiast motorynki był Komar 3, a zamiast WSK - MZKi.

Pamiętam, ze kurs prawa jazdy robiłem na WSK 125, a egzamin zdawałem na Simsonie.

Po dłuuuuugiej przerwie wsiadłem na rometa division 249 (nie wiem skąd taka nazwa, bo w papierach ma 223 cm).

Aktualnie VFR 800 i to jest absolut :riding:

Pozdrawiam


Użytkownik hubert edytował ten post 29 marzec 2016 - 10:56

  • Bocian lubi to

#7 Bocian

Bocian
  • Użytkownik
  • 55 postów
  • Imię:Bogdan
  • Motocykl:kawasaki zzr 600
  • Lokalizacja:Łódż Górna

Napisano 30 marzec 2016 - 08:57

Bocian a ty przypadkiem nie masz zielonej kawy i nie jeździłeś po Mroźnej w sobote albo niedziele

To nie moja....Mój ZZR ma kolor bordo :) ....po przejściach :decayed:


Użytkownik Bocian edytował ten post 30 marzec 2016 - 09:01


#8 Domel

Domel
  • Użytkownik
  • 11 postów
  • Imię:Michał
  • Motocykl:GSX-R K4
  • Lokalizacja:Tomaszów Mazowiecki

Napisano 17 lipiec 2016 - 13:55

A ja zaczynałem od Czewonej motrynki, potem Ogar i MZ150... a potem to już poszło... Japończyki z tzw. wielkiej 4-ki 600-tka , 919, 1000 


Let's ride :)


#9 żylett

żylett
  • Użytkownik
  • 2 postów
  • Imię:Jan

Napisano 10 wrzesień 2016 - 21:09

A ja zaczynałem od Rometa 50-T-1 z sentymentem go wspominam. Później Simson i obecnie Yamaha XJ 600.


  • Piuriel lubi to

#10 Shima

Shima
  • Użytkownik
  • 20 postów
  • Imię:Damian
  • Motocykl:Suzuki Bandit GSF600 S
  • Lokalizacja:Tuszyn/Łódź

Napisano 03 październik 2016 - 20:47

Ja zacząłem od Javy 50 potem ją rozłożyłem do czyszczenia a że dzieciak byłem i mało cierpliwości do takich rzeczy to niestety więcej nie pojeździła :)


  • Bocian lubi to

flm_1477755357__oie_29173155r254htc3.gif


#11 Robcio

Robcio
  • Użytkownik
  • 69 postów
  • Imię:Rob
  • Motocykl:Gs1150
  • Lokalizacja:Lodz

Napisano 08 październik 2016 - 16:28

witam panów PO 40 nic nie napiszę bo wszystko już napisaliście o mnie, dodam tylko Junaka :moto:



#12 Ewelina

Ewelina
  • Dawca
  • 72 postów
  • Imię:Ewelina
  • Motocykl:Kawasaki Er-6n
  • Lokalizacja:Łódź Górna

Napisano 21 październik 2016 - 21:54

Bakcyla motocyklowego zaszczepił we mnie mój chrzestny.
On miał Jawę a ja jako mały szkrab uwielbiałam z nim jeździć i czuć wiatr we włosach :)

W wieku 12 lat dostałam od niego na urodziny motorynkę Romet (czerwona) była z silnikiem od komara więc osiedlowi koledzy ze swoimi motorynkami nie mieli w wyścigach ze mną szans :P
W końcu zwykła jazda zaczęłam mi się  szybko nudzić, wiec zaczęłam kombinować.... to co?! Wymyśliłam sobie wyskoki :decayed:  (crossa mi się zachciało)...... niestety moją piękna motoryna tego niewytrzymała i pękła rama :unsure:  :( po tej przygodzie widniał na ramię wielki spaw, a raczej boby spawalnicze :P
Po 3 latach ostrej jazdy przekazałam czerwoną strzałę mojemu bratu i on już wykończył ją doszczętnie.

Potem zaczęłam jeździć na Suzuki DR 350 super motocykl, niezniszczalny, tylko że ciężki, ale miał super plus jak dla mnie MIAŁ ROZRUSZNIK :D, a że uwielbiałam jeździć w terenie i od czasu do czasu jakąś glebę się zaliczyło .... to podnosiłam swoją maszynę ( a to był już spory wysiłek) siadałam na niej i co dzięki Bogu nie trzeba było kopać, tylko dumnie naciskałam magiczny guzik B)  i pędziłam dalej.

Kolejny zakup to była Honda XR 250 R, czyli sporo lżejsza maszyna od DR. Niestety brak rozrusznika -_- ! Co na bezdrożach i bagnach dawało mi ostro w kość, bo musiałam nieraz sporo się napracować, żeby odpalić ognistą maszynę. (Nie wspomnę, że przy tej czynności nie jedno niecenzuralne słowo z moich ust wyszło. :whistling: )

W międzyczasie bawiłam się jazdą na quadach, ale takiej frajdy jak na moto nie ma :/  A serce nie sługa więc musi być Motocykl. :riding: 

W obecnej chwili Kawa Er6n jak dla mnie super maszyna i złego słowa o mojej perełce nie powiem :) 


  • Aidekk, Bocian i Piuriel lubią to

#13 Piuriel

Piuriel
  • Autor tematu
  • Dawca
  • 1537 postów
  • Imię:Łukasz
  • Motocykl:PC40 CBR 600RR
  • Lokalizacja:Łódź-Radogoszcz
  • Karta FŁM:0172

Napisano 21 październik 2016 - 22:08

Motorynki są mega.
Kiedyś mój kolega miał taką i jechaliśmy w dwóch, ja siedziałem z tyłu na piłce nożnej zablokowanej między siodełkiem a tablicą rejestracyjną (to ta jednoosobowa). Jechaliśmy po nierównej drodze i mi ta piłka wypadła a ja z nią... Padłem jak długi na żwir i zaorałem kolana i łokcie.
Mój tata w zeszłym roku sobie kupił taką motorynkę i wyremontował. Teraz stoi jego motorynka (Nabuhotodonozor) obok mojej CBR i zimują.
Czasem jak wpadnę do rodziców to upalam ją po osiedlu :) Taki prawie pocket bike :D


  • Bocian i Ewelina lubią to
...You can be better than that..

#14 Ewelina

Ewelina
  • Dawca
  • 72 postów
  • Imię:Ewelina
  • Motocykl:Kawasaki Er-6n
  • Lokalizacja:Łódź Górna

Napisano 21 październik 2016 - 22:35

Oj tak ja mam sentyment do motorynki. Ja ze swoim Rometem wiele przeszłam  :)

BMX był fajny ale mieć motorynkę to już był wypas...

Szczerze mówiąc też myślę o zakupie takiej motorynki dla mojej starszej córki bo ona też już zaczyna mi truć że chce jeździć i chyba jej musze z prezentować jakąś strzałę.


  • Bocian i Piuriel lubią to

#15 Piuriel

Piuriel
  • Autor tematu
  • Dawca
  • 1537 postów
  • Imię:Łukasz
  • Motocykl:PC40 CBR 600RR
  • Lokalizacja:Łódź-Radogoszcz
  • Karta FŁM:0172

Napisano 21 październik 2016 - 22:46

No ja bym chciał ma nad syna zarazić. Ma 10 lat i jak siedzi na motocyklu to czuje dyskomfort taki, że nie ma nad nim kontroli, bo jest za mały. Na motorynce nie ma siły w łapce na zmianę biegów, bo tam jest to nie w nodze a pod sprzęgłem, wciskasz klamkę i przekręcasz ją w górę lub w dół.
Myślę o jakimś elektrycznym moto dla niego.


Użytkownik Piuriel edytował ten post 21 październik 2016 - 22:47

  • Bocian lubi to
...You can be better than that..

#16 Marttino

Marttino
  • Użytkownik
  • 322 postów
  • Imię:marcin
  • Motocykl:Triumph Tiger 955i
  • Lokalizacja:rokiciny

Napisano 21 październik 2016 - 22:59

a ja panowie jako najmłodszy na podwórku nie miałem okazji posiadania swojej wymazonej motorynki,za to starsi koledzy mieli motorynka szt 2 komar szt 1 ogar szt 2 i najbogatszy w stadzie posiadał simsona jaki on był cudownym pamiętam że zawsze w soboty otpalane były cuda i do lasku przy elektrowni łódź-widzew jeździliśmy aż paliwa brakowało i później pchanko pod blok i do piwnicy.Zaje...te czasy i komu było potrzebne prawko ,tak się zaczelo po przerwie 30 letniej zrobiłem prawko i zaczelem przygodę na swoim kilofazerze po trzech sezonach przyszedł czas na Tiger955i, następny sezon 2017 zapowiada się ciekawie bo z "FŁM" pozdro LWG

No ja bym chciał ma nad syna zarazić. Ma 10 lat i jak siedzi na motocyklu to czuje dyskomfort taki, że nie ma nad nim kontroli, bo jest za mały. Na motorynce nie ma siły w łapce na zmianę biegów, bo tam jest to nie w nodze a pod sprzęgłem, wciskasz klamkę i przekręcasz ją w górę lub w dół.
Myślę o jakimś elektrycznym moto dla niego.

nic na siłę sam przyjdzie odpali i pojedzie tak jak mój teraz śmiga na Zippro125 koło komina bo bez papierka
po tatusiu:)
  • dan-erłan lubi to

#17 Buziak

Buziak
  • Członek Stowarzyszenia
  • 383 postów
  • Imię:Szymon
  • Motocykl:Honda CBR XX 1100
  • Lokalizacja:Łódź- Olechów

Napisano 22 październik 2016 - 08:38

1999 rok mój tata kupił mojemu bratu motocykl WSK. Nikt prócz mojego brata nie umiał jeździć. Pewnego razu tata postanowił spróbować po działce trochę pojeździć. Mieliśmy dosyć spora działkę w Grotnikach więc było gdzie jeździć. Tak samo ja postanowiłem za zgodą taty spróbować. Na początku umiałem tylko ruszać pilowalem moto na pierwszym biegu. Po kilku jazdach w końcu udało mi się zmieniać biegi. I tak moja historia się zaczęła. Chciałem mieć Simona czy tego typu moto ale nie było nas stać. WSK była tańsza. Potem była jawa 350 cz a po niej 350 ta. W 2010 roku kupiłem już porządny sprzed czyli bandyta 600 i postanowiłem zrobić prawko. Suzuki jeździłem do 2013 roku i potem kupiłem CBR XX do dnia dzisiejszego śmigam.

Sprzedam oponki motocyklowe Tył,  http://motocykle-lod...łode-roczniki/Info PW


#18 Lancet

Lancet
  • Dawca
  • 630 postów
  • Imię:Aleksander
  • Motocykl:Yamaha FZS 600
  • Lokalizacja:"Miasto Meneli"-Złotno

Napisano 22 październik 2016 - 10:04

No cóż - jak na ponad półwiecznego "dziadka" moja historia będzie się różnić od typowych opowieści. Ja w młodości NIGDY nie jeździłem na żadnych dwókołowcach z silnikiem. Rower owszem, nawet chętnie - najpierw Junior, potem składaki. Ale motocykle? Jakoś ten temat nie istniał, ani w rodzinie, ani w okolicy. Puszka - to było coś!

 

Ale temat pojawił się po raz pierwszy kilka lat temu w postaci kumpla, a właściwie dwóch, którzy nagle powrócili do hobby - jeden miał Hondę Deuville, drugi - zbajerzonego Intrudera. Wrócili na dwa koła po latach, więc się przyglądałem, jak sobie radzą po powrocie. A jak rzucili hasło, że jedziemy na urlop - oni na moto, a ja jako kierowca "puszki", to mi się trochę gęba wydłużyła - dlaczego ja mam być za karawaniarza? Ale jeszcze nie myślałem o papierach.

 

Aż tu nagle, pewnego dnia w moim gabinecie pojawił się facet, który miał szkołę nauki jazdy i na dodatek był niedalekim sąsiadem. Ale wtedy w ofercie nie miał prawka kat. A. Spotkałem go przypadkiem po kilku miesiącach, przejeżdżając pod jego domem - pogadaliśmy chwilkę, aż on powiedział, że ma Zippa 250 i można u niego zrobić prawko na moto. Na to ja, że pomyślę, choć bez entuzjazmu... Ledwie wróciłem do domu, dzwonek przy furtce zadzwonił - patrzę, a to mój sąsiad-instruktor, na tym Zippku - i mówi - jedziemy na placyk! Ja na to, że nie jestem gotowy, ale po 15 minutach namawiania, uległem. Na placyku wsiadłem na tego Zippa... i się zakochałem w jeździe. A był to wrzesień 2012 roku - w grudniu, w rocznicę ślubu ( :) ) zdałem egzamin na A (rzutem na taśmę wg starych, dobrych przepisów), od wiosny zaś jeździłem tym Zippkiem, którego pożyczałem od sąsiada.

 

W październiku 2013 zostałem szczęśliwym posiadaczem Fazera Fz600 z 2003 roku i od tej pory chłonę przyjemności jazdy na 2 kółkach. Nie bez pewnych przygód co prawda, ale to całkiem inna historia... :decayed:

 

Dodam, że z jeden z tych kolegów całkiem odpuścił jeżdżenie, a drugi nie ma czasu...

Ale przyczyniłem się do zrobienia prawa jazdy przez młodszego kolegę z pracy i przynajmniej w tym względzie czuję, że spełniłem jakąś misję.


Użytkownik Lancet edytował ten post 22 październik 2016 - 10:04

"Be yourself, no matter what they say!"
Sting

#19 trewor

trewor
  • Użytkownik
  • 2 postów
  • Imię:Marcin

Napisano 03 listopad 2016 - 23:06

A ja długo jeździłem Romecikiem jak większość zanim zrobiłem prawko:) Moja historia z Zippem zaczęła się dość niedawno, bo jeżdżę dopiero rok czasu.



#20 dan-erłan

dan-erłan
  • Użytkownik
  • 123 postów
  • Imię:dan
  • Motocykl:R1
  • Lokalizacja:Łódź

Napisano 03 listopad 2016 - 23:34

No ja bym chciał ma nad syna zarazić. Ma 10 lat i jak siedzi na motocyklu to czuje dyskomfort taki, że nie ma nad nim kontroli, bo jest za mały. Na motorynce nie ma siły w łapce na zmianę biegów, bo tam jest to nie w nodze a pod sprzęgłem, wciskasz klamkę i przekręcasz ją w górę lub w dół.
Myślę o jakimś elektrycznym moto dla niego.

To jakas stara miales..ja latalem motorynka z silnikiem dwubiegowym noznym

Wysłane z mojego GT-P5200 przy użyciu Tapatalka





Podobne tematy Zwiń

  Temat Forum Autor Podsumowanie Ostatni post

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych

Nie jesteś jeszcze użytkownikiem?
Zarejestruj się już dziś i skorzystaj z wielu przywilejów jakie na Ciebie czekają!